Biblioteka w Stężycy po raz kolejny gościła członkinie Dyskusyjnego Klubu Książki. Tym razem panie zastanawiały się nad przesłaniem wierszy Wisławy Szymborskiej ze zbioru "Dwukropek", a także wymieniały się opiniami na temat książki "Julita i huśtawki" Hanny Kowalewskiej.
Spotkanie z poezją Szymborskiej klubowiczki rozpoczęły od odczytania wybranych przez siebie wierszy. W wielu z nich poetka podejmuje temat przemijania i chwilowości zdarzeń, przyrody, miłości, życia. Powraca temat śmierci, zarówno ludzi jak i zwierząt, np. "Nazajutrz - bez nas", "Wypadek drogowy", "Monolog psa zaplątanego w dzieje", "Zdarzenie".
Wisława Szymborska pisze prostym językiem, refleksyjnie, czasami z lekką ironią, stosuje doskonałe puenty. Trafne wydaje się określenie, że "maluje słowem". Klubowiczkom najbardziej podobały się wiersze: "Stary profesor", "Nieobecność", "Nazajutrz-bez nas", "Moralitet leśny", a także ze zbioru "Widok z ziarnkiem piasku" wiersz: "Rozmowa z kamieniem".
Drugą część spotkania poświęcono książce Hanny Kowalewskiej "Julita i huśtawki". Akcja książki toczy się równolegle w czasie przeszłym i teraźniejszym. Jej bohaterowie - grupa przyjaciół z małego miasteczka - rodzą się w latach 1955-1957. Autorka opisuje ich narodziny, wczesne dzieciństwo "nie do końca udane", dorastanie i wejście w dorosłość, a w niej pierwsze rozczarowania, porażki, namiętności, odejścia.
Równocześnie przedstawia dwoje z nich - Metkę i Koli, już dojrzałych, odwiedzających miasteczko jako para kochanków, udających przed miejscowymi, że nie mają ze sobą nic wspólnego. Koli jest pisarzem, pisze książkę o rodzinnym mieście i jego mieszkańcach. Pełni rolę narratora, który brnie przez kolejne warstwy czasu i odsłania burzliwe losy swego pokolenia, mniej lub bardziej uwikłanego w komunistyczną rzeczywistość.
Każda postać, którą opisuje, a poprzez niego H. Kowalewska - ma dość skomplikowane życie, złożoną osobowość, a czasami pozazmysłowe postrzeganie świata i ludzi, jak Julita. Wszystko to pokazane jest na tle wydarzeń mających miejsce w Polsce i na świecie.
- Odnajdujemy w nich sporo takich, które były również naszym - klubowiczek - doświadczeniem, np. pochody pierwszomajowe, czyny społeczne, kolejki w sklepach, peerelowska propaganda, strajki, stan wojenny, śmierć Lennona, czy festiwal w Opolu i Niemen śpiewający "Dziwny jest ten świat". Mimo że nie wszystkie wspomnienia są radosne, to jednak są to wspomnienia z naszej młodości i dlatego tak chętnie sięgnęłyśmy po tę lekturę - przekonują panie z DKK w Stężycy.
Dyskusja o książce H. Kowalewskiej przerodziła się w rozmowę o kolegach i koleżankach z lat szkolnych, o wyborach, które mają wpływ na całe życie, o marzeniach, które się spełniły lub nie.
nadesłane/Grażyna Wesołowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze