Mieszkańcy Borowa od lat zabiegają o to, by zagospodarować teren po byłym campingu i w tymże miejscu ulokować strefę rekreacyjną dla lokalnej społeczności. Od lat słyszą jednak, że nieruchomość ta należy do Lasów Państwowych i samorząd musi najpierw przejąć działkę. Zainterweniować postanowili jednak dwaj radni Andrzej Bystron i Mariusz Treder. I jak się okazuje, Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych nie widzi przeciwwskazań, by teren ten wydzierżawić celem urządzenia dla mieszkańców miejsca spotkań z prawdziwego zdarzenia.
Jest pomysł, ale na drodze ku jemu wykonaniu stoi prawo własności gruntu. Mowa o terenie po byłym campingu w Borowie należącym do Lasów Państwowych. Mieszkańcy od lat walczą o zorganizowaniu w tym miejscu "kącika" dla lokalnej społeczności. Inicjatorzy chcieliby stworzyć, w tym miejscu m.in. plac zabaw dla dzieci, boisko sportowe oraz teren rekreacyjny służący lokalnej społeczności, miejsce w którym mieszkańcy spędzaliby czas i mogli zorganizować imprezę w plenerze.
Być może realizacja tych zamierzeń jest bliższa niż mogłoby się wydawać. Z inicjatywy Andrzeja Bystrona, radnego Rady Powiatu Kartuskiego w środę, 4 grudnia odbyło się spotkanie z Bartłomiejem Obajtkiem, dyrektorem Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku. W spotkaniu uczestniczył też Mariusz Treder, Przewodniczący Rady Miejskiej w Kartuzach.
- Istnieje możliwość wydzierżawienia dowolnej części terenu po byłym campingu mającemu służyć lokalnej społeczności. Nie ma najmniejszego problemu, aby teren przedmiotowy ogrodzić i realizować inwestycje mające służyć mieszkańcom – plac zabaw, boisko, teren rekreacyjny, oświetlenie. Warunkiem jest wystąpienie władz gminy Kartuzy z wnioskiem do Nadleśnictwa w Kartuzach z zaznaczonym fragmentem terenu, który podlegałby dzierżawie – przyznają radni.
Co więcej, nic nie stoi natomiast na przeszkodzie, aby dale,j równolegle, prowadzić postępowanie umożliwiające przejęcie terenu na własność
- Należy ten fakt wykorzystać i doprowadzić do tego, aby w przyszłym roku marzenia mieszkańców Borowa zaczynały się spełniać. Teraz ruch należy do burmistrza Kartuz, który w porozumieniu z radą sołecką Borowa powinien wystąpić z wnioskiem do nadleśnictwa o dzierżawę terenu i w dalszym ciągu prowadzić starania o przejęcie tych terenów – podkreślają radni.
Do burmistrza Kartuz wpłynął już wniosek o podjęcie działań mających na celu wydzierżawienie terenu od Nadleśnictwa Kartuzy pod budowę placu rekreacyjnego w Borowie.
- Prosimy o pilne przeprowadzenie konsultacji społecznych z Radą Sołecką Borowa w celu ustalenia obszaru mającego służyć lokalnej społeczności, aby to właśnie mieszkańcy mieli decydujący głos w tej sprawie i pilne złożenie stosownego wniosku. Według uzyskanych informacji nie ma najmniejszego problemu, aby teren przedmiotowy ogrodzić i realizować inwestycje mające służyć mieszkańcom - plac zabaw, boisko, teren rekreacyjny, oświetlenie - wnoszą radni Andrzej Bystron i Mariusz Treder.
Do sprawy wrócimy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ale załatwili. Gmina ma dzierżawić plac za pieniądze.
Chociaż tyle na początek. Nie od razu Rzym zbudowano a o plac zabaw w Borowie mieszkańcy walczą od 10 lat. Jest z czego się cieszyć nie potrzeba zbędnej hipokryzji i nagonki.
Ta w żółtym płaszczyku może się tam wykrzyczeć, przynajmniej nikt nie będzie musiał tego pisku słuchać ...
No naprawdę, nie ma szału. To , że ten teren można dzierzawic, to od dawna wiadomo. Ten teren ma być własnością gminy, a nie lasów. Żal.
Tylko trzeba pomyśleć czy to ma sens ta dzierżawa chyba ze Mariusz i Andrzej płaca za dzierżawę i prąd i to ok A nie bić piany jak jeden z drugim robi pytanie się nasuwa Dlaczego jak Mirka była tez tego nie zrobiła Gdzie Andrzej był gdzie Mariusz Co innego jeżeli gmina była by właścicielem tego terenu można zrobić wszystko
Jak widać , rzekomi reprezentanci naszej społeczności udali się do zarządców naszego mienia, aby, Ci udostepnili zdewastowany i zdegradowany teren, w wyniku rzekomego skutecznego zarzadzania, nie służący uprawom leśnym i skanalizowany w 2011r. przez Gminę Kartuzy , był przedmiotem
jakichkolwiek dzierźaw z Gminą Kartuzy i kartą przetargową w odniesieniu do Art.4. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej .Dobra zmiano, czas najwyższy nastał!!!!!!!!
Borowo
Mam wrażenie, że ci Panowie od lat nie widzieli na wlasne oczy tej leśnej , zdegradowanej, zaniedbanej przez zarzadców = Lasy Państwowe działki, skanalizowanej kosztem naszych podatników.
super a moze i kapielisko jak kiedys
Ale załatwili. Gmina ma dzierżawić plac za pieniądze.
Chociaż tyle na początek. Nie od razu Rzym zbudowano a o plac zabaw w Borowie mieszkańcy walczą od 10 lat. Jest z czego się cieszyć nie potrzeba zbędnej hipokryzji i nagonki.
Ta w żółtym płaszczyku może się tam wykrzyczeć, przynajmniej nikt nie będzie musiał tego pisku słuchać ...