Najpierw wniosek o zwiększenie bonifikaty, a potem wniosek o wykup mieszkania komunalnego. Tak przebiegała droga wykupu mieszkania przez radną Rady Miejskiej w Kartuzach. Podczas ostatniej sesji radni większością głosów wyrazili zgodę na taką transakcję. Głosowało jednak tylko 13 radnych, bo część tuż przed głosowaniem opuściło salę. Nasuwa się tylko pytanie, czy podwyższenie bonifikaty było celowe, aby radna mogła wykupić mieszkanie za niższą cenę?
Wykup mieszkania komunalnego przez radną Klaudię Kałużną pozostawia wiele pytań i niewiadomych, bo to jeszcze na początku tejże kadencji, to ona była przeciw zwiększeniu bonifikaty dla kupujących taki lokal. Po przejściu z opozycji do koalicji burmistrza, z jakiś powodów zmieniła zdanie, bo do rady wpłynął wniosek o zmianę uchwały i podwyższeniu bonifikaty. Zaledwie pół roku później do urzędu wpłynął kolejny wniosek. Tym razem o wykup mieszkania, w którym zamieszkuje radna Kałużna. Nie sposób odeprzeć wrażenia, że dużo w tej sprawie dziwnych zbiegów okoliczności.
Mimo wątpliwości zaprezentowanych przez radnych podczas komisji gospodarczej i rewizyjnej, radni większością głosów wyrazili zgodę na wykup mieszkania przez radną. W głosowaniu wzięło udział 13 radnych, bo pozostali tuż przed głosowaniem opuścili salę obrad. 11 radnych było "za", dwóch było przeciw. Głosowania nie poprzedziła żadna dyskusja. Dopiero pod koniec sesji za sprawą radnego Andrzeja Pryczkowskiego powrócono do tematu. Radny zwrócił uwagę, że urzędnicy udzielają informacji o tym, że inni radni też kupili lokale komunalne oraz o posiadanym przez nich majątku.
- To, że jako radny kupiłem mieszkanie jest nieprawdą. Dokument sprzedaży jest z 1997 roku, tymczasem radnym zostałem w 1998 roku. Co więcej, była to najwyższa cena spośród lokali, które wówczas były na sprzedaż. Mówi pan (burmistrz Mieczysław Gołuński - przyp. red.), że nie wie pan o sprawie, a w akcie notarialnym jest pan wymieniony jako jeden z obecnych. Proszę więc nie kłamać. Pan nie tylko wprowadził w błąd osobę, której udzielił pan tej informacji, ale stawia mnie pan w niejasnej sytuacji - podkreślał radny Andrzej Pryczkowski.
Do słów radnego odniosła się radna Kałużna.
- W związku ze sprawą zapytałam pracownika urzędu, aby udzielił mi informacji, jaka jest ujęta w oświadczeniu majątkowym każdego radnego. Zablokował mi się telefon, nie mogłam otworzyć tego pliku w moim telefonie. Tak, jak do pana radnego Duszyńskiego wpływały zapytania, czyje jest to mieszkanie, czy w tym mieszkaniu mieszka radna Klaudia Kałużna, ja również otrzymałam dziesiątki telefonów z informacją, że są inni radni, którzy najprawdopodobniej są w posiadaniu mienia komunalnego - mówiła radna Klaudia Kałużna.
- W oświadczeniach majątkowych nie ma informacji w jakim czasie lokal był sprzedany, od kogo kupiony i w jakiej formie. Jest to informacja poufna, więc zostały naruszone obowiązujące zasady - ripostował radny Pryczkowski.
W sprawie pozostaje dużo niejasności. Na pewno po finalizacji transakcji zapytamy burmistrza Kartuz za jaką kwotę mieszkanie zostało sprzedane.
Przypomnijmy, że w październiku 2020 roku grupa radnych wyszła z inicjatywą obniżenia bonifikaty dla sprzedaży mieszkań komunalnych. Zdaniem radnych obowiązujący wówczas regulamin sprzedaży mieszkań komunalnych z 40 proc. bonifikatą dla wynajmującego lokal był niesprawiedliwy.
- Uchwała ma ograniczyć handel mieszkaniami po ich nabyciu. Ponadto aktualnie mieszkania gminne są wyprzedawane za 40 proc. ich wartości. O tych, które planuje się sprzedać decyduje burmistrz, który też te mieszkania przydziela. Dochodzi do sytuacji, w której burmistrz może dzisiaj przydzielić komuś mieszkanie, następnie je wycenić i złożyć projekt uchwały aby je sprzedać temuż najemcy za 40 procent jego wartości, lub 60 proc. wartości przy płatności ratalnej. Po pierwsze zaproponowana bonifikata ma wynosić 20 proc. i tylko i wyłącznie przy jednorazowej zapłacie. Ponadto nabywca musi udokumentować 20-letni nieprzerwany okresem najmu lokalu mieszkalnego będącego przedmiotem sprzedaży, a także nie może posiadać innego lokalu mieszkalnego aby nabyć go z bonifikatą – wyjaśniał wówczas przewodniczący Rady Miejskiej w Kartuzach Mariusz Treder.
Z propozycją tą nie zgadzał się burmistrz Kartuz, który twierdził, że samorząd już wykonał wyceny i podpisał porozumienia z kilkunastoma najemcami mieszkań.
- Ci mieszkańcy, którzy mieszkają w blokach i mieszkaniach komunalnych zgodnie z wcześniejszą uchwałą mają możliwość ubiegać się o wykupienie tego lokalu. Gminie zależało na tym, aby dać prywatnym osobom szansę wykupu tych mieszkań, by koszt gminy w tym zakresie się zmniejszał. Chcielibyśmy, aby wszyscy mieszkańcy czuli się odpowiedzialni za to, w jakim mieszkaniu, jakim budynku mieszkają. W zaproponowanych przez radnych projekcie bonifikata przy wykupie mieszkania miałaby zostać zmniejszona z 40 proc. do 20 proc. A chciałbym podkreślić, że jesteśmy już po wycenach i porozumieniach z kilkunastoma najemcami mieszkań - zaznaczał burmistrz Mieczysław Grzegorz Gołuński.
Ostatecznie jednak większością głosów radni przegłosowali obniżenie bonifikaty z 40 proc. do 20 proc. Za takim rozwiązaniem głosowała też radna Klaudia Kałużna, która była jedną z najbardziej przeciwnych osób obniżeniu bonifikaty.
W tym roku powrócono do tematu. I to na wniosek właśnie radnej Klaudii Kałużnej.
- Na komisję skarg, której przewodniczę, wpłynął wniosek mieszkańców, którzy uważają, że udokumentowanie 20-letniego okresu najmu mieszkania, jest zbyt długi. Dlatego zawnioskowałam do urzędu o przygotowanie projektu uchwały, w której powrócimy do dawnego regulaminu sprzedaży mieszkań komunalnych, który nie tak dawno zmieniliśmy – podkreślała w marcu br. radna Klaudia Kałużna.
Niemniej większością głosów powrócono do „starego regulaminu” z 2016 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kiedy wreszcie ci których wybraliśmy będą robić to co do nich należy ? ? Komu mają służyć te kłótnie...
Kiedy wreszcie ci których wybraliśmy będą robić to co do nich należy ? ? Komu mają służyć te kłótnie...