Kara nawet pięciu lat pozbawienia wolności grozi 22-letniemu mieszkańcowi powiatu kartuskiego, który w sobotę ukradł kluczyki do samochodu swojemu koledze i odjechał.
Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór w Kiełpinie.
- 22-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego, wykorzystując nieuwagę kolegi, ukradł mu kluczyki od samochodu marki Audi i uciekł. Dzięki sprawnej akcji kryminalnych z kartuskiej komendy, szybko ustalono miejsce, gdzie znajdował się pojazd i w niedzielę wieczorem zatrzymali mężczyznę - informuje st. asp. Piotr Gdaniec, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
Mężczyzna usłyszał pięć zarzutów - krótkotrwałego użycia pojazdu oraz cztery dotyczące jazdy wbrew zakazowi prowadzenia pojazdów. Świadkowie widzieli 22-latka za kierownicą w kilku miejscowościach, stąd taka liczba zarzutów. Za oba przestępstwa grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo dobrze, dożywocie dla zbrodniarza, im mniej p0laków na drogach tym lepiej!
Dopiero teraz to wstawili he he
Zobaczcie co się dzieje, światem rządzą jakieś LG-bety, masoni, udziałowcy spółek państwowych, bankowcy którzy są oszustami, podrabiają nawet numery telefonów, z których dzwonią w celu oszukania ludzi. To się w głowie nie mieści. Państwo zarabia po 30 tysięcy na grzywnych za brak maski. Wszystkie świętości są uważane za nic dlatego na 1 listopada są zamykane cmentarze, zakaz podróżowania w święta i odwiedzania rodziny w czasie świąt. Jest gorzej jak za komuny to nie jest żadna demokracja.
Chyba Tobą jacyś masoni rządzą jak leki na schizofrenię odstawisz xDDDDDDDD Dobrze, że dzieci nie masz.
Bardzo dobrze, dożywocie dla zbrodniarza, im mniej p0laków na drogach tym lepiej!
Dopiero teraz to wstawili he he
Zobaczcie co się dzieje, światem rządzą jakieś LG-bety, masoni, udziałowcy spółek państwowych, bankowcy którzy są oszustami, podrabiają nawet numery telefonów, z których dzwonią w celu oszukania ludzi. To się w głowie nie mieści. Państwo zarabia po 30 tysięcy na grzywnych za brak maski. Wszystkie świętości są uważane za nic dlatego na 1 listopada są zamykane cmentarze, zakaz podróżowania w święta i odwiedzania rodziny w czasie świąt. Jest gorzej jak za komuny to nie jest żadna demokracja.