Reklama

Stara Huta. Odsłonili pomnik upamiętniający 100. rocznicę włączenia wsi do Polski

Podczas obchodów Dnia Niepodległości, w ubiegłym tygodniu, w Starej Hucie odbyła się wyjątkowa uroczystość. Z inicjatywy Zdzisława Pranczka odsłonięto tam pomnik upamiętniający 100. rocznicę włączenia Starej Huty do Polski. Ziemie te znalazły się w granicach ojczyzny dopiero pół roku po włączeniu Pomorza.

Inicjatorem postawienia pomnika i organizatorem uroczystości był Zdzisław Pranczk. Przedstawił zebranym losy Starej Huty po ogłoszeniu przez Polskę niepodległości.  Przypomnijmy, że same Kaszuby włączono do macierzy w lutym 1920 roku. Sama Stara Huta została znalazła się w granicach ojczyzny dopiero po sześciu miesiącach od momentu włączenia Sierakowic do granic Rzeczpospolitej Polskiej.

Po podpisaniu traktatu wersalskiego na ziemi bytowskiej odbywały się wiece mieszkańców Kaszub przeciwstawiających się pozostawieniu powiatu bytowskiego w granicach Niemiec i żądających przyłączenia obszarów o żywiole polskim do Rzeczypospolitej.

Reklama

W Starej Hucie wiec odbył się 10 sierpnia 1919 roku. Wówczas mieszkańcy tak sformułowali swój sprzeciw:

„My mieszkańcy Starej Huty, powiatu Bytowskiego, a należącej do parafji Gowidlińskiej w powiecie Kartuzkim w Prusach Zachodnich protestujemy energicznie przeciw przyłączeniu nas do Prus, bo i my jak wszyscy inni czujemy się Polakami z krwi i kości i chcemy być przyłączeni do naszej Matki Polski”

Po traktacie na przełomie stycznia i lutego 1920 roku Pomorze znalazło się w granicach Polski. Sierakowice włączono 8 lutego.

Reklama

- Niestety, Stara Huta nadal znajdowała się w granicach państwa niemieckiego. Wiosną 1920 roku nad granicę polsko-niemiecką przybyła Międzynarodowa Komisja Delimitacji Granicy, która po wysłuchaniu życzeń ludności miała rozstrzygnąć ostatecznie, które obszary lub miejscowości mają przypaść Polsce albo Niemcom. Mimo usilnych starań propagandy niemieckiej dążącej do zastraszenia ludności kaszubskiej, która optowała za Polską, mieszkańcy Starej Huty przed międzynarodową komisją graniczną zagłosowali, że chcą być przyłączeni do Rzeczypospolitej – mówił Zdzisław Pranczk.

Jak dodał, badania, które przeprowadził wskazują, że Starą Hutę razem z Doliną Jadwigi włączono w granice naszej ojczyzny w połowie września 1920 roku.

Reklama

Z danych, które uzyskał badacz wynika, że obszar Starej Huty przyłączony do Polski liczył około 168 ha. We wsi mieszkało 108 osób.

- Zestawiając to z danymi pierwszego spisu powszechnego zorganizowanego w 1921 roku (podczas którego w ówczesnych granicach Polski mieszkało 27 mln ludności), przybyły obszar i liczba mieszkańców nie robią wrażenia. Trzeba jednak pamiętać, że nasz kraj składa się z wielu małych miejscowości, ojczyzn, które są dla niego małymi komórkami składowymi. Porównując to do organizmu, gdzie każda komórka ma ogromne znaczenie dla podtrzymania życia oraz dostarczenia tlenu, to w podobny sposób nasze małe lokalne, rodzinne miejsca zamieszkania, mają ogromny wpływ na naszą dużą ojczyznę jaką jest Rzeczypospolita Polska – mówił badacz.

Reklama

 - Stara Huta będąc taką małą częścią składową naszej Matki Polski swoimi staraniami wzorowo przyczyniła się do wzrostu potencjału naszego kraju po odzyskaniu niepodległości. Niech zawsze nam przyświecają, tak jak naszym przodkom, słowa: Bóg, Honor, Ojczyzna – podkreślał Zdzisław Pranczk.

Pamiątkową tablicę odsłonił najstarszy mieszkaniec Starej Huty, pan Wacław Smentoch, który w tym roku we wrześniu obchodził 90. urodziny. Aktu poświęcenia dokonał ks. Tadeusz Olszewski.

Tablica umieszczono na kamieniu przypominającym granice dzisiejszej Polski, który został przekazany przez Franciszka Rodę. Umieszczono na niej gryfa na złotym polu oraz godło Polski z okresu 1919-1927.  Na pomniku wyryto też treść tekstu protestacyjnego z wiecu, który odbył się 10 sierpnia 1919 roku w Starej Hucie.

Reklama

Patronat narodowy nad uroczystością objął Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej Andrzej Duda.

W uroczystości, poprzedzonej mszą św. w gowidlińskiej świątyni, wzięli udział: wójt Tadeusz Kobiela, przewodniczący rady gminy Mirosław Kuczkowski, ks. Tadeusz Olszewski – proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny w Gowidlinie, ks. Tomasz Syldatk, radny Andrzej Wenta, sołtys Starej Huty Jan Syldatk, radny powiatowy Stanisław Smentoch, a także członkowie Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego Odział w Sierakowicach na czele z prezesem Piotrem Jelińskim oraz mieszkańcy Starej Huty.

Reklama

Opracowanie tekstu na bazie artykułu zamieszczonego przez Urząd Gminy w Sierakowicach. Zdjęcia również pochodzą z gminnego serwisu.

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2020-11-16 20:58:35

    Brawo mieszkańcy Starej Huty. Wielkie uznanie za wasz czyn.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Olek - niezalogowany 2020-11-17 09:28:19

    A gdzie maseczki i dystans...?????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Matylda - niezalogowany 2021-05-04 14:25:14

    W RZYCI! tam gdzie ich miejsce!

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości