"We are the Champions!" i "Nigdy więcej czwartej ligi!" skandowali kibice Cartusii, świętujący historyczny awans klubu do trzeciej ligi. Po środowym zwycięstwie nad Lechią Gdańsk w Pucharze Polski i sobotnim nad zdegradowanym już KP Sopot, kartuscy fani czekają już na podobne sukcesy na trzecioligowych boiskach.
Nie jest tajemnicą, że marzenia kibiców to jedno, a brutalna rzeczywistość rodzimego futbolu - drugie. Przede wszystkim należy wzmocnić skład - Potrzebne są uzupełnienia całej kadry. Ostatnio graliśmy bez kontuzjowanych Adamusa, Bronera, Hartmana i nie było łatwo - uważa Mieczysław Gierszewski, trener zespołu. Nie ulega wątpliwości, że poza drużyną, która wygrała czwartoligowe rozgrywki, główną wartością klubu są wierni kibice, którzy w sobotę urządzili prawdziwe show z okazji awansu. Nie zabrakło rac świetlnych, sztucznych ogni i oczywiście... chóralnych śpiewów, zagrzewających do boju kartuskich piłkarzy.
Jednak grający obecnie w Cartusii piłkarze, to przede wszystkim "przybysze z zewnątrz". Nikt nie ukrywa, że w składzie drużyny brakuje wychowanków. - Panie, wiadomo to jest biznes! Brakuje tu naszych, sami przyjezdni grają. A jak skończą się pieniążki, zawodnicy wyjadą i zostanie nam tu C klasa... - osądza stanowczo jeden z kibiców. - Potrzebne są wzmocnienia, a jeśli wychowankowie będą gotowi do gry na odpowiednim poziomie, to oczywiście powinni wychodzić w pierwszej jedenastce. Choć pochodzenie nie powinno im oczywiście gwarantować miejsca - dodaje Tomasz Broner, piłkarz Cartusii. Niesieni gorącym dopingiem zawodnicy, postarali się nie zawieść w sobotę calebrujących sukces fanów. Wynik otworzył uderzeniem z rzutu wolnego Grzegorz Pawłuszek. Na 2:0 podwyższył Andrzej Borowski, jeden z miejscowych ulubieńców. Sam Borowski stał się zresztą bohaterem meczu, zdobywając 3 bramki. Po przerwie 2 gole dołożył Michał Kitowski. Czy tak łatwo będzie w przyszłym sezonie? - Teraz cieszymy się z awansu, ale nie ukrywam, że sami jesteśmy ciekawi, jak to będzie w III lidze - mówi Aleksander Cybulski, kapitan zespołu.
Ciekawi są również kartuscy kibice, którzy jeszcze długo po meczu krzyczeli: Nigdy wiecej czwartej ligi! Aby spełnić ich oczekiwania, niezbędne są inwestycje nie tylko w zespół, ale i stadion, który obecnie nie spełnia trzecioligowych wymogów licencyjnych. Naprawdę warto, aby działacze i sponsorzy zrobili wszystko, by marzenie o potędze nie skończyło się po jednym sezonie, nieprzyjemnym przebudzeniem.
ok! weszli, ale co na to MGG?