Mściszewice były ostatnim przystankiem na mapie zebrań sołeckich w gminie Sulęczyno. Podczas spotkań mieszkańcy nie tylko mieli okazję poruszyć ważne dla siebie sprawy, ale też wybrali swoich przedstawicieli do rady sołeckiej na kolejną kadencję.
We wszystkich sołectwach, za wyjątkiem Podjaz, sołtysi uzyskali reelekcję. W Podjazach dotychczasowy gospodarz wsi z uwagi na stan zdrowia zrezygnował z funkcji na rzecz swojej żony. Przez kolejne lata na czele sołectwa będzie stać Maria Labuda. W Węsiorach mieszkańcy wyboru dokonają w maju, w Sulęczynie dopiero za rok.
Wybór rady sołeckiej to główny, ale niejedyny powód spotkań sołeckich. Podczas nich mieszkańcy mieli też okazję poruszyć ważne dla siebie sprawy.
W głównej mierze, jak podsumowuje wójt gminy Sulęczyno, dla lokalnych społeczności największą uciążliwością jest stan dróg.
- Wszystkie zebrania oceniam jako konstruktywne i spokojne. Największym mankamentem dla mieszkańców jest stan dróg, brak oświetlenia, czy chodników. Ludzie są mieć lepszy standard życia i to rozumiemy, dlatego sukcesywnie remontujemy nasze trakty - podkreśla wójt Bernard Grucza.
- Moim celem na tę kadencję są przedszkola, które są w złym stanie. Sami jednak nie damy rady, stąd poszukujemy możliwości pozyskania na ten cel dotacji - dodaje gospodarz Sulęczyna.
Dla mieszkańców Mściszewic bolączką jest jednak wizja powstania w ich sąsiedztwie elektrowni wiatrowych. Oni, jak i ich sąsiedzi z gminy Sierakowice postanowili napisać petycję z żądaniem wstrzymanie postawienia wiatraków w pobliżu ich domostw. W sumie podpisało ją około 30 mieszkańców.
Społeczność gminy Sulęczyno jest o tyle w dobrej sytuacji iż droga do postawienia wiatraków na ich terenie jest jeszcze długa.
- Obecnie czekamy na opinie. Uzgodnienia są w toku. Jesteśmy na wstępnym etapie, a nie jak gmina Sierakowice, na terenie której wiatraki mają powstać już w tym roku. Z uwagi na to, że elektrownie te powstaną na pograniczu dwóch gmin, protesty są wzmożone. Na pewno wszystko musi odbyć się w zgodzie z prawem - mówi wójt Bernard Grucza.
- Dla mnie interes mieszkańców jest ważniejszy od interesu finansowego. Gmina to przede wszystkim mieszkańcy, nie tylko pieniądze. Nade wszystko musimy jednak działać w zgodzie z przepisami prawa - podsumowuje wójt Sulęczyna.
Do sprawy elektrowni wiatrowych z pewnością będziemy powracać.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze