To był jeden z lepszych weekendów w wykonaniu kartuskich piłkarzy. W minionej kolejce punktowały niemal wszystkie nasze teamy, od III ligi aż po A Klasę. O nie lada niespodziankę postarała się nawet będąca w dołku Radunia Stężyca. Wyjątek stanowią jedynie Grunke Somonino, które uległo w derbowym pojedynku Sierakowicom oraz GKS Żukowo, które z zerowym kontem wróciło z Władysławowa.
Jak zwykle uwaga kartuskich kibiców była skupiona głównie na poczynaniach III-ligowej Cartusii. Biało-niebiesko-czarni, bez Zagórskiego w składzie, stoczyli niezwykle ciekawy bój z Orkanem w Rumi. Typowani przed sezonem jako jeden z głównych pretendentów do awansu gospodarze zdecydowanie przeważali, czego potwierdzeniem było dwubramkowe prowadzenie. W ostatnich 20 minutach spotkania kibice obejrzeli jednak kolejne cztery trafienia, z czego trzy były autorstwa kartuzian. Remis uratowali w ostatniej minucie meczu! Obszerniejszą relację z tego widowiska zamieściliśmy już wcześniej.
Coraz więcej radości swoim kibicom sprawiają też zawodnicy Murkamu Przodkowo. Nasz jedynak w IV-lidze odniósł w miniony weekend drugie zwycięstwo z rzędu, dzięki czemu odrobił straty do czołówki i awansował już na piąte miejsce w tabeli. Do zajmujących drugą promowaną awansem pozycję Orląt Reda tracą już tylko jedno oczko. W sobotę do zwycięstwa poprowadził ich Jan Przybyszewski, zdobywca dwóch goli. Na uznanie zasługuje jednak postawa całego zespołu bordowo-szarych, od pozycję bramkarza, poprzez defensywę, a na pomocy i napadzie skończywszy.
Wyjątkowo udaną kolejkę zanotowali również nasi przedstawiciele na poziomie okręgowym. Szczególnie istotna była dość zaskakująca wygrana Raduni Stężyca nad prowadzącym w tabeli Orłem Choczewo. Dla gości była to pierwsza porażka w sezonie. Dla Raduni natomiast dopiero wygrana numer dwa. Gospodarze zagrali zdecydowanie najlepsze spotkanie od inauguracji rozgrywek, przeważając nad faworyzowanym Orłem przez większość czasu. Dominacja ta potwierdzona została dwoma trafieniami. Jako pierwszy na listę strzelców w 18 minucie wpisał się Depta, zaś już w samej końcówce drugiej odsłony meczu następną bramkę dorzucił Gruchała.
Szóste kolejne zwycięstwo odnieśli też wyrastający pomału na jednego z faworytów V ligi piłkarze z Goręczyna. Choć pierwsza połowa spotkania Atlasu z Koroną Żelistrzewo należała do gości, ostatecznie beniaminek musiał uznać wyższość ekipy Andrzeja Klamana, która miażdżącą przewagę z drugiej części meczu potwierdziła aż trzema golami, autorstwa kolejno: Małeckiego, Wiszniewskiego i Klamana. W efekcie Atlas wskoczył już na drugie miejsce w tabeli, różnicą bramek ustępując jedynie zespołowi z Choczewa.
W derbach pomiędzy Grunke Somonino, a GKS Sierakowice z wytypowaniem faworyta nie było najmniejszego problemu. „Sierka” należy do czołowych zespołów początku sezonu, Grunke natomiast okupuje dolną część tabeli. Potwierdziły to wydarzenia na boisku. Sierakowiczanie nie pozostawili gospodarzom wątpliwości ogrywając ich aż 4:0, co zaowocowało awansem na trzecie miejsce w tabeli.
Fotel lidera w A Klasie straciło za to KS Chwaszczyno, choć pocieszający jest fakt, że nastąpiło to nie z uwagi na słabszą postawę na boisku, a przymusową pauzę. Ostatni mecz z GKS Linia został bowiem przełożony na 22 listopada. Drugi z żukowskich klubów na tym poziomie rozgrywek, GKS Żukowo, zanotował natomiast kolejną w tym sezonie wpadkę. Tym razem we Władysławowie z miejscowym MKS. Powody do radości mieli za to zawodnicy z Leźna. Tamtejszy Sporting w dobrym stylu ograł GTS Rusocin 3:0. Dwie bramki dla zwycięzców zdobył Feith. Trzecią dołożył Szachraj. Po komplet punktów, po raz drugi w tym sezonie sięgnął też Amator Kiełpino. Wysoka wygrana nad Gwiazdą Karsin zaowocowała awansem na szóste miejsce w tabeli.
Komentarze