Uczniowie klas IV i V Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Borkowie w upalny majowy dzień opuścili sale lekcyjne, by poznawać przyrodę, geografię, historię oraz infrastrukturę współczesną Żukowa i okolic. Wśród ciekawych miejsc jakie zobaczyli był kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.
Tu dowiedzieli się m.in. jak to atrybutem św. Norberta stał się pająk. Zapoznali się też z obrządkiem pogrzebowym norbertanek żukowskich. W Szkole Podstawowej nr 2 im. Jana Heweliusza zobaczyli funkcjonowanie dużej szkoły, bogatej w przestrzeń, czego szczególnie brak w macierzystym Borkowie.
Przez osiedle Wybickiego i stadion przeszli nad Jeziorko, gdzie trwały przygotowania do sezonu imprez żukowskich. W cieniu drzew, przy zapachu świeżej zieleni, z pięknym widokiem na wodę, las i pola grupa zaznała zasłużonego odpoczynku.
Leśną malowniczą drogą Świętopełka, wzdłuż sączącego się strumienia, borkowscy uczniowie dotarli do Kanału Słupiny i dawnego wodospadu. W cieniu wysokich drzew, w miejscu krwawych walk marca 1945 roku, uczniowie doszli do młyna, dawnej papierni. Już od czasów renesansu norbertanki produkowały tutaj papier. Na początku XX wieku budynek przekształcono w młyn zbożowy i piekarnię.
Nieco dalej na ul. Parkowej przed borkowskimi dziećmi pojawił się masywny "międzynarodowy" wiadukt kolejowy. Konstrukcja o filarach z granitu szwedzkiego została wybudowana przez Francuzów w 1927 roku. W czasie walk w 1945 roku wiadukt został uszkodzony i odbudowany przez Szwedów w 1946 roku. Grupa wróciła tzw. "Pólkiem", czyli ul. Raduńską, do szkoły w Borkowie.
Bardzo ładna nauczycielka :)
W oczekiwaniu na kolejne umorzenie sprawy zabójstwa Roberta Wójtowicza przez ks. Krzysztofa Litwę.