Od wielu lat opisujemy beznadziejną, wydawałoby się, walkę Mieczysława Paczoski z operatorem PTK "Centertel" - właścicielem stacji bazowej telefonii komórkowej w Kosowie. Jest on rzecznikiem kilkudziesięciu mieszkańców, którzy nie chcą we wsi anten.
W Zagórach koło Sulęczyna od lat stoi maszt "Ery". W marcu, gdy stało się jasne, że Telefonia Komórkowa "Play" chce postawić w Zagórach maszt, grupa mieszkańców zaczęła protestować. Inwestor wystąpił do gminy o decyzję w październiku ubiegłego roku.
Przeciwnicy drugiego masztu, blisko zabudowań, poprosili o interwencję Radio Gdańsk. Tam artykułowano argumenty "za" i "przeciw". Wójt Jan Kulas tłumaczył, że nie ma podstaw, by wydać decyzję odmowną.
Mieszkańcy, którzy będą mieli najbliżej do masztu nie złożyli broni i zaskarżyli decyzję. Ostatnio Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzję wójta, ustalającą lokalizację inwestycji celu publicznego. SKO dopatrzyło się uchybień formalnych i proceduralnych i nakazało ponownie rozpatrzyć sprawę.
W uzasadnieniu wyroku czytamy m.in., że z akt sprawy nie wynika, w jaki sposób ustalono wpływ planowanej inwestycji oraz według jakich kryteriów Urząd Gminy w Sulęczynie ustalił strony postępowania. SKO zwrócił uwagę, że urząd nie wykonał ustawowego obowiązku zawiadomienia o wszczęciu postępowania, postanowieniach i decyzji kończącej postępowanie.
Urząd w Sulęczynie, jak się dowiadujemy, pracuje teraz nad usunięciem wad prawnych w postępowaniu o ustalenie lokalizacji celu publicznego.
Tak się zastanawiamy o co poprosili? W domyśle o rozmowę pewnie lub pomoc w nagłośnieniu sprawy. Nie zmienia to faktu, że jakoś nieporadnie zredagowane...
Tak się zastanawiamy o co poprosili? W domyśle o rozmowę pewnie lub pomoc w nagłośnieniu sprawy. Nie zmienia to faktu, że jakoś nieporadnie zredagowane...
Tak się zastanawiamy o co poprosili? W domyśle o rozmowę pewnie lub pomoc w nagłośnieniu sprawy. Nie zmienia to faktu, że jakoś nieporadnie zredagowane...