W czwartkowe popołudnie w Kartuzach odbyło się spotkanie z kandydatem na prezydenta RP, Sławomirem Mentzenem. Lider Nowej Nadziei zgromadził setki, głównie młodych mieszkańców w Parku Solidarności, prezentując swoją wizję prezydentury i ostro krytykując dotychczasowe rządy, zarówno obecnej koalicji, jak i poprzednich ekip.
Na początku wystąpienia Mentzen uderzył w jeden z najbardziej palących problemów społecznych – służbę zdrowia.
- Czy zna ktoś z państwa osobę zadowoloną z systemu ochrony zdrowia? Nie? A ja znam – politycy są zadowoleni, bo nic z tym nie robią od tak dawna. Przecież ten system jest z 2003 roku, ma już 22 lata. Ponad 20 lat POPiSu i żadnej reformy – mówił kandydat, nawiązując do braku zmian od czasu rządów SLD.
Mentzen wielokrotnie wyśmiewał bierność klasy politycznej.
- Polacy nie chcą takiego systemu ochrony zdrowia. Chcą mieć lepszy, ale politycy nic z tym nie robią, bo oni są tylko dobrzy w gadaniu. A robić, to tam kompletnie nie ma komu - podkreslał Mentzen.
Reklama
W trakcie spotkania kandydat chętnie korzystał z humoru i ironii, by podkreślić absurdy decyzji władz. Wspomniał m.in. o luksusowych inwestycjach w Warszawie, które uznał za przejaw niegospodarności:
- Toaleta Trzaskowskiego za 650 tysięcy złotych. Człowiek dom by za to zbudował, oni postawili większego Toitoia. A jak cała Polska się z nich śmiała? To zamówili drugą taką samą - ironizował Sławomir Mentzen.
Podobnie skomentował kontrowersyjne inwestycje, jak słynne gipsowe jajo za 200 tysięcy złotych na placu Pięciu Rogów w stolicy.
- To jajo to jest najlepszy symbol naszych wydatków publicznych. Kupują coś, czego nikt nie potrzebuje, przypłacone 20 razy. Jak politycy biorą się za wydawanie naszych pieniędzy – wychodzi właśnie takie jajo – mówił Mentzen.
Kandydat skrytykował również stan polskiej armii i wydatki na wojsko, które – jego zdaniem – są nieefektywne.
Mentzen odniósł się też do polityki energetycznej i Zielonego Ładu, który nazwał „katastrofą gospodarczą”.
- Polska ma najdroższy prąd w Europie. Inne kraje już dawno mają elektrownie jądrowe, a my mamy tylko ustawy, spółki, urzędy – i żadnej elektrowni - mówił Sławomir Mentzen.
Reklama
Kolejnym gorzkim punktem była imigracja. Mentzen ostro skrytykował rząd i UE za forsowanie polityki otwartych drzwi.
- Chcą, żebyśmy rejestrowali każdą kurę w Polsce, a nielegalnych migrantów z Afryki i Azji wpuszczają bez żadnej kontroli. Niech się odwalą od naszych kur i zajmą swoimi migrantami - podkreślał kandydat na prezydenta RP.
Według Mentzena, obecne elity polityczne – niezależnie od barw partyjnych – zawodzą w każdej dziedzinie.
Na zakończenie spotkania Mentzen nakreślił wizję Polski, o jakiej marzy.
- Chcę Polski dumnej, suwerennej, która sama podejmuje decyzje, a nie pyta się ciągle o zgodę Brukseli, Berlina czy Waszyngtonu. Chcę Polski dumnej z naszej pięknej historii, prowadzącej poważną polską politykę historyczną i asertywną politykę zagraniczną. Chcę Polski dumnej, zamieszkującą przez dumnych i wolnych Polaków. Przez ludzi, którzy sami decydują jak chcą żyć, jak chcą wychować swoje dzieci, czego chcą uczyć, na co chcą wydawać swoje ciężko zarobione pieniądze. Bo to nasza sprawa i nikomu nic do tego. Chcę Polski bogatej, ale bogatej bogactwem Polaków. Z niskimi, prostymi podatkami i przyjaznymi przepisami. Z gospodarką opartą o polskie przedsiębiorstwa niezagraniczne. No i Polski bezpiecznej, ze szczelnymi granicami i bezpiecznymi ulicami. Taka Polska mi się marzy. Silna, dumna, bogata i bezpieczna. I mam wielką nadzieję, że już niedługo w Polsce coś się zmieni - podsumował Sławomir Mentzen.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tylko Pan Nawrocki.