Ukradli kilkadziesiąt grzejników o wartości ponad 36.000 złotych z terenu jednej z budów w Gdańsku. 32-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego i 42-latek z Gdańska zostali zatrzymani przez gdańskich mundurowych. Grozi im kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Skradzione mienie odzyskano i przekazano właścicielowi.
Policjanci z komisariatu w Gdańsku Oruni na początku tygodnia odebrali zgłoszenie o kradzieży 49 grzejników z jednej z budów w Gdańsku. Policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej, którzy udali się na miejsce przeprowadzili oględziny, a policyjny technik zabezpieczył ślady oraz sporządził dokumentację fotograficzną. Sprawą kradzieży zajęli się także kryminalni z Oruni. Sprawdzili monitoringi oraz przeprowadzili rozmowy z osobami, które mogły posiadać informacje na temat sprawców.
Podczas pracy nad tą sprawą kryminalni zdobyli oraz sprawdzili wiele informacji i to dzięki nim trafili na trop sprawców. We wtorek tuż po godz. 14.00 kryminalni zatrzymali w mieszkaniu na Chełmie 42-letniego mieszkańca Gdańska.
- Podczas czynności policjanci ustalili też, że sprawcy użyli samochodu, na którym zamontowali ukradzione wcześniej tablice rejestracyjne. Kilka godzin później kryminalni z Oruni zatrzymali na terenie gminu Żukowo kolejnego ze sprawców, to 32-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego. Dodatkowo podczas kontroli garażu, który użytkował, funkcjonariusze ujawnili i zabezpieczyli 49 grzejników - informuje KWP Gdańsk.
Mężczyźni trafili do policyjnego aresztu, a odzyskane mienie o wartości ponad 36 tys. zł. zostało przekazane właścicielowi. Za kradzież zatrzymanym grozi kara do pięciu lat więzienia. Policjanci wyjaśniają także sprawę kradzieży zabezpieczonych tablic rejestracyjnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Typowy kaszub, tfu.
Pewnie z ferajny Sławka Nowaka. Tyle że gotówkę łatwiej schować niż tyle grzejników.
Teraz opłaca się kraść wungiel albo pelet. Sprzedaje się na pniu.
"Z jednej z budów" Czy to po polsku?
A najlepsze że tego z gdańska złapali teraz jak jechać nawalony busem...
Ponad 730 zł za jeden grzejnik?? To z czego one są??
Typowy kaszub, tfu.
Pewnie z ferajny Sławka Nowaka. Tyle że gotówkę łatwiej schować niż tyle grzejników.
Teraz opłaca się kraść wungiel albo pelet. Sprzedaje się na pniu.