Zlot motocyklowy w Mściszewicach to już tradycja. W tegorocznej, dwunastej edycji wzięło udział około tysiąca miłośników dwóch kółek i nie tylko. W sumie w Mściszewicach w niedzielne popołudnie można było podziwiać około kilkuset maszyn - motocykli, jak również quadów. Podczas wydarzenia poświęcono krzyż z dwoma motocyklami, który zawisł na ścianie wiaty znajdującej się na placu wiejskim w Mściszewicach.
Zlot motocyklowy w Mściszewicach tradycyjnie rozpoczęto mszą świętą na placu nieopodal kościoła w Mściszewicach. Po nabożeństwie motocykliści przejechali przez Klukową Hutę, do Stężycy i przez Gapowo powrócili do Mściszewic. Tam miłośnicy dwóch kółek mogli podziwiać zarówno nieco starsze, jak i najnowsze modele maszyn. Poza motocyklistami pojawili się także fani quadów. Na wszystkich czekał też poczęstunek.
Tegoroczna, dwunasta edycja zlotu przerosła najśmielsze oczekiwania organizatorów pod względem frekwencji. Wzięło w niej udział około tysiąca motocyklistów. Jak wspomina Arkadiusz Wiczkowski, jeden z organizatorów zlotu, w pierwszych edycjach frekwencja wynosiła kilkanaście osób.
- W pierwszej edycji naszego zlotu wzięło udział 17 osób. Z roku na rok zarówno wspólna inauguracja sezonu, jak i jego zakończenie cieszyło się coraz większym zainteresowaniem. W tym roku zorganizowaliśmy piknik motocyklowy. Przyjechali do nas motocykliści z całej Polski, a nawet i Niemiec. Jesteśmy dumni, że tyle osób chce do nas przyjeżdżać. Jest to dla nas wielka radość, ale też mobilizacja do organizacji kolejnych zlotów. Te zloty są dla nas wspólnym czasem modlitwy, relaksu i wymiany poglądów - przyznaje Arkadiusz Wiczkowski, jeden z organizatorów wydarzenia.
- Atmosfera podczas zlotu jest niesamowita. Przyjeżdżają to ludzie, z którymi czuję się swobodnie, jak wśród przyjaciół Choć wszyscy się nie znamy, czujemy się jak u siebie i to jest fajne, i właśnie dla tych ludzi i tej atmosfery tu przyjeżdżam - zaznacza jeden z uczestników zlotu.
Dodajmy, że podczas zlotów motocykliści przeprowadzają zbiórki pieniędzy. W ten sposób motocykliści ufundowali witraż z wizerunkiem patrona kierowców - Św. Krzysztofa - do nowo rozbudowanej świątyni w Mściszewicach.
- Poza zakupem św. Krzysztofa, środki zostały przekazane m.in. na upiększenie placu, na którym rokrocznie się spotykamy, rozbudowę kościoła, naprawę dzwonów, zakup namiotu i ławek, traktorka do koszenia trawy i bieżące utrzymanie placu śp. księdza Antoniego Peplińskiego. Zebrane fundusze przeznaczone są więc na cele charytatywno-społeczne. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że tyle osób do nas przyjeżdża i wspólnie z nami chce spędzać czas - podkreśla sołtys Mściszewic Maria Stencel.
Organizatorami odbywającego się już po raz dwunasty zlotu są: ks. Marek Labudda, Arkadiusz Wiczkowski, Marek Stalka, Wiesław Spychalski, Jarosław Fierka i Maria Stencel.
Organizatorzy dziękują Komendantowi Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach za zapewnienie bezpieczeństwa motocyklistom poprzez zabezpieczenie przejazdu przez funkcjonariuszy Policji, jak również strażakom z gminy Sulęczyno
Podczas wydarzenia poświęcono krzyż z dwoma motocyklami, który zawisł na ścianie wiaty znajdującej się na placu wiejskim w Mściszewicach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze