Reklama

T. Brzoskowski: Mieliśmy śmietnisko w środku miasta. Za karę usunięto pojemniki na posegregowane śmieci

18/09/2008 14:04

Mieszkańcy ulicy Zamkowej i Jeziornej w Kartuzach zastanawiają się, gdzie podziały się śmietniki, które stały na znajdującym się tam parkingu. Jak poinformował wiceburmistrz Kartuz Tomasz Brzoskowski, miejsce to przypominało śmietnisko, a w dodatku śmieci były nie segregowano. Dlatego postanowiono o usunięciu śmietników z parkingu. Za karę.

Trzy tygodnie temu, gdy Express Kaszubski opublikował artykuł pt.: "Dzikie składowisko w środku miasta!", władze miasta zareagowały i wydały polecenie, aby usunąć śmietniki z parkingu przy ulicy Zamkowej w Kartuzach. Teraz z kolei mieszkańcy nie wiedzą, co mają zrobić z posegregowanymi odpadami.

Okazuje się, że firma wywożąca śmieci, z którą gmina podpisała umowę, celowo nie zabierała stamtąd odpadów komunalnych, ponieważ były one nieposegregowane. Umowa natomiast została zawarta na wywóz śmieci posegregowanych.

- Osoby korzystające z tych śmietników wyrzucały wszystkie odpady do pojemników, które de facto były przeznaczone wyłącznie na składowanie szkła i plastików - stwierdził Tomasz Brzoskowski. - To spowodowało, że mieliśmy śmietnisko w środku miasta, ponieważ firma, zgodnie z umową, nie chciała zabierać śmieci nieposegregowanych. My natomiast nie będziemy akceptować takiego zachowania mieszkańców. Dlatego postanowiliśmy o wywiezieniu stamtąd śmietników.

Dotychczasowi użytkownicy śmietników twierdzą, iż część odpadów, które tam składowano, należały do właścicieli działek w Kartuzach, którzy "po drodze" pozbywali się nieposegregowanych śmieci.

- Teraz nie mamy gdzie wyrzucać posortowanych odpadów - dodała zawiedziona mieszkanka ulicy Zamkowej w Kartuzach, z którą rozmawialiśmy na ten temat.

- Doskonale rozumiemy mieszkańców - oznajmił wiceburmistrz Kartuz. - Chciałbym jednak zwrócić uwagę, iż zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach właściciele nieruchomości mają obowiązek zaopatrzyć się we własne śmietniki.

Wiceburmistrz Tomasz Brzoskowski zapowiedział, że wkrótce będzie rozmawiał w tej sprawie z przedstawicielami firmy wywożącej śmieci. Potem być może śmietniki powrócą na parking przy ulicy Zamkowej.

- Nie zmienia to jednak faktu, że prędzej czy później mieszkańcy będą musieli zaopatrzyć się we własne śmietniki i podpisać umowy z firmami wywożącymi śmieci - dodał.

Problem rozwiązano po najmniejszej linii oporu. Za niewłaściwe zachowanie kilku osób ukarano wszystkich - zarówno tych uczciwych jak i nieuczciwych.

pio

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości