Reklama

UG Kartuzy: Drzewa w Gaju Świętopełka zdrowe i bezpieczne

Wyjaśniła się sprawa drzewa, które runęło nagle w ostatni weekend sierpnia w często odwiedzanym przez spacerujących kartuskim Gaju Świętopełka. Okazuje się, że teren ten podlega nie pod Nadleśnictwo, lecz Urząd Gminy. Magistrat nie ma jednak zastrzeżeń do stan znajdującego się tam drzewostanu i nie przewiduje wszczynać w najbliższym czasie procedury usunięcia żadnego z drzew.

Przypadek ogromnego drzewa, które przewróciło się w Gaju Świętopełka tuż obok alei spacerowej i ławek, na których często siadają spacerujący lub matki z dziećmi w wózkach zbulwersowała jednego z naszych Czytelników. Zasugerował on też, że ryzyko powtórzenia się tej sytuacji jest spore, bo w pobliżu nie brakuje kolejnych drzew, których stan może budzić niepokój. Na potwierdzenie swych słów przesłał kilka zdjęć.

Pytania o sytuację z końca sierpnia skierowaliśmy w pierwszej kolejności do Nadleśnictwa Kartuzy, ale jak poinformował szefujący mu Marcin Szydlarski - Gaj Świętopełka znajduje się "pod opieką" Urzędu Gminy w Kartuzach i to tam należy sprawę wyjaśniać. Magistrat był już w temacie bardziej zorientowany i jak przyznała Hanna Kajeta, wkrótce po zdarzeniu wszczęto procedurę administracyjną związaną z usunięciem powalonego drzewa.

Co więcej, okazało się także, że cała ta strefa wpisana jest do rejestru zabytków, co dodatkowo komplikuje proces wydania stosownej decyzji i wydłużyć może ją nawet do 90 dni. Uwzględnić bowiem trzeba przy tym już opinię Powiatowego Konserwatora Zabytków.

Tyle na temat drzewa, które się przewróciło. Pozostaje jeszcze kwestia pozostałych drzew i ewentualnego ryzyka powtórzenia się sytuacji w najbliższej przyszłości, a takowe zdaniem magistratu nie występuje.

- Stan tych drzew podlega systematycznym przeglądom. Dodatkowo, dwa razy w roku, tj. w maju i listopadzie, przeprowadzana jest kompleksowa kontrola zadrzewień, która pozwala ocenić stan techniczno-zdrowotny drzew występujących na terenie całego miasta - zapewnia Hanna Kajeta. - Jeśli w trakcie kontroli czy też oględzin istnieje podejrzenie, że drzewo może powodować zagrożenie albo jest w złym stanie techniczno-sanitarnym (np. uschnięte, obumarło, nie rokuje szans na przeżycie), zostaje wszczęta procedura administracyjna, zmierzająca do usunięcia drzewa - dodaje.

Gmina poza usunięciem przewróconego drzewa nie planuje jednak żadnych dodatkowych wycinek w tym obszarze, co każe przypuszczać, że po Gaju nadal można spacerować bez obaw o własne zdrowie i życie. Oby.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    dj - niezalogowany 2012-09-06 11:45:44

    "- Stan tych drzew podlega systematycznym przeglądom. Dodatkowo, dwa razy w roku, tj. w maju i listopadzie, " Niech sobie sprawdzą te drzewka teraz, póki "zdrowe" mają liście i widać, które mogą lub nawet zagrażają ludziom i nie tylko :mad: Nie trzeba być specjalistą, aby teraz to zobaczyć samemu ;) a jak dojdzie do tragedii to kto za to odpowie? Zwalą na wiaterek, opady deszczu lub śniegu czy na nagły atak drzewostanu przez szkodniki? :mad:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości