Na terenie powiatu kartuskiego da się już odczuć pierwsze efekty nowelizacji tzw. ustawy śmieciowej. Jedną z pierwszy gmin, które planują działania związane ze zmianą przepisów jest Stężyca. Samorząd ten już podjął starania o włączenie do bytowskiej spółki prowadzącej składowisko odpadów w Sierżnie. - Musimy zacząć myśleć o przyszłości już teraz - przekonuje wójt Tomasz Brzoskowski.
W myśl wchodzących w życie z początkiem przyszłego roku przepisów, za gospodarowanie odpadami odpowiadać będą odtąd gminy. To samorządy, a nie właściciele nieruchomości podpisywać mają umowy na odbiór nieczystości z posesji. Zajmujące się tym firmy wyłaniane będą na drodze przetargu, zaś związane z tym koszty pokryją w drodze nowej formy opodatkowania wszyscy mieszkańcy. Rozwiązanie takie ma nie tylko przyspieszyć osiągnięcie przez Polskę odpowiedniego poziomu recyklingu i selekcji nieczystości, ale przede wszystkim wyeliminować powszechne zjawiska podrzucania śmieci sąsiadom, spalania ich czy porzucania w miejscu publicznym. Skoro każdy i tak będzie płacić za odbiór odpadków, działania takie przestaną mieć jakikolwiek sens.
Zapisy ustawy pozwolą też gminom lepiej kontrolować to, co dzieje się ze śmieciami i gdzie trafiają po ich odbiorze przez firmę zajmującą się wywozem.
Dyskusję na temat konieczności dostosowania się do nowych regulacji przeprowadzono już między innymi w Stężycy. Wójt Tomasz Brzoskowski poinformował w czasie wtorkowych obrad tamtejszej Rady Gminy, że rozpoczął już z władzami Bytowa rozmowy na temat ewentualnego wejścia Stężycy w skład spółki prowadzącej wysypisko w Sierżnie.
W tej chwili mamy porozumienie ze składowiskiem odpadów w Gostomiu. Umowa wygasa w 2015 roku, ale przyszłość tego wysypiska nie jest pewna. W całym województwie ma być dziewięć punktów utylizacji śmieci. Gostomia ta lista nie obejmuje. W naszym interesie leży więc zadbać o gospodarkę nieczystościami i zabezpieczyć się na przyszłość w tym zakresie już teraz. Stąd nasze zapytanie do Sierżna - argumentował Tomasz Brzoskowski.
Wójt dodał też, że gmina jest obecnie na etapie analizowania zapisów ustawy i stosownych rozporządzeń, ale wybór Sierżna wydaje się w jego opinii dla Stężycy najlepszym i najkorzystniejszym z możliwych rozwiązań. Radnych interesowało jednak, dlaczego nie rozważa się podpisania umów z wysypiskiem w Szadółkach bądź Łęczycy.
Po pierwsze wysypisko to znajduje się najbliżej. Poza tym Sierżno ma docelowo obsłużyć 150 tysięcy odbiorców. W tej chwili przy 100 tysiącach dysponuje jeszcze rezerwowymi mocami przerobowymi, a do tego oferuje najniższe stawki. Wszystko więc przemawia za Sierżnem, ale decydujący głos należeć będzie do nich - dodał włodarz gminy, wykluczając przy tym Szadółki ze względu na najwyższe ceny oraz zapewniając, że zgodnie z wolą rady stosowne zapytanie wyśle również do Łęczyc.
Stężyccy samorządowcy do tematu mają wrócić na najbliższej sesji. Wówczas to znane już będą efekty pierwszych rozmów z przedstawicielami spółki Sierżno oraz powinna również dotrzeć odpowiedź z Łęczyc. Faktem nie podlegającym dyskusji jest natomiast, że gmina ta z pewnością nie przedłuży umowy z Gostomiem, które najprawdopodobniej już teraz skazywane jest na zamknięcie.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze