Dobiega końca montaż dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości w gminie Sulęczyno. Tu już kolejny samorząd z terenu powiatu kartuskiego, który zdecydował się w ten sposób uatrakcyjnić swój obszar pod względem turystycznym.
Instalowanie znaków drogowych z kaszubskim nazewnictwem poszczególnych miejscowości jest na Kaszubach coraz popularniejsze. Możliwość taką dała lokalnym samorządom ustawa z dnia 6 stycznia 2005 roku o mniejszościach narodowych, etnicznych i języku regionalnym. Skorzystały z niej m.in. takie gminy jak: Bytów, Linia, Brusy czy Parchowo.
Prawdziwym liderem jest jednak pod tym względem powiat kartuski, gdzie spośród ośmiu gmin, dwujęzyczne tablice stoją już lub w najbliższym czasie staną w aż sześciu. Wyjątek stanowią jedynie gminy Żukowo i Przodkowo. W Kartuzach zaś, w związku z trudnościami związanymi z rozstrzygnięciem przetargu instalacja powinna nastąpić do jesieni.
Na terenie gminy Sulęczyno podwójne tablice będą zaś gotowe lada dzień. Montaż dobiega tam końca, choć jak w większości pozostałych gmin, i tu nie obeszło się bez małych kontrowersji.
- Realizacja tego przedsięwzięcia jest już na ukończeniu, choć wiemy, że wymagać będzie kilku korekt. Problem stanowi zakwestionowane nazewnictwo kaszubskie wsi Borek, Kłodno i rzeki Słupi - wyjaśnia Bernard Grucza, wójt Sulęczyna.
W sumie na terenie całej gminy zamontowano 96 dwustronnych znaków wjazdowych i 58 tablic kierunkowych. Koszt tego zadania przekroczył nieznacznie 80 tysięcy złotych, które pokryje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
- Cieszymy się, że tablice trafiły w końcu także do nas. Stoją już w sąsiednich gminach i oczekiwania społeczne były takie, że i u nas powinny. Starania o to zapoczątkował już mój poprzednik, Jan Kulas, teraz przyszła pora na realizację. Wierzę, że wpłynie to jeszcze bardziej na większa poprawę atrakcyjności turystycznej gminy Sulęczyno - dodaje włodarz Sulęczyna.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze