Reklama

Uczniowie żukowskiego ZSZiO zobaczyli pracę lotniska od kuchni

To była wyjątkowa lekcja dla uczniów pierwszej klasy technikum eksploatacji portów i terminali Zespołu Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących w Żukowie. Wzięli udział w wycieczce do Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy w Gdańsku. Mogli zajrzeć w miejsca zarezerwowane dla wąskiej grupy osób. Pobyt w strefie zastrzeżonej, spotkanie z funkcjonariuszami Straży Granicznej i pirotechnikami mogą zaliczyć do niebanalnych zajęć poza szkołą.

Pierwsze kroki na lotnisku to pobyt w strefie ogólnodostępnej. Rozpoczęło się od "egzaminu", który przeprowadziła opiekunka wycieczki Celina Szwichtenberg. Cel - weryfikacja dotychczas zdobytej wiedzy. Młodzież miała wykazać się znajomością ważnych informacji. Dotyczyły one m. in. tego, co mogą podróżni przewozić, a co jest absolutnie niedozwolone.

Po tej "rozgrzewce" pałeczkę przejęli funkcjonariusze Straży Granicznej, którzy pełnili funkcję przewodników po terminalu. Pod ich pieczą uczniowie zwiedzanie rozpoczęli od miejsca nadawania bagażu. Odkrywali tajniki systemu jego segregowania, który należy do najnowocześniejszych z funkcjonujących w Europie.

Kolejny etap to wejście do strefy zastrzeżonej. Była okazja zapoznać się z funkcjonowaniem urządzeń służących do kontroli bezpieczeństwa. Uczestnicy wycieczki musieli przygotować się, wedle instruktażu pracowników, do poprawnego przejścia odprawy. Losowo wybrani przeszli kontrolę manualną. Zdobyli wiedzę o tym, czego przy sobie mieć nie wolno, aby móc bez przeszkód przejść przez tzw. bramkę. "Testowani" wykonywali polecenia bez zarzutu.

Bardzo interesujące było spotkanie z przewodnikiem i jego podopiecznym - owczarkiem belgijskim wabiącym się Eko, psem wyszkolonym do wykrywania materiałów niebezpiecznych i narkotyków. Wysłuchano niecodzienną opowieść na temat sposobu przygotowania psa do pracy. Służba to specyficzna, zarówno dla czworonoga jaki jego opiekuna.

Jeszcze większe emocje wśród młodzieży wywołała obecność zespołu sapersko - pirotechnicznego, który zaprezentował zdalnie sterowane roboty (w tym wyrzutnik pirotechniczny) do wykrywania materiałów wybuchowych. A "ciekawostką" była informacja, iż używany przez pirotechników kombinezon waży… 40 kilogramów.

Żukowskich uczniów interesowała ich droga do tego zawodu. Skąd taki wybór i jakie trzeba mieć predyspozycje oraz wiedzę, by pełnić taką służbą. Takie pytania zadawali pirotechnikom jak i funkcjonariuszom Straży Granicznej.

Szansa zwiedzenia lotniska to są nieocenione lekcje, których nic nie jest w stanie zastąpić. Uczniowie czują się wyróżnieni, gdyż nie każdemu jest dane być na zapleczu. To jedne z nielicznych lekcji, z których uczniowie… nie chcą wychodzić, bo nie ma w nich miejsca na nudę.

- Dowiedziałem bardzo dużo rzeczy o tym lotnisku, zwłaszcza o miejscach, o których nie miałem dotąd pojęcia, że istnieją - powiedział nam Marek Raduszkiewicz. - W przyszłości chciałbym pracować jako kontroler ruchu lotniczego. Cenne były dla mnie wszystkie informacje o obowiązujących procedurach na lotnisku, o pracy na zapleczu. Poznaliśmy codzienność od kuchni. To była dla nas wyjątkowa lekcja.

- Uczniowie Technikum Eksploatacji Portów i terminali mają to szczęście, że ich zajęcia poza szkołą najczęściej wiążą sie ze zwiedzaniem i podróżowaniem - dodała Celina Szwichtenberg. - Dzięki nim uczniowie mogą swoją wiedzę sprawdzić w praktyce. Zajęcia te mają też bardzo duże znaczenie z punktu widzenia przyszłości naszych uczniów. Dzięki temu są dobrze zorientowani w ilu miejscach mogą kiedyś pracować. Niedługo udajemy sie na kolejne zajęcia poza szkołą, które potocznie nazywamy "podniebne lekcje".

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości