Braki wody, spadki ciśnienia, a czasem brunatna ciecz w kranach — mieszkańcy osiedli w gminie Żukowo od lat zmagają się z problemem, który zamiast znikać, nasila się wraz z rozwojem regionu. Spółka komunalna tłumaczy sytuację przeciążeniem systemu i niedoborem wody, ale dla wielu mieszkańców to wciąż za mało.
„Nie da się tak żyć” — mówi jeden z mieszkańców osiedla Złota Reneta przy ul. Jabłoniowej w Żukowie. Prosi o anonimowość, ale jego relacja nie jest odosobniona. Jak podkreśla, problem z dostępem do wody powraca od lat, szczególnie w cieplejsze dni. Zdarza się, że wody w kranach nie ma nawet przez kilka dni. A kiedy już wraca — bywa, że ma brunatne zabarwienie. To rodzi pytania nie tylko o komfort życia, ale przede wszystkim o bezpieczeństwo jej użytkowania.
Brak wody oznacza dla mieszkańców coś więcej niż chwilową niedogodność. To brak możliwości przygotowania posiłków, zachowania higieny, sprzątania czy korzystania z toalety. W przypadku rodzin z dziećmi sytuacja staje się szczególnie trudna.
— To nie jest incydent, tylko problem systemowy, który trwa od lat — słyszymy. — Był już nagłaśniany, ale realnych zmian wciąż nie widać.
Tymczasem spółka komunalna potwierdza, że problem istnieje — i wskazuje jego przyczyny. Podczas spotkania roboczego, które odbyło się 5 maja w siedzibie Spółki Komunalnej Żukowo, wprost mówiono o niedoborze wody na ujęciu w Pępowie. Jak wyjaśniają przedstawiciele spółki, poziom wody w studniach wyraźnie spada, co ogranicza wydajność całego systemu. Jednocześnie zapotrzebowanie mieszkańców stale rośnie — i to szybciej, niż rozwija się infrastruktura.
- Obecna sytuacja wynika z niedoboru wody na ujęciu w Pępowie oraz przeciążenia systemu wodociągowego, który nie był projektowany na obecne zapotrzebowanie. Działania prowadzone przez Spółkę mają charakter dwutorowy: z jednej strony koncentrują się na stabilizacji dostaw wody obecnie, z drugiej – na budowie trwałych rozwiązań, które zapewnią bezpieczeństwo wodne w kolejnych latach. Priorytetem jest przywrócenie równowagi systemu oraz stworzenie infrastruktury adekwatnej do rzeczywistej skali rozwoju gminy - podkreśla Spółka Komunalna w Żukowie.
Efekt? System wodociągowy pracuje na granicy wydolności. W godzinach największego poboru brakuje wody, a zbiorniki nie mają szans na odbudowanie zapasów. Co istotne, jeszcze w 2022 roku zakończono rozbudowę stacji uzdatniania wody w Pępowie. Jednak już dziś — zaledwie kilka lat później — okazuje się, że to za mało. Dynamiczny rozwój gminy i napływ nowych mieszkańców sprawiły, że wcześniejsze inwestycje nie nadążają za rzeczywistymi potrzebami.
Spółka zapowiada działania doraźne. Wprowadzono nocne wyłączenia wody w Pępowie, aby umożliwić napełnianie zbiorników. Planowane jest także lepsze sterowanie przepływem w sieci oraz montaż dodatkowych zasuw. W przygotowaniu są mobilne zbiorniki retencyjne, które mają pomóc w magazynowaniu wody tam, gdzie jest najbardziej potrzebna.
W najbliższych dniach mają również zostać przeprowadzone szczegółowe badania wydajności ujęć. W planach jest także zakup dodatkowych beczkowozów i mobilnej stacji uzdatniania wody na wypadek sytuacji kryzysowych. To jednak działania krótkoterminowe. W dłuższej perspektywie kluczowe ma być powstanie nowych ujęć wody, m.in. w Przyjaźni i Żukowie, oraz budowa nowej stacji uzdatniania. Niezbędna ma być także modernizacja sieci wodociągowej, która w wielu miejscach ogranicza możliwości przesyłu.
Dla mieszkańców to jednak wciąż przyszłość. A codzienność wygląda tak, że w ciepłe dni z niepokojem odkręcają kran, nie wiedząc, czy popłynie z niego woda.
Problem, który dziś dotyka m.in. Żukowa, Banina czy Pępowa, pokazuje wyraźnie jedno — rozwój gminy nie może wyprzedzać infrastruktury. Bo kiedy zaczyna brakować tak podstawowego zasobu jak woda, przestaje chodzić o komfort. Zaczyna chodzić o normalne życie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Werbowy? Za słaby...
Burmistrz wydaje na potęgę zgody na budowę nowych domów i tu jest problem. Podatki brać a infrastruktury brak.
Za dużo działek rolnych przerabiamy na budowlane
Przypominam Ci że na takiej mieszkasz
Werbowy? Za słaby...
Burmistrz wydaje na potęgę zgody na budowę nowych domów i tu jest problem. Podatki brać a infrastruktury brak.
Za dużo działek rolnych przerabiamy na budowlane