Za nami przerwa świąteczno-noworoczna, a co za tym idzie, na boiska wrócili piłkarze walczący w Kartuskiej Halowej Lidze Piłki Nożnej. Pierwsza tegoroczna kolejka nie przyniosła żadnych sensacyjnych rozstrzygnięć, choć zaskoczeniem może być wymęczone nieco zwycięstwo Tombudu nad Rob Budem oraz klęska Mściowoja w spotkaniu z Millenium.
Najciekawszym meczem siódmej kolejki spotkań Superligi miał być pojedynek drugiego w tabeli Mściwoja z trzecim Millenium. Oba teamy prezentowały dotąd podobny poziom i zdaniem większości kibiców na parkiecie miała rozegrać się prawdziwa wojna. Tymczasem Mściwoj oddał mecz praktycznie walkowerem, już do przerwy przegrywając 1:4. W drugiej połowie zawodnicy z Leszna zachowali świetną skuteczność i z Karasińskim w bramce zmietli wręcz rywali 9:3. Bohaterami spotkania byli Jakub Hoffman i Mateusz Cyman, którzy zdobyli dla zwycięzców po trzy bramki.
Pozostałe spotkania były już zdecydowanie bardziej wyrównane, choć kończyły się wygraną faworytów. Najbliższy sprawienia niespodzianki był Elus, który długo remisował z Grunke. W końcówce lepsze okazało się Somonino, triumfując 3:2. Nadspodziewanie dobrze w potyczce z liderem radził sobie także Rob Bud Paczewo (wcześniej Malek Jelonko), jeszcze w drugiej połowie remisując 1:1. Finisz należał już jednak do Tombudu, który sięgnął ostatecznie po trzy punkty wbijając jeszcze cztery gole, a tracąc przy tym zaledwie jednego. Zmagania Superligi zamknął nie mniej zacięty mecz Karudu z Drink Teamem. Po ostatniej syrenie ze zwycięstwa cieszyć mogli się ci drudzy, odskakując tym samym jeszcze wyraźniej od zamykającej tabelę dwójki: Elus – Karud.
W II lidze klasą samą dla siebie jest w dalszym ciągu Graham, który podtrzymuje wciąż serię zwycięstw. Tym razem sierakowiczanie uporali się gładko z Iuvenesem 8:1, a cztery trafienia zapisał na swoim koncie Sebastian Milewski. Wygrali także goniący ich w tabeli piłkarze z Żukowa. Jan&Tynk nie mógł być jednak pewny kompletu punktów do ostatnich sekund, zwyciężając ostatecznie tylko 3:2.
Zmiany w tabeli nie nastąpiły także na kolejnych dwóch pozycjach. Miejsce trzecie po wygranej 4:0 nad Kwiaciarnią Zaremba zachował Kostbet Fam, zaś czwartą pozycję w dalszym ciągu okupuje Justa&Blumi, która z kolei strasznie męczyła się outsiderem ligi – Pizzerią Fenix. Do przerwy przywidzanie przegrywali jeszcze nawet 1:2, ale po zmianie stron dał o sobie znowu znać Rafał Żabiński, czołowy strzelec ligi i zapewnił swojej drużynie wygraną 4:3.
Na uwagę zasługują także wysokie zwycięstwa Zbrójstalu nad Naftokorem oraz Wodjaru z Elwozem.
Superliga:
Rob-Bud – Tombud 2:5
Karud – Drink Team 2:4
Mściwoj – Millenium 3:9
Elus – Grunke 2:3
Komentarze