Na miejscu pogorzeliska hali warsztatowej w Dzierżążnie trwa wyjaśnianie przyczyny powstania pożaru. Ogień strawił tam budynek wraz z wyposażeniem, między innymi narzędziami i ciągnikiem siodłowym. Straty wstępnie oszacowano na kwotę czterech milionów złotych.
Póki co nie są znane przyczyny pożaru, który we wtorkowe popołudnie strawił halę warsztatową wraz z wyposażeniem. Jak informuje st. kpt. Marek Szwaba, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej PSP w Kartuzach, spaleniu uległa cała konstrukcja dachowa wraz z podbiciem, znajdujący się wewnątrz ciągnik siodłowy, rama ciągnika siodłowego i przyczepa, całe wyposażenie warsztatowe, elektronarzędzia i składowane w magazynie opakowania.
W hali znajdowały się butle z acetylenem i tlenem, a na poddaszu przechowywano materiały pirotechniczne, czyli fajerwerki.
Na miejscu wciąż trwają czynności zmierzające do ustalenia przyczyny powstania ognia. Straty wstępnie oszacowano na kwotę czterech milionów złotych.
Działania gaśnicze trwały ponad osiem godzin. Z żywiołem walczyło 29 zastępów liczących ponad stu strażaków.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
23 te same zdjecia. Wystarczyloby jedno. Na kartuzy.info to norma. Przegladajcie to co pokazujecie w internecie.
Mowilem ze strzelaly fajerwerki...
Czyli Sylwester w ubojni był szybciej niż u innych
Remont starego warsztatu się przydał to środki z kad trzeba było znaleźć
23 te same zdjecia. Wystarczyloby jedno. Na kartuzy.info to norma. Przegladajcie to co pokazujecie w internecie.
Mowilem ze strzelaly fajerwerki...
Czyli Sylwester w ubojni był szybciej niż u innych