Prace przy budowie DW211 na odcinku Kartuzy - Mojusz nadal trwają. Są one zaawansowane, ale na zakończnie inwestycji będziemy musieli jeszcze poczekać parę miesięcy. Wszystko za sprawą problemów, z jakimi spotkał się wykonawca podczas przebudowy drogi, w tym konieczną wymianą gruntu w rejonie tzw. „góry łapalickiej” oraz budynkiem w Miechucinie, który wybudowany zbyt blisko jezdni i bez fundamentów, uniemożliwia wykonywanie jakichkolwiek prac. Każde "wbicie łopaty" wiąże się bowiem z kolejnymi pęknięciami budynku.
Przebudowa drogi DW 211 spędza sen z powiek zarówno kierowcom, jak i pasażerom linii autobusowych. Postanowiliśmy więc sprawdzić, jak przebiegają prace i kiedy możemy spodziewać się ich zakończenia.
Tego, że termin zakończenia inwestycji zostanie przesunięty, domyślają się już chyba wszyscy. I choć wydawałoby się, że powodem są problemy finansowe wykonawcy, prawdziwa przyczyna jest zupełnie inna, niezależna od wykonawcy.
- Jak wszyscy wiemy, firma Trakcja miała problemy finansowe. Były to problemy związane z płynnością finansową i niewypłacaniem podwykonawcom ich należności. Podwykonawcy więc schodzili z placu budowy i później wracali. Taka sytuacja miała miejsce kilkukrotnie. Wydaje się, że ten remont trwa, i trwa i dawno miał się już zakończyć. Wszyscy jednak zapomnieli, że pierwotny termin zakończenia robót budowlanych to koniec października 2019 roku. Zaawansowanie prac jest już spore - wyjaśnia i podkreśla Grzegorz Stachowiak, dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich w Gdańsku.
- Pozostały dwa najbardziej kłopotliwe miejsca, na których też już się coś dzieje. Mowa tu o tzw. „górze łapalickiej”. Ruch na tym odcinku jest zamknięty. Związane jest to z wymianą gruntu i wzmocnieniem podłoża. Roboty jednak trwają. Drugie problematyczne miejsce znajduje się w Miechucinie. Pojawił się problem z budynkiem, który stoi bardzo blisko drogi wojewódzkiej. Został wybudowany lata temu, za blisko drogi, bez fundamentów oraz w pobliżu oczka wodnego - bagna. Jak cokolwiek robimy przy tym budynku, to dosłownie chce się on zawalić. Dlatego na razie w bliskim sąsiedztwie tegoż obiektu nie można wykonywać jakichkolwiek prac, bo grozi to katastrofą budowlaną - kontynuuje.
Jak dodaje, trwają rozmowy z właścicielem budynku i wygląda na to, że dojdzie do porozumienia.
Już wiadomo, że te dwie przeszkody wpłyną na przesunięcie terminu zakończenia prac. Wykonawca ma otrzymać dwa/trzy dodatkowe miesiące. Wstępnie termin zakończenie prac to koniec roku 2019. Jednak jak tłumaczy szef Zarządu Dróg Wojewódzkich w Gdańsku, z uwagi na porę roku, a więc zimę, racjonalnie podchodząc do sprawy, należy się spodziewać, że prace zakończą się do marca 2020 roku.
Dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich w Gdańsku wyjaśnia też konieczność zamykania kolejnych odcinków dróg.
- Zamknięcia, które miały miejsce, spowodowane są tym, że zdecydowaliśmy się na układanie warstwy ścieralnej metodą bezszwową. Nawierzchnia układana jest całą szerokością. Dzięki temu droga będzie lepsza jakościowo - podsumowuje Grzegorz Stachowiak.
Kolejne terminy zamknięcia odcinków drogi zaplanowano na 4 i 5 listopada.
Zapraszamy do galerii zdjęć, które dokumentują obecny stan prac na odcinku Mojusz - Kartuzy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jaka jest data wykonania tych zdjęć ? Jak teraz patrzę na mapę targeo (traffic) to widzę że cała droga dw211 z Kartuz do Miechucina jest przejezdna. Najlepiej jak wypowiedzą się kierowcy co jeżdżą tą trasą - jak jest naprawdę.
Zdjęcia są aktualne. Tak wygląda ta trasa na dzień dzisiejszy.
Brawo za konkretny artykuł długo oczekiwany przez kierowców , od dawna nigdzie nie było info o tym kiedy się zakończy
Gdyby pracowali latem po więcej godzin to już dawno byłoby to zrobione... W Kościerzynie robią do momentu gdy jest ciemno, a tutaj? Godzina 16,17 i wszyscy idą do domu...
Super jest rozwiązanie w Miechucinie zjazd na ulicę Dolną. Przez ogródek tylko pogratulować rozwiązania . W zimie nikt nie wyjedzie z tego osiedla .
Super jest rozwiązanie w Miechucinie zjazd na ulicę Dolną. Przez ogródek tylko pogratulować rozwiązania . W zimie nikt nie wyjedzie z tego osiedla .
W Kościerzynie pracują do zmroku?? Gdzie ta Kościerzyna? Do nocy robili raz - bo już mieli asfalt w łódkach i musieli go wylać. Odicnek ze skorzewa robią dwa miesiące, teraz, kiedy idzie zima rozpoczynają kolejny - po co?? żeby powiedzieć, że śnieg nas zaskoczył?
Grzegorz Stachowiak powinien zostać zwolniony !!!!!!!!!!!!
Jak to ładnie Pan Dyrektor powiedział: "coś się dzieje" i właśnie tu jest problem, nie ma się coś dziać tylko maja trwać konkretne prace.
Poza tym, czy nawierzchnia przed Mojuszem, pomiędzy Kożyczkowem a Miechucinem, to juz jest ostateczna warstwa? Bo jadąc po niej tłucze jak by mi coś w koło się wbiło-az się zatrzymałem aby zobaczyć czy jakiej śruby faktycznie w kole nie mam, do samej równości też daleko, co chwila czuć spadek lub podskok.
tam jest totalna samowolka, ciągle stawiają swiatla w innych miesiącach, jak nie światła to samochód,chodzą po drodze jak święte krowy,a pracę stoją w miejscu..brak słów, w głowie się nie mieści, że można taki bajzel zrobić bezkarnie
Mieszkam w Łapalicach i z powodu remontu tej drogi musiałam zrezygnować z pracy bo jeździłam zakładowym autobusem do pracy na 3 zmiany, który przejeżdżal przez Łapalice a teraz żeby móc dojechać do pracy to trzeba dojechać do Kartuz. No i czym dojechać do Kartuz na 5 rano albo jak wrócić o 23 po pracy. Żałosny jest ten cały remont, nie liczą się z mieszkańcami bo nie wszyscy mają samochody i możliwość dojazdu a żyć i zarabiać trzeba bo nie którzy utrzymują się sami i chcą pracować ale nie mogą bo nie ma jak. Krótko mówiąc masakra
Obwodnica Kościerzyny praca od 6 do 20 wiem bo sam robiłem przy budowie tej drogi :)
Dla mnie to nie zrozumiałe. Nasze publiczne pieniądze gdzie jest nadzór? Kto odpowiada za realizację projektu? W firmie prywatnej od razu byłoby zwolnienie osób odpowiedzialnych za to .....no ale to wielkie Kartuzy i jej Zarząd za nic nie odpowiada...... ludzie tracą pracę firmy prywatne maja dodatkowe koszta i straty....kto za to odpowie?....... nikt
Wszyscy jednak zapomnieli, że pierwotny termin zakończenia robót budowlanych to koniec października 2019 roku. - Chyba jednak nie wszyscy!!! Z tego co pamiętam to remont miał trwać rok!!!!! Czyli do czerwca 2019..... a jest koniec października!!!!
Jak dla mnie te prace są bardzo dobre nie ma korków do kartuz i cały czas jest światło późne zielone.
Ja pamietam termin wrzesień 2019, skąd nagle październik!
Masakra!!! Jeżeli do marca 2020 roku ma trwać remont i nadal przez Prokowo będzie taki ruch to z asfaltu nie zostanie nic. Nie wspomnę o ruchu drogowym i „super”kierowcach którzy za nic maja pieszych.
Cieszcie się że coś się dzieje a potraficie tylko narzekać.
Wstyd!!!
Nie chcę nic komentować bo te komentarze to piszą jakieś głupole ,piszą żeby pisać ale same głupoty.mam tylko nadzieję że wykonawca zrobi swoje jak najprędzej.
Na temat tej inwestycji można wydać poradnik pt. "Budownictwo NIE- komunikacyjne. Podstawowe błędy popełniane przy budowie drogi na przykładzie DW211 na odcinku Kartuzy- Mojusz."
masakra
masakra
Wojewoda spartolił temat, projektanci zrobili bubel nie projekt i teraz wykonawca ma problem.... gdzie były badania ? aaa nie było...
Czemu gmina nie zorganizowała objazdów ? to jest jej zakichany obowiązek !
A co ma gmina do wojewódzkiej drogi To województwo robi remont i to w ich zakresie żeby były objazdy
a zima sie zbliża a drogi nie skączą
Cała ta przebudowa to jeden gigantyczny skandal! Wycięto aż 1111 pięknych drzew( unikalne aleje na wielu odcinkach) tylko po to, aby można było skrócić dojazd o kilka minut. Tak kilka minut! Budowane lewo i prawo skręty oraz zwężenia-spowalniacze są przeważnie na terenie miejscowości, gdzie drzew nie ma. Argumentowanie, że na drzewach rozbijali się kierowcy jest dziecinne i naiwne. Nikt przy zdrowych zmysłach nie ma chyba wątpliwości, że przyczyną nie były drzewa tylko brawura i nieodpowiedzialność kretynów pędzących w swoich zdezelowanych golfach i audi oraz Zdziśków, Janków i Grzegorzy pędzących swoimi kilkunastotonowymi ciężarówkami i cysternami z okolicznych hurtowni na złamanie karku, często 50-80 km/h więcej niż wolno. Każdy kto tamtędy jeździ potwierdzi ten horror. Pomijam już rowerzystów narąbanych od rana bez kamizelek odblaskowych i nieoświetlonych maszyn rolniczych wyjeżdżających z pól na drogę tylko "na chwilę", bo to tylko kilkadziesiąt metrów do przejechania.. Sama przebudowa to kolejny skandal. Brak oznakowania, metrowe niezabezpieczone odpowiednio uskoki (co chwila ktoś wpadał) w nocy zero ostrzegającego oświetlenia, w dzień robotnicy bez wyobraźni pracujący przy przejeżdżających "na centymetry" obok nich samochodach (że nikt do tej pory nie zginął, to cud!), maszyny budowlane(np. koparki) wykonujące prace nad przejeżdżającymi pod łyżkami samochodami) ruch wahadłowy ustawiony na jeden tryb ,taki sam czas w ciągu dnia przy dużym ruch i w nocy (minimalny ruch), uskoki poziome na drogach wyrywające zawieszenie nawet przy sugerowanej prędkości 30 km/h. O niespodziewanych, nie oznaczonych dziurach nie wspomnę! Itp itd.W każdym cywilizowanym kraju wykonawca nie wypłaciłby się z nałożonych kar, a może i skończył w pierdlu, za narażenie użytkowników na utratę zdrowia czy życia, że o mieniu nie wspomnę!
Żyjemy w dzikim kraju! Kultura pracy i zachowań na poziomie jaskini i kamienia łupanego! To smutna prawda!
Jak zrobią ulicę z Kartuz do Mojusza to będzie do remontu droga Kartuzy- Mirachowo. W Prokowie ulica wygląda coraz gorzej. Jeżdżą wszycy, a miały tylko autobusy.
to że gmina z wykonawcą odpowiada za objazdy i oznakowanie. Wojewoda w tej kwestii jest czysty.
reporterzy akurat traflina przerwe s niadaniowa
xd droga wojewódzka z sierakowic do mierchucina bedzie wyglądała fatalnie
Czy odcinek drogi Łapalice - Kartuzy będzie całkowicie zamknięty 4, 5 listopada ?
Czemu w Miechucinie nie ma wjazdu nad jezioro tylko jest wstawiony krawężnik???
Jaka jest data wykonania tych zdjęć ? Jak teraz patrzę na mapę targeo (traffic) to widzę że cała droga dw211 z Kartuz do Miechucina jest przejezdna. Najlepiej jak wypowiedzą się kierowcy co jeżdżą tą trasą - jak jest naprawdę.
Zdjęcia są aktualne. Tak wygląda ta trasa na dzień dzisiejszy.
Brawo za konkretny artykuł długo oczekiwany przez kierowców , od dawna nigdzie nie było info o tym kiedy się zakończy