Reklama

Tombud Mistrzem! KHLPN na finiszu

09/02/2010 11:15
Na dwie kolejki przed końcem sezonu tytuł mistrzowski tegorocznej edycji Kartuskiej Halowej Ligi Piłki Nożnej zapewniła sobie ekipa Tombudu Kartuzy. W kluczowym dla rywalizacji w Superlidze meczu pokonała w miniony weekend wicelidera – Millenium Leszno 3:1.

Obie ekipy przystąpiły do gry maksymalnie skoncentrowane, ale i stawka była wyjątkowo wysoka. Wygrana Tombudu dawała im tytuł mistrzowski. Ewentualna porażka kosztem Millenium sprawiała natomiast, że oba zespoły zrównałyby się w liczbie punktów i batalia o końcowy triumf toczyłaby się zapewne do ostatniej serii spotkań.

Akcji bramkowych od samego początku nie brakowało po obu stronach boiska i kibice nie mieli powodów do narzekań. Piłka drogę do siatki znalazł jednak przed przerwą tylko raz, za sprawą uderzenia Przemysława Kostucha. W lepszej sytuacji przed drugą odsłoną meczu był więc Tombud. Gdy po zmianie stron na listę strzelców wpisał się jeszcze Michał Klaman i podwyższył rezultat na 2:0 stało się jasne, że losy tej batalii będzie ekipie Millenium odwrócić bardzo trudno. Kontaktowego gola zdobył co prawda chwilę później Mateusz Cyman, ale nadzieje na odrobienie strat umarły wraz z trzecią bramką dla Tombudu, której autorem był ponownie Klaman. Tombud wygrał 3:1 i mógł rozpocząć świętowanie mistrzostwa.

Także potyczka trzeciego w stawce Mściwoja z czwartym Grunke wzbudzała wiele emocji. Komplet punktów wywalczony w tym meczu dawał bowiem zwycięzcy niemal pewne miejsce na podium. W uprzywilejowanej pozycji byli ci pierwsi, jako że zespół z Somonina przystąpił do walki poważnie osłabiony. W kadrze meczowej zabrakło Przybyszewskiego i Konkola – dwóch najskuteczniejszych piłkarzy w drużynie, a także Fryszkemuta i Borowskiego. Mimo to, Grunke długo się broniło, pierwszą połowę kończąc z zaledwie jednobramkową stratą. Po zmianie stron wyraźnie zabrakło już sił i Mściwoj rozstrzelał wręcz rywali, aplikując im aż pięć kolejnych bramek. Ostatecznie wygrał 6:1, podchodząc Millenium na zaledwie dwa punkty. Jeśli w przyszły weekend teamy te nie pogubią punktów, o tytule wicemistrzowski zadecyduje ich bezpośredni pojedynek!

W pozostałych meczach Superligi Elus wywalczył punkty w drugim spotkaniu z rzędu, tym razem pokonując Karud 3:2. Dla tych drugich porażka była o tyle bolesna, że zminimalizował praktycznie do zera ich szanse na wyprzedzenie Rob Budu i opuszczenie strefy spadkowej. A szansa na to była całkiem spora, tym bardziej, że drużyna z Paczewa przegrała w weekend z Drink Teamem walkowerem 5:0. Co prawda jeszcze w pierwszej połowie pozbawieni ławki rezerwowych zawodnicy Rob Budu podjęli walkę, ale po czerwonej kartce dla jednego z nich, nie wyszli już na boisko.

W II lidze kibice także mogli ciszyć oczy meczem na szczycie tabeli. Przewodzący stawce Graham podejmował nowego wicelidera – Zbrójstal i podobnie jak miało to miejsce w przypadku Jan Tynku przed tygodniem, odprawił rywali z kwitkiem. Tym razem 6:1, choć początek meczu wcale nie wskazywał na taki pogrom. Co prawda Graham prowadził 1:0 po golu Hejdena, ale i kartuzianie mieli swoje okazje. Wszystko zmieniło się na początku drugiej odsłony, gdy za interwencję poza polem karnym z boiska wyrzucony został Szymon Muńko – bramkarz Zbrójstalu. Moment ten przesądził o losach tej rywalizacji, a lider wypunktował spokojnie przeciwników dorzucając pięć goli. Wynik ten przesądza już o awansie sierakowiczan do Superligi. Do tytułu mistrza II ligi wystarczy im natomiast remis w najbliższym meczu z 4ML Budową.

Równie ciekawie było tuż za plecami tej dwójki. Szanse na drugie premiowane awansem miejsce zachowują bowiem jeszcze trzy inne ekipy: Kostbet, Jan Tynk oraz Justa&Blumi. Wpadkę Zbrójstalu wykorzystali jednak tylko ci pierwsi, ogrywając w niezwykle zaciętym boju Justę & Blumi 3:2. Jeszcze do przerwy to zespół z Przywidza prowadził jednak 1:0, ale w drugiej połowie skutecznością popisali się dwukrotnie Mariusz Kamiński oraz w samej końcówce Bogdan Kwidziński, dzięki czemu to Kostbet powrócił na fotel wicelidera.

O punkt więcej od Miszewka mógł mieć po tym weekendzie Jan Tynk, ale żukowianie sprawili największa niespodziankę kolejki przegrywając z dużo niżej notowanym Naftokorem aż 5:2! Potknięcia zaliczyły również Elwoz oraz Wodjar. Pierwsi oddali trzy punkty przedostatniej jeszcze wtedy Klejnie Puzdrowo, zaś ekipa z Ostrzyc zremisowała tylko z Pizzerią Feniks 6:6, mimo że w pewnym momencie prowadziła już nawet 4:0.

Superliga:

Rob Bud – Drink Team 0:5 (v.o.)
Karud – Elus 2:3
Millenium – Tombud 1:3
Mściwoj – Grunke 6:1

1.Tombud 12 31 61-20
2.Millenium 12 25 50-43
3.Mściwoj 12 23 63-36
4.Grunke 12 19 44-35
5.Drink Team 12 16 44-40
6.Rob Bud 12 13 29-54
7.Karud 12 9 44-72
8.Elus 12 4 21-56

Strzelcy:

19 goli - Marcin Dampc (Karud)
16 goli – Arkadiusz Kordyl (Millenium), Jan Przybyszewski (Grunke)
13 goli – Maciej Konkol (Grunke)

II Liga:

Graham – Zbrójstal 6:1
Elwoz – Klejna 1:3
Justa&Blumi – Kostbet 2:3
Fenix – Wodjar 6:6
Zaremba – Zarex 0:6
Iuvenes – 4ML Budowa 2:11
Naftokor – Jan Tynk 5:2

1.Graham 11 31 81-22
2.Kostbet Fam 11 25 53-26
3.Zbrójstal 11 24 59-30
4.Jan&Tynk 11 23 41-27
5.Justa&Blumi 11 22 49-37
6.4ML Budowa 11 20 54-30
7.Elwoz 11 17 29-27
8.Wodjar 11 17 47-40
9.Zarex 11 14 36-34
10.Zaremba 11 9 31-49
11.Naftokor 11 9 29-64
12.Klejna 11 6 31-68
13.Fenix 11 4 37-73
14.Iuvenes 11 3 19-69

Strzelcy:

22 goli - Dawid Hejden (Graham)
17 goli – Sebastian Milewski (Graham)
16 goli – Rafał Żabiński (Just&Blumi), Robert Knut (Klejna)

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości