Wiek temu Kartuzy były kurortem odwiedzanym przez wielu letników i turystów. O tym, że uzyskały status kurortu, zdecydowały takie czynniki jak m.in. pięknie położenie, dobra infrastruktura czy połączenia komunikacyjne - autobusowe i kolejowe. Turyści najchętniej zwiedzali kolegiatę, spacerowali po Gaju i wypoczywali nad kartuskim kąpieliskami. A jak było w tym sezonie? Skąd przyjeżdżali do nas turyści i o jakie atrakcje pytali najczęściej?
Przed stu laty Kartuzy były kurortem odwiedzanym przez wielu letników i turystów. Pojawiali się tutaj jeszcze przed I Wojną Światową. Odwiedzali nas zarówno Niemcy, jak i mieszkańcy różnych zakątków Polski. Mimo, że to małe miasteczko, to cieszyło się dużą popularnością. Wolne Miasto Gdańsk i Sopot odwiedzało wielu Niemców, a ranga Kartuz i Gdyni w tym czasie wzrastała.
- Kartuzy prężnie rozwijały się w okresie międzywojennym. O tym, że uzyskały status kurortu, zdecydowały takie czynniki jak m.in. pięknie położenie, dobra infrastruktura czy połączenia komunikacyjne - autobusowe i kolejowe. Miasto miało dobrą sieć wodociągową i elektryczność z racji sąsiedztwa elektrowni w Rutkach, a także bardzo dobrą bazę turystyczną. Znajdował się tutaj dom zdrojowy, gdzie zażywano gorących kąpieli, istniała łaźnia miejska i wypożyczalnia łódek - opowiada Barbara Kąkol, dyrektor Muzeum Kaszubskiego w Kartuzach.Reklama
Turyści chętnie odbywali też piesze wędrówki, było tu wiele tras widokowych. Jedną z najpopularniejszych była ta wiodąca z Kos na Górę Tamową. Chętnie zwiedzano zabytki - kościół poklasztorny już wtedy zachwycał swoją bryłą z gotyku i barokową przebudową z dachem w kształcie wieka trumny. Chętnie odwiedzano pobliskie miejscowości takie, jak Chmielno, gdzie chętnie spędzano czas nad wodą.
A skąd przyjeżdżali i o jakie atrakcje pytali turyści w 2022 roku? Sprawdziliśmy to w Punkcie Informacji Turystycznej funkcjonującym na kartuskim dworcu.
- Punkt Informacji Turystycznej na dworcu, który uruchomiliśmy w lipcu, odwiedziło 648 osób (do końca sierpnia br - przyp. red.). Byli to m.in. turyści z Anglii, Norwegii, Niemiec, lecz także uchodźcy z Ukrainy oraz nasi rodacy z miast takich jak Warszawa, Gdańsk, Gdynia, Sopot, Reda, Katowice, Łódź, Szczecin, Bielsko-Biała, Bydgoszcz, Ostrów Mazowiecki, Braniewo, Kalisz, Tomaszów Mazowiecki, Wrocław, Gorzów Wielkopolski, Kraków, Jastrzębie Zdrój - przyznaje Piotr Smoliński.
- Przez dwa wakacyjne miesiące udzieliliśmy około 900 informacji. Zainteresowani pytali najczęściej o możliwość zwiedzania Kartuskiej Kolegiaty i Muzeum Kaszubskiego, ale także o atrakcje turystyczne dostępne w okolicznych miejscowościach naszej gminy. Pytali także o szczegóły związane z ruchem pociągów i autobusów - dodaje.
Warto dodać, że w Punkcie Informacji Turystycznej na kartuskim dworcu turyści mogli (i mogą nadal) także bezpłatnie zaopatrzyć się w mapy i przewodniki zawierające m.in. opis dostępnych na naszym terenie tras rowerowych, kajakowych i nordic walking.
- Pomogli nam w pozyskaniu tych materiałów Urząd Miejski w Kartuzach oraz Stowarzyszenie Turystyczne Kaszuby, za co serdecznie dziękuję. Jesteśmy w stałym kontakcie z Urzędem Miejskim, Starostwem Powiatowym, Muzeum Kaszubskim oraz Kartuskim Centrum Kultury. Otrzymujemy od pracowników tych podmiotów plakaty i zapowiedzi dotyczące nadchodzących wydarzeń kulturalnych w powiecie kartuskim. Pełna oferta dla mieszkańców i turystów dzięki temu znajduje się także na dworcu– w poczekalni wiszą w sposób uporządkowany liczne plakaty imprez. Czekając na odjazd autobusu, można się z tym wszystkim zapoznać - podsumowuje dr Piotr Smoliński.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze