Reklama

W. Formela: Fotoradary to wcale nie takie duże pieniądze

Zakup kolejnego samochodu służbowego, zatrudnienie 5-6 dodatkowych osób i znalezienie 4-5 nowych pomieszczeń - to zdaniem komendanta Straży Miejskiej w Kartuzach wymóg jaki należy spełnić, aby móc obsłużyć pracę choćby jednego rejestratora wykroczeń. - Ja także zasięgałem opinii na ten temat i według moich informacji wygląda to nieco inaczej - ripostował przewodniczący Duszyński.

Środowa dyskusja na temat fotoradaru była już kolejną, jaką przeprowadzili w ostatnim czasie kartuscy rajcy. Pierwsza odbyła się przy okazji przyjmowania budżetu na ten rok i zakończyła się zarezerwowaniem w gminnej kasie środków na zakup fotoradaru. Zgodnie z założeniami pomysłodawców, generowane przez urządzenie przychody przeznaczone miałyby zaś być na inwestycje drogowe na terenie gminy

Teraz temat wrócił. Na zlecenie burmistrza rozpoznanie w kwestii zakupu fotoradaru i jego obsługi zrobił komendant Straży Miejskiej w Kartuzach, Wiesław Formela. Wnioski do jakich doszedł wskazują, że fotoradar może się wcale nie okazać tak "dojną krową", jak się mogło wydawać.

- Sam zakup urządzenia to kwota sięgająca od 110 tysięcy nawet 170.000 złotych. Musimy zastanowić się także czy chcemy dokonywać pomiarów tylko w dni słoneczne czy też w każdych warunkach, bo od tego zależy dodatkowy zakup obudowy. Potrzebny będzie też samochód wyłącznie do obsługi fotoradaru. Jeśli służyć miałby do tego nasz pojazd, trzeba liczyć się z tym, że straż miejska nie będzie już wykonywać innych czynności poza terenem miasta. Dalej, roczny koszt oprogramowania do obróbki fotoradaru to 15-18 tysięcy złotych. Do tego niezbędnych jest 4-5 pomieszczeń, by móc fizycznie to zadanie wykonywać. Obsługa jednego fotoradaru to 5-6 osób, które wyłącznie będą zajmować się tym tematem. Pamiętać należy także o zakupie serwera, kosztach wysyłania zdjęć oraz ustawieniu znaków pionowych - wyliczył Wiesław Formela.

Jak dodał, z danych które zasięgnął m.in. od Straży Gminnej w Kobylnicy wynika, że dysponując sześcioma fotoradarami wykonali oni w ubiegłym roku 36.000 zdjęć, generując tym samym 4,7 mln złotych przychodu brutto. Koszty jego uzyskania szacuje się jednak na 50 procent, a liczba zatrudnionych w tym celu pracowników sięga 31 etatów. Słupsk, który ma 4 fotoradary, udostępnić musiał na potrzeby ich obsługi aż 7 pomieszczeń i zatrudnić 16 ludzi.

Zaznaczał też, że jest kolejna kwestia, o której należy pamiętać, a mianowicie fakt, iż zgodę na lokalizację fotoradaru wydaje policja, w związku z czym nie ma pod tym względem swobody. Ponadto można to zrobić wyłącznie na terenie zabudowanym.

- Realizacja tego zagadnienia nie jest taka prosta, wymaga przedsięwzięcia pewnych kroków i niemałych nakładów finansowych. Zasadniczym pytaniem pozostaje też czy robimy to siłami Straży Miejskiej, rezygnując z wykonywania innych czynności czy też zatrudniamy dodatkowych ludzi. Jak powiedział mi jeden z komendantów, w przypadku jednostanowiskowego urządzenia pomiarowego, które wykona 4000 zdjęć w roku, zysk netto wyniesie około 200.000 złotych, a odejdzie nam w tej sytuacji strefa płatnego parkowania. Nie są to więc wcale tak duże pieniądze - podsumował komendant Formela.

Radni byli jednak innego zdania. Przewodniczący Ryszard Duszyński stwierdził, że on także zasięgał opinii w tej sprawie i z jego informacji wynika, że wygląda to nieco inaczej, a zakup fotoradaru zwróciłby się w ciągu roku. Co więcej, jego zdaniem do obsługi urządzenia wystarczą w zupełności dwie osoby.

Zastrzeżenia do przygotowanego opracowania miał również Jerzy Pobłocki.

- Skoro to taki kiepski pomysł to dlaczego te samorządy nie wycofują się z tego tematu? Porównujmy się do gmin, które mają jeden fotoradar, a nie sześć - dodał.

Dyskusję zakończył radny Socha przyznając, że w tym co mówi komendant jest dużo racji.

- Trzeba to dogłębnie przeanalizować, zastanowić się. Tym bardziej, że okazuje się teraz, iż jest pomysł, by pieniądze z wszystkich fotoradarów trafiały do Skarbu Państwa, a nie budżetów gmin. Może się więc okazać, że ta inwestycja faktycznie nawet się nam nie zwróci - stwierdził.

Temat z pewnością na salę obrad kartuskiej rady jeszcze jednak wróci.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    JANTAR750 - niezalogowany 2013-01-31 19:45:06

    ...najlepiej byłoby się określić ile kasy ma zostać na czysto z fotoradaru, a my kierowcy zrobimy zrzutkę i niech sobie ten fotoradar w ... wsadzą zamiast go postawić kilkadziesiąt metrów przed końcem "ternu zabudowanego" bo i tak naszym włodarzom i komendantowi chodzi kasę, a nie o bezpieczeństwo Ż E N A D A !!!!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    abdul22 - niezalogowany 2013-01-31 19:21:34

    Oszukali mnie. Banda złodziei polskich decydentów. http://szymen.wrzuta.pl/film/7wImlvl95r8/cygan_-_i_tak_powiem

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    lemysz1 - niezalogowany 2013-01-31 17:28:44

    Niedługo będzie nagroda nobla za jawne i zgodne z prawem oskubanie podatnika. Polska miałaby chyba całą kolekcję.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości