Reklama

Trójmiasto będzie witać po kaszubsku? Gdańsk i Gdynia z kaszubskimi nazwami

20/01/2007 22:01
Pojawił się projekt wprowadzenia dwujęzycznych napisów na tablicach z nazwami miejscowości w Trójmieście. Oprócz polskiej nazwy "Gdańsk" przyjezdnych miałaby witać nazwa w języku kaszubskim "Gduńsk". Podobnie z Sopotem i Gdynią, która jest miastem o najwyższej liczbie mieszkańców pochodzenia kaszubskiego w kraju.

Tablice z dwujęzycznymi nazwami ulic stoją już na Wybrzeżu, m.in. w Jastarni. Wkrótce dwujęzyczne "witacze" mają stanąć w Szymbarku, Chmielnie i Stężycy. Ustawa o mniejszościach narodowych i językach regionalnych z maja 2005 r. umożliwia stawianie dwujęzycznych tablic, jeśli taką wolę wyrazi większość mieszkańców danej miejscowości.

Prezydenci miast wypowiadający się w tej sprawie dla portalu trojmiasto.pl podeszli do projektu z umiarkowanym entuzjazmem. Paweł Adamowicz nie ma nic przeciwko "witaczom" z kaszubską nazwą "Gduńsk". Postuluje przy okazji, by na tablicach pojawiły się napisy w językach, którymi mówiło się w Gdańsku w ciągu długiej historii miasta, czyli w niemieckim i holenderskim.

Jako "fajny i sympatyczny" określił pomysł Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni, zamieszkanej w bardzo dużym procencie przez ludność deklarującą kaszubskie korzenie i znajomość języka kaszubskiego.

Brunon Synak, wiceprezes Zrzeszenia Kaszubsko – Pomorskiego uważa, że pojawienie się nazw kaszubskich w Gdyni byłoby naturalne, podobnie w wielokulturowym Gdańsku. Dwujęzyczne tablice mogłyby jedynie nie spodobać się w Sopocie.

Język kaszubski przez wiele lat uważany był, również przez wielu językoznawców, za jedną z gwar lub dialektów. Jeszcze w latach 80. często zdarzało się, iż uczniowie z rodzin kaszubskich mówiący w mowie rodziców byli strofowani przez nauczycieli widzących w kaszubskim "gorszą" odmianę polskiego. W ustawie z maja 2005 kaszubski zyskał status języka - jest jedynym językiem regionalnym w Polsce.

W ostatnich latach obserwować można wzmożone wysiłki działaczy ZK-P i naukowców z Uniwersytetu Gdańskiego w celu upowszechniania literackiej odmiany kaszubskiego. Pojawiła się nawet swego rodzaju "moda" na kaszubszczyznę - jako autentyczny regionalizm, atrakcyjny dla młodych ludzi z dużych miast. Przykładem może być akcja Dziennika Bałtyckiego, który z powodzeniem rozprowadził na całym Pomorzu płyty z utworami kaszubskimi. Jedna z nich zawierała piosenki nagrane przez zespoły rockowe z Trójmiasta - na co dzień nie mające styczności z kaszubszczyzną.

Niedawno kaszubskiej wersji doczekał się program Linux i... Wikipedia.

j

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    DIC CARS - niezalogowany 2007-01-31 15:59:33

    Co tam będę pisać ... raz próbowałem i tak się "zagoniłem" że mi wszystko zżarło... bo przekroczyłem czas czy cóś takiego... Tak więc krótko: nie zgadzam się z Wami... jestem za kaszubszczyzną w każdej formie tj. naszą tożsamością i historią... Zapis mowy którj używamy powstał później lecz został opracowany przez należytych specjalistów (zapewniam). Tak więc wszystkich niepiśmiennych Kaszubów zapraszam Na UG aby dokształcić się (...). Tak na marginesie to za jakieś 300-500 lat to zapewne będziemy wszyscy mówić po angielsku...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bolo - niezalogowany 2007-01-24 00:23:20

    Tabliczek z numerami domów i nazwami ulic w ogóle jest za mało. Zamiast wydawać kasę na kaszubskie, powinno się postawić więcej polskich. To ułatwiłoby jazdę po trójmieście.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Biały - niezalogowany 2007-01-23 15:02:34

    Miss Yogi - wiadomo o co chodzi - o odzyskiwanie języka kaszubskiego, który jako jeden z dwóch bodajże - przetrwał proces spolszczania. Mamy okazję prezentować całej Polsce, że potrafimy o to zadbać. Spotkałem się z wieloma ludźmi, którzy autentycznie zazdroszczą, że wśród kaszubów na tyle zakorzeniony był ten język, że przetrwał - a gdzie indziej języki /gwary nie przetrwały. Więc doszukiwanie się, że zarobi na tym ktoś (producenci blaszek na znaki z napisami ? producenci farby ? tłumacze?) jest dziwne. Rozumiem, że może jakieś osobiste animozje do działaczy/ki Zrzeszenia Kaszubsko- Pomorskiego - powodują, iż krytykujesz takie plany - nawet nie działania ;) Podatnicy Kaszubi mają prawo, aby wydawano ich pieniądze dla odtwarzania tożsamości. A cała Polska przyjmie działania z zainteresowaniem i zrozumieniem i do czasu jak nie bedziemy żądali aby blaszki na znaki były z litego złota - nie będzie krzywo patrzeć na koszty ;) jestem tego pewien - słyszałem o działaczach ZKP i wiem że potrafią się zachować odpowiednio ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości