Na dwie kolejki przed końcem sezonu tytuł mistrzowski tegorocznej edycji Kartuskiej Halowej Ligi Piłki Nożnej zapewniła sobie ekipa Tombudu Kartuzy. W kluczowym dla rywalizacji w Superlidze meczu pokonała w miniony weekend wicelidera – Millenium Leszno 3:1.
Obie ekipy przystąpiły do gry maksymalnie skoncentrowane, ale i stawka była wyjątkowo wysoka. Wygrana Tombudu dawała im tytuł mistrzowski. Ewentualna porażka kosztem Millenium sprawiała natomiast, że oba zespoły zrównałyby się w liczbie punktów i batalia o końcowy triumf toczyłaby się zapewne do ostatniej serii spotkań.
Akcji bramkowych od samego początku nie brakowało po obu stronach boiska i kibice nie mieli powodów do narzekań. Piłka drogę do siatki znalazł jednak przed przerwą tylko raz, za sprawą uderzenia Przemysława Kostucha. W lepszej sytuacji przed drugą odsłoną meczu był więc Tombud. Gdy po zmianie stron na listę strzelców wpisał się jeszcze Michał Klaman i podwyższył rezultat na 2:0 stało się jasne, że losy tej batalii będzie ekipie Millenium odwrócić bardzo trudno. Kontaktowego gola zdobył co prawda chwilę później Mateusz Cyman, ale nadzieje na odrobienie strat umarły wraz z trzecią bramką dla Tombudu, której autorem był ponownie Klaman. Tombud wygrał 3:1 i mógł rozpocząć świętowanie mistrzostwa.
Także potyczka trzeciego w stawce Mściwoja z czwartym Grunke wzbudzała wiele emocji. Komplet punktów wywalczony w tym meczu dawał bowiem zwycięzcy niemal pewne miejsce na podium. W uprzywilejowanej pozycji byli ci pierwsi, jako że zespół z Somonina przystąpił do walki poważnie osłabiony. W kadrze meczowej zabrakło Przybyszewskiego i Konkola – dwóch najskuteczniejszych piłkarzy w drużynie, a także Fryszkemuta i Borowskiego. Mimo to, Grunke długo się broniło, pierwszą połowę kończąc z zaledwie jednobramkową stratą. Po zmianie stron wyraźnie zabrakło już sił i Mściwoj rozstrzelał wręcz rywali, aplikując im aż pięć kolejnych bramek. Ostatecznie wygrał 6:1, podchodząc Millenium na zaledwie dwa punkty. Jeśli w przyszły weekend teamy te nie pogubią punktów, o tytule wicemistrzowski zadecyduje ich bezpośredni pojedynek!
W pozostałych meczach Superligi Elus wywalczył punkty w drugim spotkaniu z rzędu, tym razem pokonując Karud 3:2. Dla tych drugich porażka była o tyle bolesna, że zminimalizował praktycznie do zera ich szanse na wyprzedzenie Rob Budu i opuszczenie strefy spadkowej. A szansa na to była całkiem spora, tym bardziej, że drużyna z Paczewa przegrała w weekend z Drink Teamem walkowerem 5:0. Co prawda jeszcze w pierwszej połowie pozbawieni ławki rezerwowych zawodnicy Rob Budu podjęli walkę, ale po czerwonej kartce dla jednego z nich, nie wyszli już na boisko.
W II lidze kibice także mogli ciszyć oczy meczem na szczycie tabeli. Przewodzący stawce Graham podejmował nowego wicelidera – Zbrójstal i podobnie jak miało to miejsce w przypadku Jan Tynku przed tygodniem, odprawił rywali z kwitkiem. Tym razem 6:1, choć początek meczu wcale nie wskazywał na taki pogrom. Co prawda Graham prowadził 1:0 po golu Hejdena, ale i kartuzianie mieli swoje okazje. Wszystko zmieniło się na początku drugiej odsłony, gdy za interwencję poza polem karnym z boiska wyrzucony został Szymon Muńko – bramkarz Zbrójstalu. Moment ten przesądził o losach tej rywalizacji, a lider wypunktował spokojnie przeciwników dorzucając pięć goli. Wynik ten przesądza już o awansie sierakowiczan do Superligi. Do tytułu mistrza II ligi wystarczy im natomiast remis w najbliższym meczu z 4ML Budową.
Równie ciekawie było tuż za plecami tej dwójki. Szanse na drugie premiowane awansem miejsce zachowują bowiem jeszcze trzy inne ekipy: Kostbet, Jan Tynk oraz Justa&Blumi. Wpadkę Zbrójstalu wykorzystali jednak tylko ci pierwsi, ogrywając w niezwykle zaciętym boju Justę & Blumi 3:2. Jeszcze do przerwy to zespół z Przywidza prowadził jednak 1:0, ale w drugiej połowie skutecznością popisali się dwukrotnie Mariusz Kamiński oraz w samej końcówce Bogdan Kwidziński, dzięki czemu to Kostbet powrócił na fotel wicelidera.
O punkt więcej od Miszewka mógł mieć po tym weekendzie Jan Tynk, ale żukowianie sprawili największa niespodziankę kolejki przegrywając z dużo niżej notowanym Naftokorem aż 5:2! Potknięcia zaliczyły również Elwoz oraz Wodjar. Pierwsi oddali trzy punkty przedostatniej jeszcze wtedy Klejnie Puzdrowo, zaś ekipa z Ostrzyc zremisowała tylko z Pizzerią Feniks 6:6, mimo że w pewnym momencie prowadziła już nawet 4:0.
Superliga:
Rob Bud – Drink Team 0:5 (v.o.)
Karud – Elus 2:3
Millenium – Tombud 1:3
Mściwoj – Grunke 6:1
Komentarze