Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chciałoby sie powiedzieć "rozstrzygnijmy to na boisku", ale cóż po bojach piłkarskich została mi powazna kontuzja, jak Bóg pozwoli to treningi wznowię na jesieni (raczej późnej).
do WK :P ABA uwierz :P a Co do waszych sporów o lige to jestem po stronie WK 3-cia liga, o ktorej nigdy nikt nic nie mowi. Nawet na KI nie ma zadnych artykółów na temat Cartusii i ich ligi, tylko np rozgrywki rodzinne czy firm :D :rolleyes:
no jesli jest kasa od prywatnych sponsorow to mi nic do tego czy graja w 3 czy lidze mistrzow,pewnie cieszylbym sie ,ze im wyzej sa. kaz w oliwie cwiczy 150 dzieciakow skupionych wokol spolecznikow u nas 40 jest roznica? nie na darmo podalem przyklad sulmina bo to moim zdaniem dzialanie w kierunku sport -wychowanie przez sport +integracja u nas---nawet do najmlodszej druzyny sciaga sie graczy z zukowa bo trener przyszedl z zukowa jak przyjdzie z pelplina to posciaga z pelplina wynik ,wynik i jescze raz wynik parcie na miejsce moim zdaniem w grupach mlodziezowych to kaleczenie idei amatorska pilka to zasluga sokola a nie cartusii i jescze jedno ,czy 3 liga dziala motywacyjnie? smiem watpic bo polityka jest taka spady z innych "lepszych "druzyn zabieraja miejsca naszym i nasi graja po wsiach to raczej antymotywacja wg mni eoczywiscie a ja sie slabo znam kulawym okiem kibica
Bardzo przepraszam. [ Dodano: Sro 07 Maj, 2008 19:20 ] Pozwalam sobie miec inne zdanie. Karuzy stac na trzecia lige i to pod wzgledem sportowym, organizacyjnym i finansowym. Gra w jak najwyzszej lidze działa bardzo motywacyjnie na młodzież, a o to i wam chodzi. Popatrzcie na sasiednia gminę - Żukowo. Tam istnieje praktycznie amatorska piłka ( turnieje rodzinne, firmowe, itp) i nie powiem jakoś to wyglada. Natomiast praca z młodzieżą praktycznie nie istnieje, jezeli jakimś cudem uda sie sformowac druzyne juniorska to po paru latach pracy druzyna sie rozpada. Jak ja pamietam tam tak było zawsze. U nas dzieki wysokim aspiracjom (wyszło ze za wysokie - ostatnie miejsce) mamy dobre zespoły młodzieżowe. Zawsze moze byc lepiej, bądź mogło być lepiej. U nas jest przyzwoicie zarówno z piłka amatorska jak i wyczynową, po co to niszczyć. Owszem mozna powoli zmieniać. Z piłka kartuska zarówno amatorską jak i tą wyczynowa jestem od dawna zwiazany, troche tez z ta żukowska i wydaje mi się że nasze rozwiazanie jest lepsze. Co do grania samymi wychowankami to nie jest to takie proste, każdy sobie wybiera własna droge, u nas tak sie składa, ze duza cześć chłopaków nie widzi siebie jako piłkarza i wybiera studia politechniczne, czy tez uniwersyteckie. Piłka to jest przygoda, sport to sposób na ćwiczenie dyscypliny, zdolności współpracy, lojalności i wielu innych cennych cech.
polecam art pana Jaroslawa Kotasa w dzisiejszej wyborczej. (znalazlem na siedzeniu w autobusie te gazete :razz: ) to miedzy innymi dlatego co tam pisze jestem przeciwnikieem urojonych aspiracji mocarstwowych ,sztucznego trzymania 3 ligi i tp. trenerzy i 10 grup mlodziezowych. polecam zerknac na to co sie dzieje w Sulimnie. tak powinno to wygladac [ Dodano: Sro 07 Maj, 2008 09:05 ] a jesli idzie o ABBE to kaz ma racje ,ze sie pisze ABBA a nie ABA. toc pamietam ;)
NIe byłem na miejscu wie nie wiem jak mecze wygladały, kto grał dobrze a kto źle. mam tylko jedno zastrzerzenie do kaz nie przekrecaj nazwy ABA na Abba(to szwedzki zespoł lub słowo Ojciec :D ) a Aba to całkiem co innego nie wiem dlaczego tak dziwnie przekracasz przeciez to nie był koncert xD :razz:
Pozwolę sobie zamieścić jeszcze "ofertę współpracy". Podejrzewam, że list ten jest wysyłany do wielu firm, dlatego nikt nie będzie miał nic przeciwko temu, aby go upublicznił. Pogrubiłem to, co wzbudziło moje uznanie. I chociaż za piłką ręczna nie przepadam, to jednak za pracę nad kadrami należy się Łączpolowi wielki szacunek. Pozdrawiam Japco P.S. Dzisiaj przeczytałem informację o tym, że były organizowane jakieś Mistrzostwa Powiatu dla szkół ponadgimnazjalnych. Chciałbym zauważyć, że taka impreza nie powinna być organizowana w "dzień szkolny". Takie coś sprawia, że porządny uczeń będzie musiał nadrobić zaległości spowodowane nieobecnością na zajęciach, zaś "nieporządny" potraktuje imprezę sportową jako możliwość urwania się z lekcji. Taka sytuacja jest moim zdaniem niedopuszczalna, gdyż nie chodzi o to, aby sport był dla kogoś przeszkodą w nauce lub wymówką od uczestniczenia w zajęciach lekcyjnych, a więc zawody szkolne powinny być organizowane w dni wolne od szkoły, aby uczestniczyły w nich osoby, które rzeczywiście chcą na nich być.
Zgadzam się w 100%. Piłka nożna jest sportem zbyt kosztownym, abyśmy na tym polu mieli spełniać swoje wygórowane ambicje. Kasa gminna przeznaczana na sport powinna trafiać w całości tylko i wyłącznie na dwie rzeczy: obiekty + trenerzy organizujący zajęcia. Jeśli ktoś sobie ubzdurał, że "punktem honoru" dla Kartuz jest jakaś tam liga, to niech nie wyciąga pieniędzy na to z gminy. Naszym celem powinna być popularyzacja sportu poprzez promowanie sportu rekreacyjnego (infrastruktura i UKS-y), a także szkolenie młodzieży, która powinna trafiać do dobrych zespołów. Jeśli ktoś z naszych zawodników poważnie by traktował sport, a nie jako "przechowalnię" (bo kasa w piłce jest, a pokazać nie trzeba za dużo), to by w Kartuzach za długo nie został. Według mnie Cartusia może być nawet w "lidze podwórkowej", ale powinna współpracować z jakimś pierwszoligowym zespołem. Cartusia powinna stanowić zaplecze kadrowe dla takiego zespołu. W Lidze Mistrzów i tak nie zagramy, ale nasi wychowankowie mogą kiedyś zaistnieć w sporcie. W poważnym sporcie. Można oczywiście także dawać sporo kasy na utrzymanie klubu w jakiejś lidze. Można sprowadzać sobie zawodników i ich opłacać. Innym rozwiązaniem byłoby wożenie tej garstki kibiców na mecze do 3-miasta, a u nas mogliby zagrać policjanci z księżmi. I też by piwo pite na stadionie dobrze "wchodziło", a i ludzie z rodzinami by przyszli na mecz, przez co większy pożytek byłby z takiej imprezy :P Należy także pamiętać, że w polskiej piłce nożne pokutuje niewłaściwy system treningowy. Chodzi mianowicie o to, że przy szkoleniu młodego zawodnika kładzie się nacisk na jego kondycję. Na początku jest on w stanie zamęczyć swoich rywali z innych krajów. Problem pojawia się jednak w późniejszym czasie. Z upływem lat zawodnicy, u których nacisk kładło się na technikę, samoistnie wyrabiają sobie wytrzymałość. A nasi zawodnicy nadal zostają tylko z wytrzymałością, gdy technika szwankuje... Zajeżdżanie dzieciaków jest bardzo powszechne, dlatego kartuską piłkę nożna i zapasy można oceniać dopiero po tym, ilu zawodników zdziałało coś w poważnym sporcie. W przypadku zapasów, gdzie w Polsce jest raczej niewiele klubów, poważny sport zaczyna się chyba dopiero na arenie międzynarodowej. Oczywiście bez kategorii wiekowych (czyli tylko seniorzy), gdyż już podział na kategorie wagowe sprawia, że w danej grupie czasem walczy śmiesznie mało zawodników. Wystarczy obejrzeć dokładne wyniki z imprez zapaśniczych i przeliczyć, ilu zawodników walczyło w danej kategorii o zwycięstwo. Znacie kogoś z kartuskich piłkarzy lub zapaśników, kto się jakoś odnalazł w poważnym sporcie? Pozdrawiam Japco
dlatego ja kibicowalem tym mlodym ludziom szkoda ,ze drugi mecz grali bez odpoczynkui przegrali minimalnie mi zaimponowali [ Dodano: Pon 05 Maj, 2008 19:45 ] Patryk w ostatnich 5 meczach gral moze jedna polowe o drugim koledze sie nie wypowiem bo nie moge zycze Mu powodzenia ale moze dyscyplina nie ta?
Tak turniej był na bardzo wysokim poziomie,więcej takich turniejów,tylko żeby czysto amatorskie drużyny grały , bo na tym turnieju to jedna wielka ściema była.Chyba tylko w jednej drużynie grali sami amatorzy i to chyba był nawet Helios a reszta drużyn miała przynajmniej jednego zrzeszonego zawodnika :twisted:
Maja 10 miejsce w makroregionie, raptem 9 druzyn lepszych - trójmiasto, słupsk, i troche lepsi Chojnice (4punkty), Nowy dwór (2punkty), Kwidzyń (1punkt). Tylko Nowy dwór jest miastem mniej licznym. Problem lezy własnie w trenerach, mamy dobrych trenerów dla dzieci, ale ci starsi (juniorzy starsi 18-19lat) potrzebuja autorytetu, trenera najlepiej z dobra przeszłościa, przypomni sobie co zrobił Cybulski z piłkarzami duzo słabiej wytrenowanymi. Przy dobrym trenerze, majacym duzą charyzmę, nie przegrywa sie meczu 5:2 prowadząc na 10minut przed koncen 2:0. Zreszta oni albo wysoko przegrywaja (czyli wychodzą juz przegrani) albo wysoko wygrywaja (nie napotkali najmniejszej przeszkody). Albo jak ostatnio wiekszość zawodników wybrało majówke a nie mecz (pojechało 11). [ Dodano: Pon 05 Maj, 2008 13:53 ] u nas też sa niektórzy dwa lata młodsi np.; Cyman, Kostuch i pewnie jeszcze inni.
sorki w podstawowym skladzie kto gra? grupy mlodziezowe nawet wody nie dostawaly ostatnio ja uwazam tak Kartuzy-graja wychowankowie plus 2-3 osoby z zewnatrz-mamy 4 lige ale swoja a nie spady z innych druzyn lub emerytow ,stawiamy na mlodziez,budujemy boczne boisko,szkolenie ,szkolenie a nie sciaganie nawet wsrod dzieci polowy Zukowa.Trenerom dac kase zeby trenowali az milo,mlodym boiska a nie tyl bramki i bieanie w kolko. Kaz -nie odczuwasz zazenowania ,ze ktokolwiek nie przyjedzie to leje tych naszych junior starszych? [ Dodano: Pon 05 Maj, 2008 12:18 ] korekta -wygrali z KP Sopot 3-0 ale tamci po dwa lata mlodsi byli za to z lechia 9 do jajka bylo
"- Został on nawet okrzyknięty przez kibiców przedwczesnym finałem - stwierdził Jarosław Kulaszewicz." ja widziałem coś innego , jeden ze słabszych meczów, mało ładnych akcji, owszem była walka (głownie zes trony Tombudu), błedy bramkarza Abby. Z cała pewnoscia drugi półfinał był piłkarsko ciekawszy, chocby z uwagi na urodę bramek. Kazda druzyna miała swoje lepsze mecze i słabsze, akurat dwa ostatnie mecze Abby nie były dobre, Tombut swój słaby, przy tym bardzo brutalny mecz miał jeszcze w rozgrywkach grupowych, elus słabo zagrał w finale (cały turniej bez zmienników i na dodatek deszcz), dla odmiany elus miał najlepszy w cwiercfinale z pogromca Tombudu. Najrówniej grała druzyna Amatora, wszystkich jednakowo meczyła. [ Dodano: Pon 05 Maj, 2008 12:05 ] Nie zgodze się z toba, nie jest może najlepiej, ale na tle innych osrodków jest zupełnie dobrze, zarówno pod względem sportowym (klasa rozgrywek) jak i iloscia druzyn młodziezowych. Wychowanków tez gra sporo i to w podstawowym składzie.
szybciej takim ludziom noge ktos podstawi niz da okazje pokazania dzialan. Cartusia to juz inna polka.Tam juz jest kasa a jak jest kasa to i jest Misiu. tam nie ma miejsca dla ludzi co maja wizje.padlina i tyle. w Cartusii powinno grac 90 %wychowankow.a jak wyglada praca z mlodzieza? zeby nie bylo musu posiadania druzyn mlodziezowych ,nie byloby ich. e tam szkoda gadac.
Niestety czasem sie nasłucha, ale tak to już jest, ze jak się komuś wydaje ze jest źle to winny organizator, jak sie komus podoba to popatrzy i idzie do domu. Dołączam sie do podziekowań. [ Dodano: Pon 05 Maj, 2008 11:45 ] a co wtedy z Sokołem
ja kibicowalem druzynie Helios.amatorzy z wielkim sercem do walki wygrali nawet z juniorami starszymi Cartusii.Brawa dla organizatorow.Obecny KSS Sokol to jest to co powinno byc od dawna.Animatorzy sportu ,dzialajacy z coraz nowymi pomyslami.Brawa dla Jarka K.Jak ja bym mial cos do gadania to Jarek by byl moim kandydatem na prezesa Cartusii.Jemu zalezy zeby sie cos dzialo.Mam nadzieje ,ze ktos mu od czasu do czasu powie dziekuje.Impreza udana choc troche pogoda popsula final.Tak dalej Panowie,szacunek.
Gratulacje Tombud! ABA Kartuzy 3-cie :))
Chciałoby sie powiedzieć "rozstrzygnijmy to na boisku", ale cóż po bojach piłkarskich została mi powazna kontuzja, jak Bóg pozwoli to treningi wznowię na jesieni (raczej późnej).
do WK :P ABA uwierz :P a Co do waszych sporów o lige to jestem po stronie WK 3-cia liga, o ktorej nigdy nikt nic nie mowi. Nawet na KI nie ma zadnych artykółów na temat Cartusii i ich ligi, tylko np rozgrywki rodzinne czy firm :D :rolleyes:
no jesli jest kasa od prywatnych sponsorow to mi nic do tego czy graja w 3 czy lidze mistrzow,pewnie cieszylbym sie ,ze im wyzej sa. kaz w oliwie cwiczy 150 dzieciakow skupionych wokol spolecznikow u nas 40 jest roznica? nie na darmo podalem przyklad sulmina bo to moim zdaniem dzialanie w kierunku sport -wychowanie przez sport +integracja u nas---nawet do najmlodszej druzyny sciaga sie graczy z zukowa bo trener przyszedl z zukowa jak przyjdzie z pelplina to posciaga z pelplina wynik ,wynik i jescze raz wynik parcie na miejsce moim zdaniem w grupach mlodziezowych to kaleczenie idei amatorska pilka to zasluga sokola a nie cartusii i jescze jedno ,czy 3 liga dziala motywacyjnie? smiem watpic bo polityka jest taka spady z innych "lepszych "druzyn zabieraja miejsca naszym i nasi graja po wsiach to raczej antymotywacja wg mni eoczywiscie a ja sie slabo znam kulawym okiem kibica