O triumfie Tombudu Kartuzy w Kartuskiej Halowej Lidze Piłki Nożnej pisaliśmy już wczoraj. Rywalizacja rozstrzygnęła się jednak w miniony weekend także w Sierakowicach oraz Chmielnie, gdzie po mistrzowską koronę sięgnęły odpowiednio Elwoz Szklana oraz Stolem Garcz.
SIERAKOWICE
Pierwszymi rozgrywkami z powiatu kartuskiego, które dobiegły końca jest Halowa Liga Piłki Nożnej im. Tadeusza Wesółki w Sierakowicach. W miniony weekend rozegrano tam ostatnie, decydujące spotkania. W tym najważniejszym, wielkim finale sezonu – Elwoz zremisował z Tomaszem BS 1:1 i triumfatora tegorocznej edycji musiały wyłonić rzuty karne. W nich lepsi okazali się piłkarze ze Szklanej, zwyciężając 4:3. Na podium staną też Imperol, który w meczu o III miejsce uporał się z Biurem Rachunkowym „Perfect” 4:1. Poza końcową klasyfikacją ligi, w Sierakowicach poznaliśmy też w niedzielę nazwiska wyróżnionych przez organizatorów zawodników, najlepszych strzelców i bramkarzy. I uhonorowani zostali:
- Nagroda Fair Play: Klejna Puzdrowo
- Najlepszy strzelec: Artur Formela (Tomasz BS)
- Najlepszy zawodnik: Karol Kostuch (Elwoz)
- Najlepszy bramkarz: Tomasz Gojtowski (Perfect)
- Odkrycie ligi: Sebastian Hirsz (Rulis) i Karol Litwin (Elwoz)
mecz o miejsce VII:
Klejna Puzdrowo – Rulis Sierakowice 8:3
mecz o miejsce V:
DDD Klukowa Huta – Klejna Dachy Sierakowice 5:5 , k. 0:2
mecz o miejsce III:
Imperol Sierakowice – Biuro Rachunkowe “Perfect” 4:1
finał:
Elwoz Szklana – Tomasz BS Sierakowice 1:1. k. 4:3
Na “ostatniej prostej” rozgrywek znajdują się także zmagania w ramach Chmieleńskiej Ligi Halowej. Tu także wszystko jest już jasne, choć do rozegrania pozostała jeszcze jedna kolejka. Z mistrzostwa może się w tym roku cieszyć Stolem Garcz – od kilku już tygodni zdecydowany faworyt rywalizacji, który w miniony weekend postawił praktycznie kropkę nad “i”, pokonując wicelidera – Tornado Szakbruk Kartuzy 4:0. Po jednym trafieniu dla świeżo upieczonych triumfatorów ligi zdobyli: Papina, Uzarek, Więckiewicz oraz Kordyl. W drugim spotkaniu grupy mistrzowskiej Elektryk pokonał Brillowskich 4:2 i choć zachowuje jeszcze teoretyczne szanse na wicemistrzostwo, najprawdopodobniej będzie musiał się zadowolić najniższym stopniem podium. Aby stało się inaczej, 21 lutego, w ostatniej serii spotkań musiałby liczyć na potknięcie Tornada z Brillowskimi, a sam okazać się wyraźnie lepszy od niepokonanego przez cały sezon Stolema. Wszystko wydaje się więc być już przesądzone. W grupie spadkowej Chmielno było lepsze od Klejny Dachy 4:3 i tym samym zapewniło sobie utrzymanie w I lidze.
W miniony weekend grała także II liga, gdzie przed ostatnią serią spotkań szanse na triumf w rozgrywkach zachowały jeszcze dwa teamy: Francopol oraz Remus. Oba w niedzielę wygrały. Pierwsi po czterech trafieniach Pawła Wojtali rozgromili Przewóz 5:0, zaś drudzy zaaplikowali o dwa gole mniej ekipie For Car Prokowo. Żeby było ciekawiej, za dwa tygodnie o tytule zadecyduje bezpośredni pojedynek pomiędzy nimi. Trzecie miejsce, dzięki wymęczonemu zwycięstwu nad Marcopolem zapewnił sobie Gladiator Potuły.
Najwięcej spotkań tego weekendu rozegrano po raz kolejny w Przodkowie. W I lidze o potknięciu sprzed tygodnia zapomniało już Leo Lniska. Lider odniósł bowiem najwyższą wygraną I rewanżowej kolejki spotkań i rozgromił Norwood aż 11:1. Utrzymał w ten sposób trzy punkty przewagi nad Maniarą Gdańsk, która wymęczyła z kolei pełną pulę po wyjątkowo wyrównanym boju z zamykającym stawkę Drago. Zatrzymany został natomiast wreszcie Wodomex. Po serii trzech kolejnych zwycięstw tym razem piłkarze z Bojana zremisowali z Pogórzem Gdynia 2:2.
W II lidze rozegrano aż dwie kolejki. Co ważne, jedna z nich zakończyła się rekordowym wynikiem i umocnieniem na pozycji samodzielnego lidera ekipy 1912 Borkowo. Zespół ten już w sobotę pokazał, że znajduje się w świetnej formie strzeleckiej i „zlał” wysoko Sosnowskiego Gdańsk 11:3. Był to jednak dopiero przedsmak tego, co kibice mogli obejrzeć w ich wykonaniu następnego dnia. W meczu z Campusem Gdańsk padły bowiem w sumie aż 34 gole, a Borkowo zniszczyło wręcz rywali z Gdańska w stosunku 29:5! W ciągu dwóch ostatnich spotkań zespół ten podwoił więc swój dotychczasowy dorobek bramkowy! Najgroźniejszy rywal w walce o wygraną w lidze – Jase Kartuzy, rozegrał tylko jeden mecz, w którym pokonał Hopy 4:2. Potyczka z Czeczewem została natomiast przełożona, przez co Borkowo zdołało odskoczyć na trzy punkty. Jeden mecz mniej i trzy punkty straty do lidera ma także Lamirs Małkowo, który dla odmiany w sobotę wygrał 11:3 z Campusem, a w niedzielę, z uwagi na przełożenie meczu z Oldboys Małkowo – odpoczywał. Teoretycznie do walki może się jeszcze włączyć także Murkam Juniors, który w weekend uporał się z Sosnowskim 3:2, ale do Borkowa traci już sześć oczek.
Komentarze