Reklama

Trasa S6 pozostaje w planie rządowych inwestycji, ale jej los jest nadal niepewny

Mimo iż po protestach samorządowców i interwencji Komisji Europejskiej rząd nie wykreślił budowy trasy S6 z dużych projektów inwestycyjnych, los tej niezwykle ważnej dla Pomorza inwestycji nadal pozostaje niepewny. - Głosowanie zostało zawieszone i musimy konsekwentnie walczyć o budowę tej trasy - apeluje marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk.

Podczas czwartkowych obrad Komitetu Monitorującego Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko w Krakowie miał zostać przedstawiony projekt wykreślenia z wykazu dużych projektów odcinków trasy S6. Ostatecznie jednak temat nie trafił pod głosowanie.

Jak informuje Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, na obradach Komitetu Monitorującego zjawili się m.in. samorządowcy ze Środkowego Pomorza.

- Rząd miał w planach usunięcie z wykazu dużych projektów odcinków S6 pomiędzy Koszalinem a Lęborkiem, ale pod presją Komisji Europejskiej oraz samorządowców, którzy zapowiedzieli swój liczny udział w czwartkowym posiedzeniu Komitetu Monitorującego POIiŚ, cofnięto tę decyzję - zaznacza Michał Piotrowski, rzecznik prasowy UMWP.

Marszałek Mieczysław Struk apeluje jednak o dalszą walkę o budowę S6.

- Ostatnia decyzja Komitetu Monitorującego to jedynie wstrzymanie zawieszenia projektu. Co absolutnie nie oznacza, że trasa S6 dostała "zielone światło". Głosowanie zostało zawieszone i musimy konsekwentnie walczyć o budowę tej trasy - apeluje marszałek województwa pomorskiego, Mieczysław Struk.

Warto przypomnieć, że już przed rokiem samorządowcy z Pomorza, przedstawiciele organizacji pozarządowych oraz przedsiębiorcy wystosowali apel o przyspieszenie budowy Trasy Kaszubskiej - drogi ekspresowej, która ma połączyć Trójmiasto z Lęborkiem, Słupskiem oraz Pomorzem Zachodnim. Powodem było odkładanie terminów realizacji inwestycji. Jeszcze w sierpniu ubiegłego roku zapowiadało się na to, że będzie ona gotowa w 2020 roku.

W listopadzie 2016 roku Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa poinformowało, że inwestycja ta została ujęta w Programie Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 (z perspektywą do 2025 r.) Przesunięcie terminu realizacji inwestycji resort tłumaczył wówczas złym oszacowaniem kosztów budowy dróg oraz brakiem środków.

Pod koniec ubiegłego roku do Kartuz zawitał poseł PiS Marcin Horała, który zapewniał, że budowa S6 nie znika z rządowych inwestycji, ale nie będzie budowana od razu w całości, a etapami. Parlamentarzysta zaznaczał, że jego marzeniem było rozpocząć realizację projektu od budowy obwodnicy metropolitalnej, co niewątpliwie byłoby też korzystne dla powiatu kartuskiego.

Kartuscy samorządowcy pozostali jednak nieufni wobec obietnic posła PiS. Akcentowali też, że S6 ma jedynie wówczas sens, gdy powstanie w całości.

Trasa S6 jest bowiem priorytetową inwestycją komunikacyjną dla całego regionu. Ma połączyć byłe miasta wojewódzkie: Słupsk i Koszalin ze stolicami regionów Szczecinem i Gdańskiem. Jest również istotnym połączeniem, które ma poprawić dostępność portów w Kołobrzegu, Darłowie, Ustce i Łebie.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mamcia - niezalogowany 2017-10-15 21:22:53

    pomódlcie się lepiej zamiast pisać głupoty jak kaczorek

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kaczorek - niezalogowany 2017-10-15 18:59:12

    Kaczokomuna nie pozwoli na ta inwestycje, no chyba ze nazwa bedzie Narodowa trasa Kaczynskiego , wtedy jak najbardziej beda za Tak.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości