Piłkarze Tombudu Kartuzy zwyciężyli III edycję Turnieju Piłki Nożnej o Puchar Burmistrza Gminy Kartuzy. Tym samym ekipa ta powtórzyła sukces sprzed roku, kiedy także okazała się najlepsza. O triumf nie było jednak łatwo, a o losach finału rozstrzygnąć musiała seria rzutów karnych.
Trzydniowa impreza, jaka rozegrana została na kartuskim „Orliku” stała na bardzo wysokim poziomie, czego potwierdzeniem może być choćby udział czołowych zespołów z kartuskiej i kościerskiej ligi halowej, a także obecność kilku uznanych teamów z Trójmiasta.
Już pierwsza runda i rozgrywki w grupach pokazały jednak, kogo należy upatrywać w roli faworytów do końcowego triumfu. Formą błyszczał przede wszystkim mistrz powiatu kartuskiego – Tombud. Nieźle spisywali się także Mściwoj, JR Pogórze Gdynia oraz dość nieoczekiwanie Zieloni Kożyczkowo. To te zespoły zwyciężyły swoje grupy i z pierwszego miejsca awansowały do kolejnej rundy. Skład tego etapu uzupełniły: Optyk&Norbix Kościerzyna, Elektro Plus Rumia, Graham Sierakowice oraz Jan&Tynk Żukowo.
Wszystkie te drużyny podzielono na dwie grupy, z których do półfinału awansowały po dwie najlepsze. I tak, w grupie A sztuka ta udała się Mściwojowi Kartuzy, który odniósł komplet zwycięstw oraz Grahami Sierakowice, który tylko lepszym bilansem bramkowym wyprzedził Elektro Plus Rumię.
W grupie B pokaz niesamowitej wręcz siły dał Tombud, gromadząc podobnie jak Mściwoj, komplet punktów. Dziwić mogą jednak rozmiary tych zwycięstw, tym bardziej że przeciwnikami były przecież nieprzypadkowe teamy. Kartuzianie wbili się niemal do półfinału w trzech meczach drugiej rundy zdobywając aż 24 bramki! Stracili przy tym zaledwie jedną. Drugie miejsce, mimo klęski 0:7 w starciu z Tombudem zajął Optyk&Norbix Kościerzyna.
Niespodzianek nie było też w półfinałach, choć tu kosmicznych wyników już nie było. Oba spotkania toczone były w szybkim tempie i mogły się podobać. Górą byli jednak faworyci. Mściwoj ograł 4:2 Optyka, zaś Tombud po serii wysokich zwycięstw wymęczył tym razem awans w starciu z Grahamem.
Finał był już istną kulminacją emocji i piłkarskiej dramaturgii. Było wszystko, co w futbolowych widowiskach kibice kochają: bramki, czerwona kartka, kontrowersyjny karny w ostatnich fragmentach meczu i na sam finał – seria rzutów karnych.
Lepiej zaczął Tombud wychodząc po bramce Kostucha na prowadzenie. Mściwoj starał się za wszelką cenę doprowadzić do wyrównania, ale jego wysiłki skutecznie rozbijali zawodnicy Tombudu. W samej końcówce z pomocą przyszedł im sędzia, dyktując „wapno” za dość wątpliwy faul na linii pola karnego. Nie mogący pogodzić się z decyzją arbitra Paweł Pytka powiedział kilka słów za dużo i wyleciał za karę z boiska. Mściwoj takiej okazji nie zmarnował, zamienił karnego na gola i na kilka chwil przed ostatnim gwizdkiem sędziego doprowadził do remisu. Co więcej, w jednej z kolejnych akcji wysokim lobem z kilkunastu metrów o mało nie dał się zaskoczyć bramkarz Tombudu. Opadająca piłka zatrzymała się bowiem na poprzeczce.
Do końca żadnemu z zespołów nie udało się przychylić szali zwycięstwa na swoją korzyść i o tym komu przypadnie Puchar burmistrza Kartuz musiały zadecydować karne. Te lepiej egzekwował Tombud, nie myląc się w ani jednej z trzech prób. Rywali skuteczną interwencją raz zatrzymał Meina i świętowanie mogli zacząć ubiegłoroczni triumfatorzy.
grupa A
Mściwoj Kartuzy 6 – 2 Elektro Plus Rumia
Graham Sierakowice 1 – 0 Jan Tynk Żukowo
Graham Sierakowice 0 - 0 Elektro Plus Rumia
Mściwoj Kartuzy 4 – 2 Jan Tynk Żukowo
Mściwoj Kartuzy 2 – 1 Graham Sierakowice
Elektro Plus Rumia 3 – 2 Jan Tynk Żukowo
grupa B
Optyk&Norbix Kościerzyna 4 – 2 JR Pogórze Gdynia
Zieloni Kożyczkowo 0 – 10 Tombud Kartuzy
Zieloni Kożyczkowo 3 – 8 JR Pogórze Gdynia
Optyk&Norbix K-na 0 – 7 Tombud Kartuzy
Optyk&Norbix K-na 4 – 0 Zieloni Kożyczkowo
JR Pogórze Gdynia 1 – 7 Tombud Kartuzy
Komentarze