Około 3,8 mln złotych kartuski samorząd będzie musiał dopłacić do przyszłorocznego systemu obsługi gospodarki odpadami za śmieci, jeśli nie uda się dojść do porozumienia z radnymi. Członkowie rady miejskiej nie wyrazili zgody na przyjęcie proponowanej przez urząd stawki 29 zł od mieszkańca. Odrzucili też propozycję wyłączenia z systemu przedsiębiorców, co miało pomóc w obniżeniu opłat.
Podczas środowej sesji kartuscy radni procedowali nad wprowadzeniem nowych stawek opłat za śmieci. Dyskutowali również nad propozycją magistratu w sprawie wyłączenia z systemu obsługi nieruchomości niezamieszkałych. Jak co roku, sprawa ustalenia cen wzbudziła mnóstwo emocji.
Stawka, którą zaproponowano na początku sesji to 31 zł miesięcznie za mieszkańca (stawka karna 93 zł).
Sprawę nakreśliła Edyta Zientarska, kierownik Wydziału Gospodarki Odpadami i Ochrony Środowiska. Przedstawiła szczegółowe wyliczenia i proponowane przez urząd ceny.
- System musi się samobilansować, jeśli stawka będzie na zbyt niskim poziomie i się nie zamknie, mieszkańcy i tak będą poszkodowani - podkreślała szefowa wydziału.
Kwota, którą gmina musi zapłacić w 2021 roku aby system działał sprawnie to 11,9 mln złotych, przy rezygnacji ze zbiórek odpadów wielkogabarytowych
Gmina Kartuzy według danych GUS ma 32.894 mieszkańców, zadeklarowanych w systemie jest 29.980 osób. W 2019 roku na mieszkańca przypadało 358 kg odpadów. Szacuje się, że w 2021 roku miałoby ich być 12.680 ton ( przy wyłączeniu przedsiębiorców 11.158 ton).
Śmieci tylko od mieszkańców?
Kartuski magistrat wystąpił z propozycją, by z gminnego systemu obsługi wyłączyć nieruchomości niezamieszkałe, czyli m.in. przedsiębiorstwa. To sposób na oszczędności, który już wprowadzono w wielu gminach w powiecie m.in. w Żukowie, Chmielnie czy Przodkowie. Zgodnie ze zmianami nałożonymi przez rząd od 2021 zmienią się kwoty stawek, które gminy mogą pobierać od właścicieli nieruchomości niezamieszkałych. I tak przykładowo od 2021 roku maksymalna stawka, którą określił ustawodawca za pojemnik w nieruchomościach niezamieszkałych to 1100 l to niespełna 60 zł, dotąd w gminie Kartuzy było to 230 zł.
- Ze względu na dużą dysproporcję i brak możliwości ustalenia realnej stawki rynkowej dla przedsiębiorcy, prosimy o odstąpienie od obsługi tych nieruchomości – mówiła Edyta Ziętarska, kierownik wydziału gospodarki odpadami.
Z systemu mają zostać wyłączone nieruchomości z domkami letniskowymi, rodzinne ogródki działkowe i mieszane, w częściach niezamieszkanych. Ma w nim pozostać urząd miejski, GOPS, jednostki OSP oraz instytucje kulturalne i oświatowe.
- Nasza propozycja to kompromis, na który pozwala ustawa. Ustawodawca wprowadził dobrowolność dla właścicieli nieruchomości niezamieszkałych w kwestii pozostania w systemie. Tym samym dał zachętę dla samorządów, by wyłączać te nieruchomości z obsługi. To uwolnienie rynku, o które tak często radni zabiegają. Daje możliwość samodzielnego zarządzania gospodarką odpadami przez właścicieli, którzy nie zawsze byli zadowoleni z form odbioru gminnego. Uwalniając firmy z systemu każdy przedsiębiorca będzie mógł sam zarządzać swoimi odpadami, ale wszystko będzie się odbywać pod kontrolą gminy. Będzie kontrolować segregację oraz zawarte z firmami wywozowymi umowy – wyjaśniała szefowa referatu.
Kwota, która spłynąć ma w 2020 roku od przedsiębiorców do systemu gospodarki odpadami to ponad 2,2 mln złotych, natomiast w 2021 roku, po wprowadzeniu rządowych obniżek, wyniesie ona 350 tys. zł, czyli o o ponad 1,8 mln mniej.
- Przy założeniu, że zostawimy przedsiębiorców w systemie możemy liczyć na 350.000 zł, różnica między tym, co mamy w tym roku to prawie 1,9 mln zł. W przeliczeniu na mieszkańca rocznie to 65 zł od mieszkańca rocznie, 5,43 zł miesięcznie. Jeśli zostawimy przedsiębiorców w systemie, do stawki 31 złotych będziemy musieli doliczyć jeszcze pięć złotych - mówiła Sylwia Biankowska.
Dodała też, że przedsiębiorców wyłączyły inne gminy m.in. Żukowo, Chmielno czy Przodkowo.
"Ta stawka to absurd"
Przy rezygnacji z obsługi nieruchomości niezamieszkałych - przedsiębiorców, właścicieli domków letniskowych i rodzinnych ogródków działkowych opłata za śmieci miałaby wynieść 29 zł. Wówczas koszt obsługi systemu gospodarki odpadami to około 10,5 mln zł. Deficyt by wyniósł w takim wypadku około 137 tys. zł, jednak ta kwota ma ulec zmniejszeniu dzięki uszczelnieniu systemu.
- Zmiany muszą być, ale projekt, który otrzymaliśmy jest nieprzygotowany. Zrezygnowaliśmy z worków i ze zbiórek wielkogabarytowych, wzięliśmy na siebie PSZOK-i. Zdejmujemy ciężar po ciężarze z firm zajmujących się wywozem odpadów, a następnie podnosimy ceny? A jakie warunki stawia się firmom, z którymi współpracujemy? Stawka 31 zł to totalny absurd, odlot nie wiadomo gdzie - skwitował pierwszą propozycję radny Andrzej Pryczkowski.
Radni zwracali przede wszystkim uwagę na ciągły brak szczelności systemu oraz niemożność określenia szczegółowo dokładnej wagi generowanych przez mieszkańców odpadów. Proponowali, by dokładniej sprawdzać firmę realizującą usługi.
- Gmina ma obowiązek kontrolować firmę nie rzadziej niż co dwa lata. Do faktur, które do nas spływają są dołączone raporty i karty przekazania odpadów, które potwierdzają jaki strumień odpadów jest w gminie Kartuzy. Samochody są opomiarowane, mają GPS wszystkie informacje. Samochody wag nie mają, ale można to uwzględnić w kolejnym przetargu. Koszt jednej wagi samochodowej to 50.000 euro - mówiła Edyta Zientarska.
Inne stanowisko przedstawili radni Wioletta Stoltmann i Mirosław Paczoska.
- Samo bilansowanie to słowo klucz. My jako mieszkańcy mamy za śmieci zapłacić tyle, ile ich wyprodukujemy. Uważam, że komisja gospodarcza powinna wypracować wspólne stanowisko i przedstawić nam, jaki jest realny koszt opłaty dla jednej osoby za śmieci segregowane. Rok temu przyjęliśmy wspólnie stawkę 19 zł, a urząd proponował, by wynosiła 26 zł. Wtedy miała być podwyżka o 36 proc. Teraz czeka nas o 60 proc. To efekt tego, że nie podnosiliśmy cen. (...) Pytanie co z długiem w tym roku, za który można byłoby zrobić m.in. drogi i chodniki - mówiła radna Stoltmann.
- Jestem za tym, by wyłączyć ogródki działkowe i nieruchomości niezamieszkałe z systemu. Jeśli chodzi o stawkę, to nie jest ona optymalna i nie zadowoli mieszkańców, jednak wzrost z 19 zł do 31 zł to nasza wina, bo w ubiegłym roku przyjęliśmy taką niską. Jeśli pomniejszymy będzie mniej inwestycji, nad czym ubolewam - mówił Mirosław Paczoska.
Głos zabrał też Ryszard Duszyński, przewodniczący komisji gospodarczej.
- Powtarzamy się w niektórych kwestiach, omawialiśmy je na komisjach. Co roku zwiększają się ilości odpadów i jest to normalne, ale nie mogą one rosnąć w sposób nieograniczony. Teraz stawka dostosowywana jest do przetargu. Powinniśmy wypracować taki system, który będzie do sprawdzenia i będzie realny. Zauważyłem też, że dzięki wymianie pieców – odpadów ciężkich takich jak popiół jest już znacznie mniej. Uważam, że system nie jest do końca sprawdzony, dlatego u nas na mieszkańca przypada większa ilość opadów. Ponadto wciąż nie są ujęci wszyscy mieszkańcy. Ilość przewożonych ton, a deklarowanych jest zupełnie inna. Gdybyśmy to sprawdzili i ważyli, okazałoby się że byłaby różnica. Są gminy, które to sprawdziły - mówił radny.
Ostatecznie przeciw przyjęciu stawki opłaty za śmieci w wysokości 29 zł zagłosowało 12 radnych, sześcioro było za, jedna osoba się wstrzymała, natomiast radni Jarosław Plichta i Arkadiusz Socha głosów nie oddali.
W kwestii wyłączenia z systemu nieruchomości niezamieszkałych za zagłosowało 10 osób, a przeciw było 11.
Niezamknięcie się systemu może skutkować dla gminy zadłużeniem w wysokości 3,8 mln złotych.
- Dziękuję radnym, którzy głosowali za i rozumieją, że system musi się bilansować. Ci, którzy zdecydowali, by nic nie zmieniać - zostawić przedsiębiorców i zostawić 19 zł. Muszą być świadomi, że będziemy musieli wziąć 3,8 mln zł. Kredyt będzie wzięty na państwa życzenie - mówiła wiceburmistrz Sylwia Biankowska po głosowaniu.
Pytany o sprawę przewodniczący Mariusz Treder, zaznaczył, że na decyzję radnych wpływ miały dwie kwestie.
- Radni nie wyrazili zgody na stawkę zaproponowaną przez burmistrza, bo gminę zamieszkuje około 35 tys. osób wraz z cudzoziemcami. Burmistrz potrafił weryfikować deklaracje radnych, powinien też potrafić znaleźć osoby niepłacące za śmieci. Kolejna kwestia to sprawa ilości odpadów szacowanych tylko na poziomie deklaracji, nie są one realne. Odrzuciliśmy obie uchwały, bo powinny one zostać przyjęte jednogłośne - zaznaczył.
Kolejna komisja
Radni ponownie pochylą się nad kwestią stawek opłat za śmieci w czwartek, 3 grudnia. Odbędzie się wówczas posiedzenie komisji gospodarczej. Kartuski urząd ma w poniedziałek wydać oświadczenie w sprawie śmieci.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A dlaczego artykułu nie napisała ulubiona dziennikarka pana Przewodniczącego? Na Facebooku podobno pan przewodniczący nic nie komentuje, ale za to w każdym artykule wiadomej Pani dziennikarki bezpodstawnie krytykuje Urząd naruszając dobre imię wielu osób! Jestem zdumiona, że nie ukazał się żaden artykuł chwalący „cudowny pomysł” Pana Przewodniczącego w sprawie przekazania gminnej spółce gospodarowania śmieciami, bo przecież prywatne firmy na pewno oszukują...
Sylwia to Ty? Daj już spokój. Wskakuj lepiej na Facebooka.
"Na Facebooku podobno pan przewodniczący nic nie komentuje, ale za to w każdym artykule wiadomej Pani dziennikarki bezpodstawnie krytykuje Urząd naruszając dobre imię wielu osób!" - jeśli ma Pani dowodu, że ktoś bezpodstawnie krytykuje urząd naruszając dobre imię wielu osób to proszę złożyć doniesienie. Jeżeli natomiast to co Pani pisze jest wyssane z palca, to ktoś może takie doniesienie złożyć na Panią.... A urzędnik karany być nie może.... Proszę pamiętać, że nikt w Internecie nie jest anonimowy.
Ja tego nie rozumie, wcześniej do kosza trafiało wszystko, i kosztowało to 40 zl/m-c, teraz oddajemy śmieci zazwyczaj dwa razy w tygodniu i kosztuje to mnie prawie 60 zl/m-c, dodatkowo zmusiło się obywateli do segregowania surowców wtórnych, tj. papier, szkło, tworzywa sztuczne i nadal się system nie bilansuje, to ja się pytam co się dzieje z surowcami wtórnymi? Po co my je segregujemy i oddajemy za darmo (a byc może jeszcze za to płacimy?), bo mam cztery kosze, jeden to odpady, który trafia na wysypisko, pozostałe trzy idą do powtórnego wykorzystania bo taka była idea tego programu. Skoro 3/4 moich śmieci to surowce wtórne, i to już posegregowane przygotowane dla odbiorcy, dlaczego ten system się nie bilansuje? A z roku na rok jest coraz droższy?
Należy tak : przewietrzyć to całe towarzystwo w dziale gospodarki odpadami , skontrolować zasadność , wielkość faktur wystawionych przez wykonawcę usług , i najważniejsze , wyłonić w uczciwym przetargu nowego wykonawcę / a są tacy / a nie monopolistę elwoz .
Co tu się do cholery dzieje kogoś chyba porąbało??? Ja mam rodzinę 10 osobową, miesięcznie płacę 190zl rocznie 2280zl to moja miesięczna pensja.Caly miesiąc muszę pracować na śmieci . Co miesiąc zabierają od nas dwa pojemniki zamieszanych odpadów i dwa pojemniki opakowań plastiku raz na 2 miesiące pół worka szkła. Zajmuję się chorą mamą i żona spodziewa się ósmego dziecka . Uważam że zbyt dużo płacimy za odpady a do tego chcą jeszcze podnieść opłaty. Po co jest ta segregacja skoro i tak się tyle płaci??? No i dlaczego się obarcza takim kosztami rodziny wielodzietne.
A moj podatek dochodowy idzie na 500+. 8 dzieci to 4000zl miesiecznie. 10 osobowe gospodarstwo wyprodukuje troche smieci. Niestety. Wszyscy za to placimy
kiedyś kupiłem pojemnik 1100L, za wywóz płaciłem 60 zł i z niczym nigdy nie było problemów...
1/4 TO MIESZANE , 3/4 Śmieci to zysk już posegregowany , tylko kase brać . Dodatkowo mieszkańcy kupują worki na własną rękę . To co jest z tymi śmieciami- czy rada to policzyła i sprawdziła , czy tylko krzyczy. No i najważniejsze pytanie : idąc do sklepu dostaję paragon lub fakturę . Jeśli sprzedawca go nie da to zostanie ukarana przez US - grzywna 500zł. Pytam , dlaczego wcześniej otrzymałem fakturę od Elwozu , a teraz z Gminy nic. Nigdzie nie ma potwierdzenia - czy opłata jest z podatkiem , to kwota brutto , czy netto . Ile jest w danej kwocie VAT-u ? Nikt nigdy tego nie wyjaśnił mieszkańcom. Karać i rząd i Gmina potrafi , a co z informacją ?
Poprzednio nie było ustawy śmieciowej, śmieci były tanie, śmieci trafiały też do rowów i lasów, teraz śmieci kosztuja 3x tyle, jakoś drastycznego spadku śmieci w lasach i rowach nie ma. Wcześniej nie było segregacji i wszystko trafiało na wysypisko, teraz mamy segregację i 3/4 z tego powinno trafić do ponownego przetworzenia. Jak Wam brakuje mieszkańców to możecie wykreślić z tej listy moich rodziców, już jakiś czas nie żyją, a listy z urzędu- właściwie od burmistrza- otrzymali, z przeprosinami za niedogodności związane z inwestycja gminy. Podwyżka śmieci, tak pewnie nas czeka, ale nie w taki gwałtowny sposób (i tak płacę teraz 3 x tyle co przed reformą), jak się nie bilansuje, może czas poszukać innego wykonawcy? Elwoz to nie jedyna firma w woj. pomorskim. Nie musimy korzystać z jej usług, no chyba że burmistrz musi. Niech radni prześledzą co się dzieje z segregowanymi smieciami, bo mam takie wrażenie, że robimy to bezcelowo. Dlaczego zniesiono opcję oddawania niesegregowanych śmieci? Po to płaciłem kilkanaście złotych więcej, aby segregację robili za mnie fachowcy, a nie że ja będę się zastanawiac czy ten papier jest tłusty, czy tłusty i z folia, czy suchy z folią ale nie tłusty, czy ten papier ma nadruk termiczny, czy może zapisany jest atramentem i powinien trafić do pojemnika na papier, czy może na biodegradowalne, a może jednak do zmieszanych.
Pani Edyto Z. a co nas obchodzi ile kosztuje waga w samochodzie? To my stawiamy warunki usługodawcy, a nie on nam? Pani jest jakimś rzecznikiem - obrońcą tego co zbiera od mieszkańców śmieci oraz surowce wtórne, bo waga kosztuje 50 tys? A niech i kosztuje 100 tys. To firma zbierająca odpady ma miec odpowiednie zaplecze techniczne, oraz oferować cenę, która jest konkurencyjna od innych oferentów. Pani ma się martwić o nas mieszkańców a nie ku.źwa prywatnego przedsiębiorcę!
A dlaczego artykułu nie napisała ulubiona dziennikarka pana Przewodniczącego? Na Facebooku podobno pan przewodniczący nic nie komentuje, ale za to w każdym artykule wiadomej Pani dziennikarki bezpodstawnie krytykuje Urząd naruszając dobre imię wielu osób! Jestem zdumiona, że nie ukazał się żaden artykuł chwalący „cudowny pomysł” Pana Przewodniczącego w sprawie przekazania gminnej spółce gospodarowania śmieciami, bo przecież prywatne firmy na pewno oszukują...
Sylwia to Ty? Daj już spokój. Wskakuj lepiej na Facebooka.
"Na Facebooku podobno pan przewodniczący nic nie komentuje, ale za to w każdym artykule wiadomej Pani dziennikarki bezpodstawnie krytykuje Urząd naruszając dobre imię wielu osób!" - jeśli ma Pani dowodu, że ktoś bezpodstawnie krytykuje urząd naruszając dobre imię wielu osób to proszę złożyć doniesienie. Jeżeli natomiast to co Pani pisze jest wyssane z palca, to ktoś może takie doniesienie złożyć na Panią.... A urzędnik karany być nie może.... Proszę pamiętać, że nikt w Internecie nie jest anonimowy.