Reklama

Urzędowe gadanie przez służbowe komórki

24/03/2006 17:58
Telefon komórkowy nazywany pospolicie komórką stał się stałym "wyposażeniem" prawie każdego z nas. Już trzech na czterech mieszkańców Polski posiada komórkę. Wielu z nas nie wyobraża sobie życia bez telefonu komórkowego - dla jednych jest źródłem rozrywki, dla innych narzędziem pracy. Postanowiłem sprawdzić jak wygląda w naszych samorządach sprawa komórek, jednak nie tych prywatnych, a służbowych, za które płacimy my wszyscy z naszych podatków.

Na pogaduchy przez służbowe telefony komórkowe nasi samorządowcy wydali w 2005 roku ponad 160.000 zł. I dużo i mało. Można za te pieniądze wybudować tylko 100m nowej drogi. Można też zagwarantować codzienny obiad aż 250 dzieciom.

Najbardziej rozgadani byli pracownicy starostwa. Ilość zadań, które stoją przed urzędnikami starostwa, a także częsta praca na wyjeździe wymaga tego, aby byli ciągle dostępni pod telefonem. Nie dziwi duża ilość telefonów służbowych - 16 sztuk. Średni miesięczny koszt utrzymania telefonu to ok. 206 zł.

Wyjątkowo dużo spraw do załatwienia przez telefon komórkowy, co jest bardzo dziwne w porównaniu z innymi gminami, mieli urzędnicy z Sierakowic. Koszt utrzymania komórek w 2005 roku był bardzo bliski wynikowi osiągniętemu przez starostwo. W przypadku pojedyńczego telefonu to również ok. 206 zł, ale odniosłem wrażenie, że prawie każdy urzędnik w Sierakowicach (poza stażystami) ma służbową komórkę - w sumie użytkowanych jest 14 sztuk.

Zupełnie odmiennie wygląda sprawa w gminach znanych z gospodarności i oszczędności. Sztandarowym przykładem jest gmina Stężyca, gdzie są tylko 2 służbowe telefony komórkowe, a koszt ich utrzymania to ok. 70 zł miesięcznie (jak mnie poinformowano, tylko w jednym miesiącu został przekoroczony abonament!). Podobnie jest w Przodkowie, gdzie przy 4 komórkach utrzymanie jednej komórki to ok. 105 zł. Jeżeli w innych sprawach włodarze tych gmin wykazują się taką oszczędnością, to nie dziwi mnie fakt, że te gminy są liderami pod względem ilości i wartości inwestycji.

Bardzo podobnie, choć już nie tak korzystnie w przeliczeniu na jednego mieszkańca, jest w gminie Sulęczyno. Jest to jedyna gmina, w której wójt nie posiada służbowego telefonu komórkowego. Pozostali urzędnicy używają 4 telefonów, a koszt utrzymania jednego to 102 zł.

W środku stawki plasują się Chmielno (7 komórek po 140 zł miesięcznie) i Żukowo (również 7 komórek, ale już po 187 zł).

Poza Sierakowicami, w których ewidentnie rozrzutnie gospodaruje się pieniądzami mieszkańców, w statystyce wyjątkowo niekorzystnie bryluje gmina Somonino. Przy 7 telefonach służbowych koszt utrzymania pojedyńczej komórki jest najwyższy i sięga 289 zł miesięcznie. Myślę, że somonińscy samorządowcy mogliby dużo w kwestii oszczędności nauczyć się od mieszkańca gminy Somonino, który jest wójtem w sąsiedniej Stężycy.

Wcale nie lepiej jest w Kartuzach. Przy 9 telefonach i koszcie utrzymania pojedyńczej komórki na poziomie 236 zł miesięcznie gmina Kartuzy należy do najbardziej rozgadanych. Jedyne co poprawia statystykę, to duża ilość mieszkańców gminy i największy budżet, co sprawia, że 25 tys. złotych ginie w 4 mln zł kosztów utrzymania administracji.

Za służbowe telefony komórkowe naszych urzędników płacimy my z własnej kieszeni, a co z tego mamy? Czy komórki urzędnicze są dostępne dla szarych obywateli? Czy numery telefonów są gdzieś upublicznione?

Urzędnicy mają różne podejście do sprawy komórek. Dla jednych służą one do kontaktu z mieszkańcami, dla innych służą do im tylko znanych celów. Niektórzy zasłaniają się brakiem ustawowego obowiązku publikowania numerów telefonów, inni mówią, że telefony służą tylko do rozmów wewnętrznych pomiędzy urzędnikami, inni twierdzą, że numery komórek nie są informacją publiczną. Jasne jest dla mnie to, że skoro płacę za coś, to chciałbym móc z tego korzystać - także zadzwonić do swojego wójta, burmistrza czy do starosty. Podobnie myślą włodarze w Somoninie, Chmielnie, Przodkowie i Stężycy. Ich numery telefonów nie stanowią tajemnicy. Pozostali włodarze myślą jednak inaczej. Niemożliwość dodzwonienia się do wójta Sulęczyna na służbową komórkę jest raczej zrozumiała - jako jedyny z naszych włodarzy jej nie posiada. Natomiast szary obywatel raczej będzie miał duży problem, aby uzyskać numer komórki burmistrza Kartuz lub Żukowa, wójta Sierakowic czy starosty - kierowników urzędów o najwyższych rachunkach telefonicznych.

Na zakończenie podaję osoby, które korzystają z służbowych komórek. Podaję również numery telefonów, które udało mi się uzyskać. Mam nadzieję, że ułatwią one kontakt z naszymi urzędnikami.

BK



STĘŻYCA
Czesław Witkowski - Wójt Gminy - 608623273
Tomasz Brzoskowski - Sekretarz Gminy - 668182457

SULĘCZYNO
Kożyczkowski Henryk - Insp. d/s rolnictwa, leśnictwaochrony środowiska i utrzymania dróg
Jeliński Mieczysław - Palacz, konserwator, kierowca
Czapiewski Ryszard - Pracownik d/s obsługi oczyszczalni ścieków
Korda Ireneusz - Dyrektor GOK

ŻUKOWO
Albin Bychowski - Burmistrz
Wojciech Kankowski - Przewodniczący Rady Miejskiej
Tomasz Fopke - Zastępca Burmistrza
Grzegorz Rek - Kieronik Referatu Komunalnego
Marek Trepczyk - Inspektor d/s utrzymania dróg
Konrad Kanka - kierowca samochodu służbowego
telefon rezerwowy - używany podczas organizacji dużych

PRZODKOWO
Andrzej Wyrzykowski – Wójt Gminy - 603388749
Lidia Polańska – Kierownik Referatu Gospodarki Komunalnej
Tadeusz Konkol – Konserwator hydrofornii gminnych
Marek Żmuda–Trzebiatowski – Konserwator oczyszczalni ścieków

KARTUZY
Burmistrz
Zastępca Burmistrza
Skarbnik
Sekretarz
Kierownik Wydziału Inwestycji i Gospodarki Komunalnej
Kierownik Wydziału Integracji Europejskiej i Promocji
Straż Miejska
Kierownik Wydziału Oświaty
Podinspektow Wydziału Inwestycji i Gospodarki Komunalnej

CHMIELNO
Zbigniew Roszkowski - Wójt Gminy - 503021245
Jacek Spyła - Sekretarz Gminy
Zygmunt Wenta - Kierownik Działu Inwestycji i Ochrony Środowiska
Jan Formela - Konserwator urządzeń wodociągowych
Eugeniusz Formela - Konserwator urządzeń wodociągowych
Stanisław Polejowski - Konserwator sieci kanalizacyjnej i przepompowni
Zenon Formela - Podinspektor d/s utrzymania dróg

SOMONINO
Mieczysław Flisikowski - Wójt - 602606098
Jerzy Gliwa - Z-ca Wójta – 604512906
Cecylia Kitowska - Skarbnik - 604512907
Sabina Recław Drewa - Sekretarz - 604539307
Marek Brusznicki - Insp. ds. ochrony środowiska - 600073523
Roman Stenka - Komendant Gminny OSP - 602606084
Andrzej Regliński - Przewodniczący RG - 604539312

STAROSTWO
Janina Kwiecień - Starosta Kartuski
Jerzy Żurawicz - Wicestarosta Kartuski
Mirosława Lehman - etatowy członek Zarządu
Gerard Leszkowski - Sekretarz Powiatu
Zofia Krefta - Skarbnik Powiatu
Aleksandra Kowalska Ślaska - Radca Prawny
Jolanta Tersa - dyrektor Wydziału Edukacji
Maria Kurek - dyrektor Wydziału Budownictwa
Alicja Mazur - dyrektor Wydziału Rolnictwa i OŚ
Jolanta Soliwoda - Geodeta Powiatowy
Wojciech Okroj - dyrektor Wydziału Kultury i Promocji
Jerzy Pobłocki - dyrektor Wydziału Komunikacji
Sabina Bronk - zastępca głównego księgowego
Tomasz Kwidziński - starszy informatyk
Adam Plichta - specjalista d/s obronnych
Mirosław Klein - kierowca-konserwator

SIERAKOWICE
Wójt Gminy
Zastępca Wójta Gminy
Dyrektor ZEAS
Przewodniczącey Rady Gminy
Kierowca
Inspektor ds. inwestycji
Inspektor ds. wodno-melioracyjnych
Komendant Gminnego Związku OSP
Dyrektor Gimnazjum w Sierakowicach
Dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Sierakowicach
Główna księgowa Gminnego Ośrodka Kultury
Instruktor ds. folkloru
Instruktor ds. turystyki
Telefon na obsługę imprez plenerowych
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    szpieg - niezalogowany 2006-03-27 00:14:38

    pamiętam, jak nauczałem w Skarszewach w roku Pańskim 2001 , ja miałem na stole 2 telefony, a uczniaki ze 20 i 2 ( w klasie było ich ze 14-tu) , ja im powiedziałem uczciwie, gadajcie przez telefon jak ja będę gadał i co?czasami gadali 8) sorki, tak było, ale mnie nauczyli - albo wszyscy, albo nikt 8)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ``Rojze - niezalogowany 2006-03-26 22:01:08

    ze nie wspomne o nauczycielach :rolleyes: uczen komorki miec nie moze ale nauczyciel w polowie lekcji jak mu komora zadzwoni to sie nie peka i powie, ze sorry i se wychodzi gadac. Tylko, ze oni nie gadaja za pieniadze podatnikow.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    senior - niezalogowany 2006-03-26 20:30:50

    w ubiegłym roku byłem z rodziną w czechach, zwiedzaliśmy zamek wraz z grupą czeskich turystów i nagle dzwoni komórka. zapanowała kompletna cisza przewodnik słysząc dzwonek przerwał swoją opowieść o mieszkańcach zamku, gdyż nasz rodak całkiem swobodnie, jakby był sam prowadził rozmowę, rozglądając się wokół, myśląc zapewne jakim jest ważnym gościem po kilku minutach zakończył rozmowę, może to też jakiś burmistrz, starosta, lub samorządowiec.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości