Pięć zastępów straży pożarnej brało udział w akcji gaszenia pożaru drewnianego domu w Staniszewie. Żywioł zajął fragment dachu, pokrytego strzechą, ale zagrożenie szybko udało się zażegnać.
Ogień zauważono tuż przed godziną 20, a na miejscu pojawiło się wkrótce pięć jednostek straży pożarnej - z Kartuz, Staniszewa, Mirachowa, Kolonii i Sianowskiej Huty. W tym czasie płomienie trawiły już fragment dachu przy kominie.
Jeden prąd wody podano bezpośrednio na ogień, zaś drugi na całą powierzchnię dachu, by uniknąć dalszego rozprzestrzenienia się pożaru. Błyskawicznie przeprowadzona akcja przyniosła natychmiastowy efekt i obiekt udało się uratować. Sukces tym większy, że praktycznie cały budynek zbudowany został z materiałów palnych - konstrukcja i ściany drewniane, zaś dach pokryty strzechą.
Straty oszacowano wstępnie na jedynie 2.000 złotych. Udało też się ustalić najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru, a mianowicie nieszczelność komina, w którym doszło do zapalenia się sadzy. Nikt nie ucierpiał.
Bartek Gruba
Współpraca: Natalia Bobrowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze