Gdy w sierpniu 2021 roku usłyszał diagnozę, świat zatrzymał się w miejscu. Zwykłe znamię na ramieniu okazało się śmiertelnie groźnym przeciwnikiem – czerniakiem złośliwym skóry. Dziś Przemek, tata czwórki dzieci, wciąż walczy o zdrowie i życie, zmagając się ze skutkami choroby. Każdy dzień to dla niego nowe wyzwanie, ale i nadzieja, że dzięki pomocy ludzi o wielkich sercach uda mu się pokonać nowotwór i wrócić do normalności.
Każdego dnia budzi się z tą samą myślą – musi żyć dla swoich dzieci. Dla czwórki małych serc, które czekają, aż tata znów będzie miał siłę się z nimi bawić, odprowadzić je do szkoły, po prostu – być. Przemek, mieszkaniec Dzierżążno, od kilku lat toczy trudną walkę z czerniakiem złośliwym skóry. Choroba przyszła nagle, bez ostrzeżenia, a dziś nie pozwala mu na normalne życie.
– Nic nie wskazywało na to, że przyjdzie mi mierzyć się z tak okrutnym przeciwnikiem. Diagnoza przyszła niespodziewanie. Spokój zastąpił strach o każdy kolejny dzień -wspomina Przemek.
Reklama
Zaczęło się niewinnie – od pozornie zwykłego znamienia na ramieniu. Jednak gdy zaczęło się zmieniać, Przemek postanowił skonsultować się z lekarzem. Seria badań, kolejne wizyty, aż wreszcie diagnoza, która przewróciła świat rodziny do góry nogami: czerniak złośliwy. To nowotwór, który nie wybacza zaniedbań i wymaga natychmiastowego, kosztownego leczenia.
Przemek przeszedł operację usunięcia zmiany, a potem rozpoczęło się żmudne i wyczerpujące leczenie onkologiczne. Choć od diagnozy minęły już trzy lata, skutki choroby i leczenia wciąż dają o sobie znać. Wymagają regularnych wizyt u specjalistów, rehabilitacji i stałej kontroli onkologicznej.
– Każda wizyta to stres, ale też nadzieja, że wyniki się nie pogorszą. Nie mogę się poddać, bo mam dla kogo żyć – podkreśla Przemek.
Niestety, długotrwała walka z chorobą wiąże się nie tylko z bólem i niepewnością, ale też z ogromnymi kosztami. Leki, badania, konsultacje, rehabilitacja – to wydatki, które z biegiem miesięcy stały się dla rodziny ogromnym obciążeniem.
– Kiedy człowiek słyszy słowo „rak”, przestaje myśleć o pieniądzach. Liczy się tylko jedno – przeżyć. Ale z czasem okazuje się, że bez wsparcia innych trudno to wszystko udźwignąć – dodaje.
Reklama
Dziś Przemek prosi o pomoc. O wsparcie, które pozwoli mu kontynuować leczenie, odzyskać siły i spędzać kolejne lata u boku rodziny. Każda wpłacona złotówka to realna szansa na zdrowie i życie ojca, męża, przyjaciela.
Wesprzeć Przemka w walce o zdrowie możesz za pośrednictwem platformy siepomaga.pl klikając w poniższy link:
Nie bądź obojętny. Pomóż Przemkowi wygrać z chorobą. Bo życie to największy dar, jaki możemy podarować.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze