Reklama

Strefa ekonomiczna w gminie Somonino?

10/11/2009 10:07
Od pewnego czasu słychać pogłoski, że na terenie gminy Somonino powstaje strefa ekonomiczna. Rozmowa z posłem Stanisławem Lamczykiem udowodniła, że to nie tylko pogłoski, ale że podjęto już konkretne starania w celu realizacji tych planów.

Postanowiliśmy zasięgnąć informacji u źródła, czyli w gminie Somonino. Rozmawialiśmy na ten temat z wójtem Mieczysławem Flisikowskim.

– Czy podjęto już jakiekolwiek kroki, żeby to marzenie mogło się ziścić i na terenie gminy mogła zacząć funkcjonować Specjalna Strefa Ekonomiczna?

– Każde marzenie może się ziścić, a to tym bardziej. Powiem tak, przez cały czas z panem posłem Lamczykiem trzymamy rękę na pulsie i wykorzystujemy każdą sposobność, żeby tę szansę wykorzystać. Dzięki panu posłowi mieliśmy już okazję spotkać się z prezesami Słupskiej Strefy Ekonomicznej. Te rozmowy dały nam jasność, jeśli chodzi o warunki, jakie należy spełnić, by gmina Somonino mogła się w tej strefie znaleźć.

– Jakie to są warunki?

– Myślę, że jako gmina, idziemy w dobrym kierunku. Na jednej z najbliższych sesji będziemy uchwalać Studium Uwarunkowań Kierunków Zagospodarowania Gminy Somonino, w którym jest wyraźnie pokazany teren, na którym mogłaby się prężnie rozwinąć działalność gospodarcza. Dodam tylko, że ta lokalizacja już została zwizytowana przez prezesów Słupskiej Strefy Ekonomicznej i ich zdaniem jest to teren idealnie nadający się pod taką działalność. Z tego co wiem z rozmów z panem posłem, są w ministerstwie rezerwy na rozwój strefy ekonomicznej, a tym samym na zaktywizowanie gospodarczo nowych obszarów. I to dobrze, bo nie ukrywam, że gmina, jeśli inwestuje, musi mieć pomysł, jak to zrobić, żeby spłacić udziały każdej inwestycji. Weźmy chociażby nasz ostatni sukces, czyli pomyślny finał projektu zmodernizowania Ostrzyc. Tu też koszt inwestycji wynosi 1.700 tys. zł, dofinansowanie co prawda wynosi 85 procent, czyli 1.400 tys. zł dostajemy, ale 350 tys. zł gmina musi mieć, by to zadanie realizować.

Wydawałoby się, że to bardzo korzystny układ dla naszej gminy i tak jest, bo nigdy byśmy nie byli w stanie sami takiej inwestycji zrealizować, jak i również wszystkich tych wielkich, pozostałych. Mimo wszystko, nie ukrywam, że te 350 tys. zł jak na naszą gminę, to też obciążenie. Mamy przecież w realizacji inne, wielkie inwestycje, jak chociażby oczyszczalnię, kanalizację, budowę hali, czy stadionu. Rozsądny mieszkaniec, który zna zasoby naszej gminy, zada sobie pytanie, skąd na to wszystko pieniądze?

Dlaczego o tym mówię? Właśnie w związku z pani pytaniem. Nasz samorząd szuka wszelkich możliwych pomysłów i to nie tylko dla obecnej kadencji samorządu, ale i dla przyszłych, żeby też mogli realizować inwestycje i też rozwijać tę gminę, ale z mniejszym obciążeniem dla budżetu. Żeby wybiegać w przyszłość, trzeba właśnie takie pomysły realizować, czyli szukać lokalizacji dla przyszłych inwestycji, które będą pomyślne dla budżetu gminy Somonino.

– Na czym ma polegać ta ewentualna strefa ekonomiczna w gminie Somonino?

– Wiadomo, i nie ma tu co ukrywać, że największym plusem jest zwiększenie napływu podatków dla gminy Somonino. Jednak dla mnie, najważniejszym i najistotniejszym tematem tych negocjacji jest zmniejszenie bezrobocia w naszej gminie. A poza tym, wiadomo, że wpływy z podatku PIT, czy działalności gospodarczej, też wpływałyby do naszej gminy. Mimo że Specjalna Strefa Ekonomiczna ma inną formę rozliczenia, to i tak dla gminy płyną ogromne profity, jak chociażby rekompensata z tytułu utraconych dochodów, którą wypłaca bezpośrednio Ministerstwo Finansów, ale one i tak de facto, być może w innej formie, ale wpłyną do gminy Somonino. Przyszłościowo myśląc, to każdy samorząd, który wejdzie w to działanie, tylko zyska i będzie miał komfort rządzenia i inwestowania. Oby to się udało.

– Na waszą korzyść chyba głównie działa lokalizacja…?

– To prawda, na naszą korzyść przemawia lokalizacja. Sami wizytujący gminę prezesi powiedzieli jasno, że już nigdy nie będziemy mieli takiej szansy jak dziś. Powiem szczerze, jest to jedyna szansa dla naszej gminy, by dalej się rozwijać i to w zwiększonym tempie. Przecież nie można tych terenów zostawić odłogiem, skoro można je wykorzystać i zapewnić ludziom pracę.

Powiem więcej, proszę spojrzeć, co się dzieje w gminie Żukowo, przy tej samej drodze nr 20. Tam już praktycznie brakuje miejsc na jakąkolwiek działalność i gmina Żukowo z tego czerpie namacalne zyski. Wszystkie potężne zakłady (tu tylko pogratulować i pozazdrościć burmistrzowi Bychowskiemu) usytuowane są w gminie Żukowo. Gratuluję im serdecznie, ale nie ukrywam, że cieszę się, że zrobiło się u nich ciasno i przyszła kolej na nas. A zapowiadana i już w zasadzie pewna obwodnica Żukowa, tzw. metropolitalna, zapewnia jeszcze lepsze połączenie z dalszym etapem „krajówki” który jest już na terenie naszej gminy, czyli z okolicami Borcza.

– Macie już jakieś zielone światełko dla tych planów?

– Z tego co wiem, m.in. od pana posła, to jest duże zainteresowanie tym obszarem. Potężne firmy, wielcy inwestorzy już się interesują Borczem i to nas cieszy. Powiem krótko, na dzień dzisiejszy, po stronie gminy leży przygotowanie warunków pod tak wielki cel, czyli opracowanie planów i przygotowanie tzw. gruntu, żeby mogło w naszej gminie coś wielkiego ruszyć. Pamiętajmy, że nie mogą to być byle jakie firmy.

W Specjalnej Strefie Ekonomicznej liczy się gospodarka innowacyjna, tylko taka ma szansę przebić się do lokalizacji SSE. Po naszej stronie procedury już są rozpoczęte i to na razie wystarczy na porozumienie pomiędzy przyszłymi inwestorami, a Specjalną Strefą Ekonomiczną. Krótko mówiąc, to tzw. trójkąt: inwestor, strefa, agencja nieruchomości rolnej, która przekazuje teren pod zasoby strefy ekonomicznej. Potem już tylko czekać, kiedy inwestor wejdzie w zasoby strefy ekonomicznej.

Rozmawiała Lucyna Puzdrowska, Gazeta Kartuska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości