Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
pamiętam, jak nauczałem w Skarszewach w roku Pańskim 2001 , ja miałem na stole 2 telefony, a uczniaki ze 20 i 2 ( w klasie było ich ze 14-tu) , ja im powiedziałem uczciwie, gadajcie przez telefon jak ja będę gadał i co?czasami gadali 8) sorki, tak było, ale mnie nauczyli - albo wszyscy, albo nikt 8)
ze nie wspomne o nauczycielach :rolleyes: uczen komorki miec nie moze ale nauczyciel w polowie lekcji jak mu komora zadzwoni to sie nie peka i powie, ze sorry i se wychodzi gadac. Tylko, ze oni nie gadaja za pieniadze podatnikow.
w ubiegłym roku byłem z rodziną w czechach, zwiedzaliśmy zamek wraz z grupą czeskich turystów i nagle dzwoni komórka. zapanowała kompletna cisza przewodnik słysząc dzwonek przerwał swoją opowieść o mieszkańcach zamku, gdyż nasz rodak całkiem swobodnie, jakby był sam prowadził rozmowę, rozglądając się wokół, myśląc zapewne jakim jest ważnym gościem po kilku minutach zakończył rozmowę, może to też jakiś burmistrz, starosta, lub samorządowiec.
Na Twoje pytanie Szpiegu trudno mi odpowiedzieć, gdyż z czymś takim się osobiście nie spotkałem. :( :( :(
no wiesz, dostali, ale instrukcji nikt im nie zapodał, umieją klikać, doładować aku , a o resztę zadbają ...podatnicy(rachunek) - na mszy też używają? pytam , bo nie chodzę, a bardzo mnie to ciekawi 8) czasami na sesjach, czy konferencjach to nawet my, pismaki szanujemy ich i dzwonki wyłączamy, a im non stop melodyjki brzęczą , wszak interesy załatiwiają także w godzinach pracy (a może przede wszystkim w godzinach pracy...?) 8)
Proszę, abyscie poruszyli zagadnienie dotyczące kultury korzystania z telefonów komórkowych przez Starostę, Burmistrza, Wójta, Radnego. Byłem świadkiem, że w miejscach publicznych w/w nie potrafią się odpowiednio zachować. Nie potrafią wyłączyć aparatu lub go wyciszyć. Co Wy na to?????? Dla mnie jest to po prostu brak kultury i szacunku dla drugiego człowieka!!!! :( :( :(
a ja bym zafundował najnowsze modele, jak ten poniżej - jak siedziałem w urzędzie to także miałem limit , a niby sekretarz byłem, nawet sam burmistrz miał limit, a tu widzę - każdy jak małpa zielona Wiśniewski -"Ciągle gadam", oto najnowsza Motorolka, w wersji dla urzędasów (kieszonkowa) :P :P 8)
mój tata ma dobre stanowisko, bardzo dobrze zarabia i dostał służbową komórkę,ale jednak na kartę, firma mu płaci 100 zł, jak coś nagada więcej to sam płaci, czy tak nie mogą robić w gminach :?: ale jak napisała Anna :Nie ma to jak samorząd, produkcja kosztów pełną parą...:w gminach tracą lekko pieniądze bo to nie są ich, a prywatny uszanuje każdy grosz :idea:
No tak, nie swoje najłatwiej się wydaje.. czemu w innych gminach mogą być dwie komórki a w innych 9 ..?? Przecież zadania realizują te same, chyba że się mylę?? Starostwo?? prawie każdy kierownki (o ile nie każdy) ma komórkę... paranoja.. Weźcie przykład z Urzędu Skarbowego, tam mozna powiedzieć, że szefowa dba o finanse. Pracownicy nie dzwonią na telefony komórkowe bo mają taki przykaz (pewna miła urzędniczka poprosiła abym podała nr stacjonarny, nie komórkowy). Inni mogą żyć bez telefonu komórkowego?? A potem idziesz do sklepu, stoi przed Tobą taki Urzędnik dzwooni mu teczka-torebka, na dwa dzwięki, bo przy pokazji służbowego w torebce leży także prywatny.. Nie ma to jak samorząd, produkcja kosztów pełną parą...
a potem Who you... ;) 8)
Czasami trochę po angielsku :arrow: "Do you...", no wiesz... i takie tam :lol:
a to ni znają jeszcze inne niż polski i francuski? 8) :lol: :lol: :lol: 8)
Czasami pytam na jaki temat rozmawiał z panią R. :twisted: ...znaczy w jakim języku ;)
nietaktem będzie jak zapytam - po co? ;) 8) rozumiem, że tym fatem się nie chwalisz, bo ja mam np do Giertycha i też się wstydzę ;) 8)
Mam nr do: Burmistrz 8) reszta mi nie potrzebna ;)
granda, po godzinach pracy i na ważnych spotkaniach rozumiem, że mogą mieć wyłączone, ale ogólnie to jest własność podatników i mają prawo znać te numery, jak chcą zastrzec to niech se darmozjady używają prywatnych 8)
KARTUZY Burmistrz Zastępca Burmistrza Skarbnik Sekretarz Kierownik Wydziału Inwestycji i Gospodarki Komunalnej Kierownik Wydziału Integracji Europejskiej i Promocji Straż Miejska Kierownik Wydziału Oświaty Podinspektor Wydziału Inwestycji i Gospodarki Komunalnej rozumiem, że ci zaznaczeni znają swoje numery na pamięć :P :P :P :P 8)
pamiętam, jak nauczałem w Skarszewach w roku Pańskim 2001 , ja miałem na stole 2 telefony, a uczniaki ze 20 i 2 ( w klasie było ich ze 14-tu) , ja im powiedziałem uczciwie, gadajcie przez telefon jak ja będę gadał i co?czasami gadali 8) sorki, tak było, ale mnie nauczyli - albo wszyscy, albo nikt 8)
ze nie wspomne o nauczycielach :rolleyes: uczen komorki miec nie moze ale nauczyciel w polowie lekcji jak mu komora zadzwoni to sie nie peka i powie, ze sorry i se wychodzi gadac. Tylko, ze oni nie gadaja za pieniadze podatnikow.
w ubiegłym roku byłem z rodziną w czechach, zwiedzaliśmy zamek wraz z grupą czeskich turystów i nagle dzwoni komórka. zapanowała kompletna cisza przewodnik słysząc dzwonek przerwał swoją opowieść o mieszkańcach zamku, gdyż nasz rodak całkiem swobodnie, jakby był sam prowadził rozmowę, rozglądając się wokół, myśląc zapewne jakim jest ważnym gościem po kilku minutach zakończył rozmowę, może to też jakiś burmistrz, starosta, lub samorządowiec.