Rada gminy Stężyca była uznawana za jedną z najbardziej zgodnych w powiecie kartuskim. Do wtorku. Kiedy to kwestia rozbudowy stadionu w Stężycy, podzieliła rajców. Większością głosów zdecydowali, że nie chcą wielomilionowej inwestycji, która notabene w żaden sposób nie służyłaby mieszkańcom.
We wtorek odbyła się sesja Rady Gminy Stężyca. Jednym z jej punktów były zmiany w Wieloletniej Prognozie Finansowej. Kontrowersyjną pozycją była rozbudowa stadionu w Stężycy, który następnie zostałby oddany pod opiekę gminnej spółce. Inwestycja ta miałaby pochłonąć 15 mln zł z gminnego budżetu, jednak w WPF przy zadaniu tym zapisano kwotę niemal dwa razy większą. A to ze względu m.in. na to, że środki na realizację projektu miałyby pochodzić z zaciągniętego na ten cel kredytu.
Z naszych informacji wynika, że już podczas komisji, inwestycja zaproponowana przez wójta Tomasza Brzoskowskiego spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem większości radnych. Niemniej znalazła też i swoich zwolenników.
- Zdajemy sobie wszyscy sprawę z tego, jakie mamy czasy. Wszyscy mamy jakieś kredyty, jest bardzo niestabilna sytuacja gospodarcza. Nie wiemy, w jakim kierunku to pójdzie, Uważam jednak, że ta sytuacja nie może mieć wpływu na rozwój naszej gminy. Przypominam sobie czasy, kiedy chcieliśmy rozbudowywać centrum o scenę. Podobnie było z promenadą. Oskarżano nas o megalomanie. A dobrze wiemy, jaki wymiar te inwestycje miały i mają w województwie. Rozwój klubu Radunia, a tym samym stworzenie dla nich infrastruktury, na której mogliby rozgrywać mecze w coraz wyższej klasie, to byłaby niesamowita promocja naszej gminy i całego regionu. Dlatego uważam, że rozbudowa stadionu jest potrzebna – podkreślał radny Jarosław Turzyński.
- Faktycznie kwota jest duża. Szacowaliśmy przeznaczyć na ten cel około 15 mln zł. Gdyby nie było żadnych dofinansowań i odliczeń podatkowych, to koszt wyniósłby więcej i taka kwota jest wpisana w WPF. To byłby najbardziej czarny scenariusz, a doskonale wiemy, że nasza spółka ma możliwość odpisania już 23 proc. tej kwoty. Ponadto samorząd złoży wniosek o dofinansowanie do Ministerstwa Sportu. Możliwość dofinansowania w tym zakresie wynosi 2-3 mln zł. (…) Już daje się zauważyć coraz niższe ceny materiałów budowlanych. Musimy mieć też świadomość, że samorządy muszą wziąć na siebie odpowiedzialność utrzymania firm lokalnych. Inwestycje utrzymują miejsca pracy i obrót gospodarczy. Zmniejszenie inwestycji spowoduje likwidację firm – podnosił z kolei wójt gminy Stężyca Tomasz Brzoskowski.
Zaznaczał też, że prace nad rozpoczęciem tego projektu rozpoczęłyby się dopiero jesienią i to w sprzyjających okolicznościach gospodarczych. I na tym pozytywne opinie o inwestycji się zakończyły.
- Po co ten pośpiech? Po co już dziś musimy decydować o tym, czy tę inwestycję wprowadzić do WPF? My jesteśmy głosem mieszkańców, którzy nas wybrali. Ich głosem w tej radzie. I przyznam szczerze, że więcej głosów wśród mieszkańców jest takich, że nie chcą takiej inwestycji, kiedy jeszcze wiele innych rzeczy jest do zrobienia. To prawda, że wiele już zostało zrobione, ale są jeszcze inwestycje, które są bardziej potrzebne niż rozbudowa stadionu. Tak uważają mieszkańcy i taki głos mieszkańców będę dziś reprezentować – akcentował radny Łukasz Wysocki.
- I chciałbym zapytać panie wójcie, jakie realne korzyści będzie miała ta inwestycja dla lokalnych przedsiębiorstw? Bo przyznam szczerze, że większe korzyści czerpiemy z turystyki niż z tego, że nasza reprezentacja dostała się do drugiej ligi – dodawał.
Zdaniem wójta, duże i potrzebne inwestycje w gminie zostały już wykonane, a kolejne są planowane.
- Pan, panie radny, będzie głosował przeciw, bo pan nie czuje sportu – tak uważam. No, ale to już trudno. Każdy czuje co innego. Też się nie znam na poezji. Szkoda, że pan nie słuchał, że wprowadzamy do WPF dokumentację na plaże, dwa kempingu, że jest złożony projekt na kanalizację w Wieżycy. Szkoda, że pan tego nie słuchał na komisji – mówił wójt Tomasz Brzoskowski.
- Przepraszam, słyszałem i to wszystko wiem – ripostował radny Wysocki.
- No to chciałbym, aby mieszkańcy też to usłyszeli. Jaki wymierny efekt da ta inwestycja przedsiębiorcom? Jeśli ten projekt chwyci lokalna firma, to wszyscy zarobią – argumentował wójt Brzoskowski.
- To jest nieprawda, że nie czuję sportu. Budowaliśmy ścieżki rowerowe, nikt się temu nie sprzeciwiał. Tak samo nikt się nie sprzeciwiał promenadzie i jakiejkolwiek ścieżce. Nie słyszałem od mieszkańców, aby ktoś był przeciwny budowie sceny. Wszyscy byli "za". Jeśli chodzi o zarzut, że nie czuję sportu, to być może nie czuję piłki nożnej, ale kilka razy w tygodniu z rodziną jeżdżę na rowerze. Sport więc czuję, ale nie zgadzamy się z panem wójtem w tym zakresie, w jakim kierunku ten sport ma pójść. I na pewno nie jest tak, że nie wsłuchuję się w głos mieszkańców. Wręcz przeciwnie. Właśnie ich głos staram się tu wyrazić – podkreślał radny Łukasz Wysocki.
Zdanie radnego Łukasza Wysockiego podzieliła większość radnych. Stosunkiem głosów - sześciu przeciw, przy czterech „za” i trzech wstrzymujących, nie przyjęli oni uchwały, a tym samym nie wyrazili zgody na rozbudowę stadionu.
- Państwa decyzja poskutkowała tym, że nie mam możliwości podpisania umów na drogi i dokumentacje budowlane – skwitował jedynie na zakończenie wójt gminy Stężyca Tomasz Brzoskowski.
A Wy co uważacie? Stężycy potrzebna jest rozbudowa stadionu?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo Panie Radny, ogromny szacun. Nareszcie ktoś się postawił, nareszcie ktoś odezwał się głosem wyborców. Ani rozbudowa ani kolejny stadion zupełnie nic nie da, wzrosły by jedynie i tak już ogromne koszty utrzymania, przez które gminy nie stać już na żadne imprezy, festyny, na żadną rozrywkę, która miała miejsce jeszcze przed wejściem Raduni do II ligi. A branie milionów kredytu żeby wójt mógł zaspokoić swoje ego... Temu panu już podziękujemy
Masz rację. "Nareszcie ktoś się postawił". Rozwojowi, postępowi, stężyckiej młodzieży i lokalnemu społeczeństwu.
I bardzo dobrze Żadna lokalna firma nie padnie przecież w gminie wszystkie przetargi wygrywają firmy spoza gminy a przetargi wygrywają pod stołem jeszcze przed ich ogłoszeniem A stadion nikomu nie potrzebny wręcz przeciwnie i tak za dużo pieniędzy radunia pochlania
"Jeśli ten projekt chwyci lokalna firma, to wszyscy zarobią" - pewnie mowa o panu radnym, który jest orędownikiem tej "inwestycji"?
Ludzie wyjdźcie poza swoje opłotki. Kto by w Polsce słyszał o Stężycy, gdyby nie piłka nożna i siatkówka. Policzcie sobie ile pieniędzy trzeba by zainwestować w reklamę ogólnopolską? 30 sekund w Prime Time kosztuje w TV kilkadziesiąt tysięcy. Poza tym piłka nożna i siatkówka to nie tylko rozgrywki seniorskie, ale także SMS w którym trenuje kilkaset dziewczynek i chłopców w komfortowych i najlepszych w Polsce warunkach, w dodatku całkowicie za darmo. Cudze chwalicie swego nie znacie. Wielu znajomych, którzy przyjeżdżają do mnie na weekend i widzą na żywo gminę, obiekty, szkołę SMS boiska etc nie mogą uwierzyć, że to wszystko jest w malutkiej miejscowości, w dodatku darmowe dla mieszkańców i dzieciaków.
Ciasnym umysłom nie przetłumaczysz. Buraczana świadomość rodem z PGR-u jeszcze tego nie ogarnia. Tysiące wielkich osobowości sportu wywodzi się z wiosek i małych miasteczek, gdzie stworzono infrastrukturę, gdzie pokazano, że siermiężną rzeczywistość wiejską można zastąpić rozwiązaniami dającymi szansę na wybicie się miejscowej młodzieży w ten większy i wielki świat. Dzięki sportowi, dzięki stworzeniu możliwości, dzięki ludziom którzy mają wizję i chcą coś robić dla społeczeństwa. Nasza młodzież nie musi stać pod sklepem bez celu czy włóczyć się nad jeziorem, pokątnie popalając papierosy. Naszej młodzieży należy pokazać jakiś wzór, np. drużynę sportową która do czegoś doszła, pokazać drogę, jak nie do kariery to chociaż do niepowtarzalnej, ekscytującej przygody ze sportem. Ale do tego trzeba stworzyć warunki, zainwestować w infrastrukturę co w prostej drodze jest inwestycją w młodzież i starszych mieszkańców. Inwestycją w całe lokalne społeczeństwo. Doprawdy trudno mi pojąć, jak można tego nie rozumieć i jeszcze hamować ten postęp, obnosząc się z tym publicznie.
Ten radny Wysocki jest porażająco śmieszny. On "czuje sport", bo na rowerze jeździ. Z rodziną. Mało z krzesła nie spadłem ze śmiechu. Chłopie nie rób z siebie pośmiewiska. Gdyby nie ta Radunia, to Stężyca byłaby w czarnej dziurze a ta cała turystyka, to pijani wędkarze, trochę gówniażerii na haju, trochę motocyklistów, trochę ludzi z Trójmiasta, którzy robią sobie tu półgodzinny przystanek w drodze na Kaszuby i cała rzesza kibiców którzy przyjeżdżają do Stężycy na mecze, by po odkryciu tego zakątka dzięki meczom, później wracać tu z rodzinami i znajomymi na weekendy, wakacje i w innych celach turystycznych. Jeśli jednak upierasz się, że to tylko turystyka ciągnie Stężycę, to nie masz zielonego pojęcia co mówisz. Jeśli najważniejsza jest turystyka, to pamiętaj o tym, że bez sportu, bez Raduni, cały ten układ jest karłowaty, nie rokujący. Sport jest bowiem uważany za czynnik istotnie wpływający na rozwój miejsca recepcji turystycznej, albowiem jest jedną z kluczowych form aktywności podejmowanych przez turystów w miejscu czasowego pobytu. Możliwość wywierania przez sport wpływu na rozwój funkcji turystycznej danego obszaru często jest determinowana występowaniem w danym miejscu specyficznych naturalnych lub kulturowych atrybutów (np. rzeka, jezioro, góry, dziedzictwo kulturowe), jednak przede wszystkim jest ona wynikiem rozwoju lokalnego sportu, (infrastruktura, działalność sportowa) oraz świadomego nim „sterowania” przez władze lokalne. Jednym z podstawowych składników produktu gminy jest jej wizerunek, rozumiany jako sposób postrzegania gminy, powszechna opinia o niej, jej wyobrażenie zarówno w świadomości utożsamiających się z nim lub nie mieszkańców, jak i w świadomości potencjalnego inwestora czy też odwiedzającego. Wizerunek gminy uzależniony jest m.in. od komunikowanej otoczeniu tożsamości gminy i jej działalności (historia, gospodarka, kultura, polityka, sukcesy, znane osoby pochodzące z miasta, np. sportowcy), aktywności gminy w środkach masowego przekazu, znanych (markowych) podmiotów gospodarczych lub organizacji (np. sportowych) działających w gminie, pozycji gminy względem innych gmin, własnych cech i doświadczeń osoby, w której świadomości jest ukształtowany dany wizerunek gminy. Sport, ze względu na posiadane cechy, takie jak: uniwersalność, prostota przekazu i skojarzeń, emocje, medialność, wielopłaszczyznowość odbioru i uczestnictwa, egalitaryzm, ekskluzywność, naturalna obecność reklamy, ponadregionalny zasięg przekazu, jest łatwym i skutecznym narzędziem komunikacji z otoczeniem. Szczególna skuteczność tego nośnika promocji wiąże się z niestandardowością komunikatu i oparciem go na emocjach. Promocja gminy poprzez sport może być realizowana zarówno za pomocą i pośrednictwem klubów sportowych, działających na terenie gminy, konkretnych zawodników, uprawiających sport w gminie lub pochodzących z gminy i powiatu, poprzez organizowane w gminie wydarzenia sportowe, a także lokalną „atmosferę sportową”, przejawiającą się zaangażowaniem mieszkańców w sport oraz utożsamianiem się z gminą jako kibice. Badania realizowane przez agencje monitorujące media i efektywność sponsoringu sportowego wskazują, że marki gmin mogą być skutecznie eksponowane (ekspozycja logotypów, wypowiadanie nazwy gminy, flaga z nazwą gminy) podczas renomowanych imprez sportowych. Wartość medialna tych ekspozycji szacowana jest na miliony złotych. Adresatami tych działań są zarówno odbiorcy wewnętrzni (mieszkańcy, organizacje), jak i zewnętrzni (turyści, inwestorzy, organizacje). I na koniec chciałbym Ci panie radny powiedzieć, że gdyby nie Radunia i jej awans do II ligi piłkarskiej, nigdy bym sie nie pojawił w Stężycy, nie skorzystałbym z restauracji w Stężycy, nie wszedłbym do miejscowego kościoła, sklepu spożywczego, nie poszedłbym tam na lody, nie tankowałbym tam paliwa, nie zajrzałbym do apteki, ani nie skorzystałbym z myjni samoosbsługowej. Ani ja, ani towarzysząca mi rodzina (plus 4 osoby) i przyjaciele (plus 5 osób). Bo tyle nas średnio przyjeżdża na mecze Raduni. A mieszkam 80 km od Stężycy. Jak Radunia spadnie do III ligi, to będę jeździł gdzie indziej, bo ten poziom rozgrywkowy, czyli III liga, mnie nie interesuje. Sport to potęga promocji, sławy i uznania dla gminy, powiatu i województwa. Jednak taki sport, który przyciąga w to miejsce ludzi z odległych rejonów Polski. Setki kibiców. Ze Śląska (mecz z Ruchem Chorzów), z Lublina (mecz z Motorem Lublin) z Kalisza (mecz z KKS), z Elbląga (mecz z Olimpią Elbląg), z Puław (mecz z Wisłą Puławy) czy z terenu województwa pomorskiego, jak jest w moim przypadku. A nie jazda na rowerze. Z rodziną. Nie czujesz sportu i przyczyniasz sie w prostej drodze do degradacji, dyskredytacji i marginalizacji Stężycy. Jak każdy, kto "nie czuje sportu" i nie ma pojęcia jakim nośnikiem promocji i rozwoju on jest. I ostatnia uwaga. Czy rozbudowa stadionu nie będzie służyć mieszkańcom? Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Jakie badania przeprowadziłeś w tym zakresie? Kto jak nie mieszkańcy zasiadają w większosci na trybunach podczas meczu? Trybunach, które zaczynają nie mieścić już wszystkich chętnych.
Co Pan za głupoty pisze! Nikt nie bierze Raduni na poważnie jako klubu piłkarskiego w Polsce! Żeby utrzymać się w ligach piłkarskich o jakich sobie zamarzył pan Wójt potrzeba co roku wielu milionów złotych których nasza gmina po prostu nie ma! Brawo Panie Wysocki, gmina może wykupiła gdzieś jakiś kawałek żeby zrobić gminną plażę ale mieszkańcy turystycznych miejscowości nie mają dostępu do jeziora. Większość miejscowości nie ma nawet trawiastego boiska piłkarskiego, nie mówiąc o istniejących które wymagają naprawy. Może tym zajmie się gmina a nie spełnianiem pragnień pana Wójta o byciu menagerem piłkarskim?
Brawo dla Pana Radnego Wysockiego, że opowiada się za zrównoważoną gospodarką w gminie i jest głosem rozsądku! To dobra perspektywa na kolejne lata, bo każda dobrze zainwestowana złotówka, wróci do gminy w różnych formach. Irracjonalnym pomysłem jest opowiadanie się na igrzyskami rzymskimi i dostosowaniem infrastruktury, poprzez rozbudowę stadionu. Stężyca nie jest Cesarstwem Rzymskim ???? Nie oszukujmy się! Absolutnie gmina nie może być postrzegana przez pryzmat piłki nożnej! Nonsens! Gmina Stężyca to przede wszystkim serce Pojezierza Kaszubskiego (jeziora, piękne krajobrazy, turystyka) i to powinno być priorytetem gminy. Narzucanie narracji, że ludzie postrzegają gminę przez osiągnięcia w dziedzinie piłki nożnej… to mało osobliwy żart! Zastanawiające jest, że zasadniczy głos w sprawie zabiera „komentator”, który zamieszkuje 80 km od Stężycy… Zastanawia mnie – ile razy odwiedził Stężycę i z jakiej perspektywy poznał gminę? Przez pryzmat meczu? Gratuluję! Może wystąpiłby Pan z wnioskiem o analizę wpływów z podatków na utrzymanie gminy? Jestem przekonana, że ta prosta analiza poszerzyłaby Pana horyzonty myślowe! Zapewniam Pana, że kibic, który odwiedza gminę dwa, trzy razy do roku, pozostawia niewielką część środków. Powoływanie się na dbałość o rozwój kultury sportu i stworzenie kuźni talentów, niestosowane. Warto w pierwszej kolejności zadbać o wyposażenie sal gimnastycznych, stworzyć boiska szkolne i dobre warunki do nauki! Absurdalnym pomysłem jest warunkowanie rozwoju gminy poprzez rozbudowę stadionu. W sytuacji galopującej inflacji, rosnących stóp procentowych, niestabilnej sytuacji ze względu na konflikt zbrojny na Ukrainie, zachwiania gospodarki … proponuje się milionowe inwestycje na rozbudowę stadionu! Gminę na to po prostu nie stać! Nadużyciem jest twierdzenie, że rozbudowa stadionu będzie gwarantem promocji gminy. To irracjonalny pomysł! Warunkowanie korzyści dla lokalnych przedsiębiorców od nowego stadionu, to błędna ocena, niepoparta realną oceną sytuacji. To zdarzenie przyszłe, niepewne! Oczywiście wszystkie duże wydarzenia, w tym imprezy sportowe, posiadają ogromny potencjał, który można wykorzystać do promocji turystyki/działań wizerunkowych. Natomiast subtelna różnica polega na tym, że są to duże wydarzenia sportowe, który wręcz należy wykorzystywać do wzmocnienia wizerunku gminy jako nowoczesnej i atrakcyjnej turystycznie. Jaki jest cel gminy? Rozpocząć „promocję” od odwrócenia proporcji – czyli ostatniego ogniwa na które powinny być wydatkowane środki – budowy stadionu?! Warto zadbać o podstawy! Perspektywicznie, ruch turystyczny może wzrosnąć wyłącznie pod warunkiem rozpoznawalności atrakcyjnej gminy na rynku turystycznym. Stadion, to dopełnienie atrakcji turystycznych, nie główny cel i wyznacznik działań! Proponuję ocknąć się z głupich pomysłów, odetchnąć świeżym powietrzem i wypocząć! Brawo dla Pana Radnego!
Do Kaszubka 1234. Zazwyczaj nie komentuję komentarzy które cechuje niski poziom merytoryki, ale teraz zrobię wyjątek. Oto Twój cytat: "Nikt nie bierze Raduni na poważnie jako klubu piłkarskiego w Polsce! Żeby utrzymać się w ligach piłkarskich o jakich sobie zamarzył pan Wójt potrzeba co roku wielu milionów złotych których nasza gmina po prostu nie ma". Po pierwsze sporo tych "Niktów" jest w naszym kraju. Dziesiątki jak nie setki tysięcy traktuje Radunię poważnie, o czym świadczą liczne reportaże w prasie papierowej i elektronicznej a także w telewizjach. Dzięki temu rolnik spod Sanoka czy dentysta z Bogatyni dowiedzieli się, gdzie w ogóle jest ta Stężyca. Początkowo nikomu nic nie mówiła nazwa Waszej wsi. Teraz w Polsce nikt nie rozdziawia ust, kiedy słyszy hasło: Radunia Stężyca. Jakie to ma, może mieć i będzie miało przełożenie pisałem w poprzednim wpisie. Po drugie to normalne, że utrzymanie zespołu w II lidze kosztuje. Minimum trzeba mieć 2,5 mln zł na sezon. Ale z taką kwotą nic specjalnego się nie zwojuje. Aby liczyć się w rozgrywkach i marzyć o awansie do I ligi, potrzeba więcej pieniędzy. Gmina nie musi mieć całej kwoty, może włożyc tylko ułamek, bo reszta pochodzi od sponsorów, od Polskiego Związku Piłki Nożnej, z reklam czy z działalności gospodarczej klubu. Nawet za występy juniorów klub otrzymuje pieniądze z PZPN. Ale abstrahując od tego, to nie wiem czy wiesz, że np. miasto Gdańsk przeznacza na Lechię 20,3 mln złotych netto rocznie. Poznań daje klubowi piłkarskiemu Lech 32 mln zł rocznie. Setki miast wspiera topowe kluby sportowe, zwłaszcza piłkarskie, bo tam czują sport, w przeciwieństwie do Ciebie i tego radnego. Wiedzą, że nie ma lepszego nośnika promocji miasta niż klub piłkarski bijący się o największe zaszczyty. W setkach miast powstają nowoczesne stadiony, które są wizytówką tych miast, awangardą postępu, dobrych praktyk, nowoczesności i wizjonerstwa. W takich Kartuzach powstał elegancki stadion piłkarski mimo, że Cartusia bije się w VI lidze. To samo za chwilę będzie w Kościerzynie. Uświadom sobie, że sport nie jest w stanie przetrwać bez pieniędzy publicznych. Obowiązkiem samorządów zresztą jest wspieranie sportu i budowa nowoczesnej infrastruktury. Nie byłoby sukcesów polskiego sportu, nie byłoby tylu medali olimpijskich, gdyby nie miliardy publicznych pieniędzy, od samorządów, od spółek skarbu państwa i od rządu. Jesteś kolejnym przykladem kogoś, kto kompletnie "nie czuje sportu".
Witam, Na te długie wywody na temat promocji poprzez Radunię nawet nie będę odpowiadał. Każdy kto jakoś trzeźwo myśli rozumie, że jest to co prawda promocja klubu ale gminy? Może jedynie w znikomym stopniu. Dodam, że też jestem kibicem, ale wolałbym oglądać na boisku miejscowych i wychowanków, nawet w niższej lidze. A osoby mieszkające 80 km stąd niech kibicują swoim. Natomiast co do reportaży itd to mi rzuciły się w oczy np te negatywne, chociażby w jednym dużym serwisie piłkarskim. Mówiące właśnie o przeroście formy nad treścią. Sama budowa stadionu, który ma kosztować 15, a może drugie tyle tak? Czy 15 a drugie tyle w kredytach? No bójcie się Boga! Ja mieszkam w tej gminie, przy asfaltowej, uczęszczanej drodze a nie mam przy niej ani chodnika, ani nawet lamp. Więc jak mam być za budową stadionu, który już jest i to jest na naszą miarę?! Oczywiście moim zdaniem. Mowa o kanalizacji.... Np w Szymbarku podobno stanęła w środku pola i ludzie czekają. Może by tam dokończyć? Często, latem właściwie na codzień spotykam się z wczasowiczami odwiedzającymi naszą gminę. Rozmawiam. Jeszcze nikt nie stwierdził, że odkrył nas przez piłkę nożną. Ja doceniam to co się robi w gminie. Naprawdę. I nawet z Raduni się cieszę, chociaż mi jakoś szkoda wpakowanych pieniędzy (wykluczając szkolenie młodzieży, bo to jest super) ale taka kasa na stadion to gruba przesada. Zajmijcie się rozwojem infrastruktury a goście to docenią.
Piszesz nie na temat. Poznań, Łódź, Gdańsk, czy Wrocław potrzebują ogromnych inwestycji liczonych w setkach milionów złotych. A mimo to władze tych miast łożą dziesiątki tysięcy zlotych na kluby piłkarskie w swoim mieście. Przejedź się na dolną Orunię, Siedlce, Na Olszynkę, na Lipce czy na Rudniki. W tych dzielnicach Gdańska w niektórych miejscach nie ma jeszcze kanalizacji i wodociągu. Na Olszynce ludzie chodzą z baniakami do hydrantu, bo wodociąg jest niesprawny od lat i woda w nim nie nadaje się do spożycia. To, że nie ma gdzieś chodnika czy kanalizacji nie znaczy, że wszystkie pozostałe sfery mają też pozostać na poziomie dziadowskim. Na Olszynce ludzie nie skarżą się, że miasto Gdańsk wydaje 20,3 mln zł netto rocznie na Lechię. Co to w ogóle za porównanie przywołałeś? Właściwie to wszystko wymaga inwestycji, ale nie znaczy to, że jedyną rozrywką we wsi, ma być siedzenie na ławce przed domem i plotkowanie o pierdołach. A co do wychowanków klubu, to sprawdż to za pięć lat, bo dopiero teraz powstała szkoła mistrzostwa sportowego. Taka szkoła o jakiej inne gminy mogą tylko pomarzyć. Lada moment ci wychowankowie będą sprzedawani na cały kraj, bo w Raduni nie będzie tyle miejsca, żeby wszystkich pomieścić.
Sprostowanie do mojego komentarza sprzed chwili. Miało być: dziesiątki milionów złotych, a nie dziesiątki tysięcy.
Dzień dobry, to jest chyba jakiś żart z tym stadionem, za przeproszeniem 21% całego budżetu gminy ładować w jedna inwestycję, która nikomu do szczęścia nie jest potrzebna i utrzymywać emerytowanych piłkarzy. Sprawdziłem ile tej młodzieży i wychowanków jest w pierwszym zespole i uwaga aż cała 1 osoba na 29 osobową kadrę, źródło http://www.90minut.pl/kadra.php?id_sezon=99&wiosna=1&id_klub=1509 Na spotkaniach Wójt tłumaczy, że nie ma pieniędzy na drogi, na lampy, na ścieżki, na chodniki, wielkie brawa dla Pana Łukasza, powiedział to o czym każdy wie ale wszyscy boją się powiedzieć. Panie Wójcie ile możemy czekać na rozbudowę oraz inwestycje? Gmina to nie tylko Stężyca. Z poważaniem DK
W czyim imieniu tak autorytarnie się wypowiadasz? Jesteś jakimś megalomanem? Z moich wizyt w Stężycy wynika całkiem coś odwrotnego. A rozmawiam tam z setkami ludzi.
Kotwit No gratulacje - odwiedziłeś wszystkie miejscowe atrakcje - kościół, apteka, sklep, restauracja i (werble!!) myjnie. Uważasz, że gdyby nie Radunia to nikt by o Stężycy nie słyszał? A gdyby nie Stomil Olsztyn to nikt by o Mazurach nie słyszał? Czy turyści do Gdańska przyjeżdżają jedynie przez wzgląd na Lechię? Przejeżdżam czasem koło stadionu w Stężycy i jeszcze nie widziałem tam autokarów z turystami , którzy chcieliby zobaczyć boisko... Po co porównujesz drużynę Lechii czy Lecha do Raduni? To duże miasta, stać je. A Stężyca nawet zasięgu GSM nie ma. Kibice gości przyjeżdżają i śmieją się z tej dziury, z której nie można się swobodnie dodzwonić. Mieszkańcy pisali petycje do wójta a ten sobie nimi swój sportowy tylek podtarł. Bo nie liczy się czego oczekują mieszkańcy tylko jakie zachcianki ma wójt. Gmina nie potrafi już zorganizować żadnego festynu czy koncertu, jak to było zanim Radunia dostała się do II ligi. Ostatni dzień dziecka z pewnością kosztował gminę mniej niż miesięczne utrzymanie jednego piłkarza. O Stężycy ludzie dowiedzieli się poprzez majówkę czy disco pod gwiazdami kilka lat temu. Szymbark i Wieżyca nie mają klubu sportowego a swoją sławę zawdzięczają wieży widokowej oraz CEPRowi.
Co ja tu czytam: "Inwestycja ta miałaby pochłonąć 15 mln zł z gminnego budżetu, jednak w WPF przy zadaniu tym zapisano kwotę niemal dwa razy większą. A to ze względu m.in. na to, że środki na realizację projektu miałyby pochodzić z zaciągniętego na ten cel kredytu." Przecież to jest kryminał i nie gospodarność Gminy. Panie Wójcie! czekamy na plażę, na chodniki, na lampy a Pan myśli o utrzymywaniu emerytowanych piłkarzy naszym kosztem. Jak bym chciał obejrzeć piłkę na poziomie to pojadę do Gdyni albo Poznania. Brawo dla Radnego trzeźwo myślącego, który postawił się tak skrajnej niegospodarności.
Kotwit czy raczej Panie Tomaszu, jesteśmy głosem wyborców, sam uczestniczyłem w ostatnim zebraniu Sołeckim a po drugie widzę co się dzieje poza Stężycą - jedno wielkie NIC.
Łukasz Wysocki pokazał, że ma jaja. Panie Łukaszu, czas wystartować w wyborach :).
Mówimy o tym artykule na weszło ? https://weszlo.com/2021/02/11/radunia-stezyca-prywatny-folwark-wojta-czy-obiekt-zazdrosci-calej-polski/
Kotwit co to za przykłady z dużych miast o dzielnicach bez wody ale ze stadionami. Jesteś chyba odrealniony. Poza tym w Stezycy nie ma nic zostać na dziadowskim poziomie bo tam już jest super infrastruktura. Skoro faktycznie przyjeżdżasz tylko do kościoła i na myjnie to może już się nie wypowiadaj bo nie jest możliwe abyś w ten sposób poznał charakter tego miejsca. Tym bardziej że chodzi tu o gminie nie samą Stężyce. A i te setki ludzi to na myjni? Bo w kościele raczej nie dyskutujecie....
Brawa dla radnego, który odważył się wyłamać z grona posłusznie przytakującej kliki.
To tylko Twoje brawa i kilku jeszcze ludzi, którzy chcą zrobić na złość swojej małej ojczyźnie. Powszechne zainteresowanie Radunią i stadionem przez lokalną społeczność przerasta chyba Twoje możliwości percepcyjne.
Brawo Panie Radny, ogromny szacun. Nareszcie ktoś się postawił, nareszcie ktoś odezwał się głosem wyborców. Ani rozbudowa ani kolejny stadion zupełnie nic nie da, wzrosły by jedynie i tak już ogromne koszty utrzymania, przez które gminy nie stać już na żadne imprezy, festyny, na żadną rozrywkę, która miała miejsce jeszcze przed wejściem Raduni do II ligi. A branie milionów kredytu żeby wójt mógł zaspokoić swoje ego... Temu panu już podziękujemy
Masz rację. "Nareszcie ktoś się postawił". Rozwojowi, postępowi, stężyckiej młodzieży i lokalnemu społeczeństwu.
Dokładnie!