2,3 mln zł o tyle stężyccy radni musieli obniżyć plan dochodów gminy na rok 2015. Wiąże się to z cięciami zarówno dotyczącymi funduszy na pomoc społeczną, jak subwencji oświatowej. - Kara się te gminy, które przeprowadziły reformy w oświacie, które zainwestowały gigantyczne środki w infrastrukturę oświatową - komentuje wójt Stężycy, Tomasz Brzoskowski.
O ponad 400.000 zł mniej niż planowano subwencji oświatowej otrzymał stężycki samorząd. Wynika to ze zmiany przeliczników, na podstawie których oblicza się subwencję. Jak podkreśla włodarz Stężycy, to sankcja dla tych samorządów, które dokonały reform i podwyższyły standard swoich placówek oświatowych.
- To działanie jest dla mnie pozbawione jakiejkolwiek logiki. Te samorządy, które sobie radzą, które musiały przez lata wprowadzać trudne reformy, zainwestowały gigantyczne pieniądze w infrastrukturę oświatową, tak jak my, te się kara. A tam, gdzie szkoły liczą po 28 uczniów, tam się dodaje - komentuje wójt Tomasz Brzoskowski.
Problem ten dotyczy bodajże wszystkich gmin w naszym powiecie. Gmina Sierakowice otrzyma o 2 mln zł mniej niż przewidywano w październiku.
Cięcia nastąpiły także w funduszach na pomoc społeczną. W tym przypadku gmina Stężyca otrzymała o 1,9 mln zł mniej planowano. Z zakładanych 5,3 mln zł na konto samorządu trafiły jedynie 3,3 mln zł.
- Oznacza to, że na wypłatę świadczeń rodzinnych wystarczy nam do sierpnia. To jest zadanie zlecone i nawet, gdyby gmina chciała pomóc sfinansować to zadanie od września, to nie może tego zrobić - wyjaśniał wójt Tomasz Brzoskowski.
Jak dodał, ma jednak nadzieję, że pieniądze w drugim półroczu wpłyną na konto gminy.
- Jeśli nie, to od września nie będziemy mogli wypłacać świadczeń rodzinnych - podsumowuje gospodarz Stężycy.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze