Mimo obiekcji, pewnych zastrzeżeń i szeregu pytań, Rada Miejska w Kartuzach wyraziła zgodę na powstanie w komunikacji miejskiej. Ma ona objąć teren miasta, ale również między innymi Mezowo, Dzierżążno czy Kiełpino.
Podczas piątkowej sesji Rady Miejskiej w Kartuzach obradowano nad utworzeniem w Kartuzach komunikacji miejskiej. Początkowo miałyby funkcjonować dwie linie - jedna obejmująca miasto Kartuzy, a druga wykraczająca poza jego teren i zahaczająca o Mezowo, Kiełpino czy Dzierżążno. Na utworzenie tych dwóch linii kartuski samorząd uzyskał dofinansowanie ramach Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych. Przewidywana wartość dopłaty z funduszu wyniosłaby 88.699 zł przy wkładzie własnym gminy Kartuzy 35.033,75 zł.
Temat spotkał się z wieloma uwagami i zapytaniami radnych. Wiceprzewodniczący Andrzej Dawidowski dopytywał o rozszerzenie komunikacji o rejon mirachowski.
- Chodzi mi o rejon mirachowski, Sianowską Hutę, Pomieczyńską Hutę, gdzie mieszkańcy mają problem z dotarciem do Kartuz, bo Gryf zamknął linię. Wiem, że korzystałoby z tej linii może niewielu mieszkańców, ale to też są nasi mieszkańcy i o nich też musimy zadbać - podkreślał radny Dawidowski.
- Musimy to przeanalizować. Nie chodzi nam bowiem o wożenie powietrza. Na dzisiaj przygotowaliśmy się do komunikacji po Kartuzach, do Mezowa i Kiełpina. To jednak nie zamyka nad drogi. Ta umowa obowiązuje nas do końca roku. Najprawdopodobniej w listopadzie wojewoda ogłosi nowy nabór. Możemy więc rozszerzyć działalność, ale musimy to przeanalizować pod kątem opłacalności - odpowiadał burmistrz Mieczysław Gołuński.
- Od strony Żukowa mamy kolej i wiele połączeń. Od strony Prokowa i Łapalic tych połączeń jest niewiele, dlatego musimy pomyśleć o tym rejonie. Zasadnym byłoby więc utworzenie linii w tym regionie w porach porannych i popołudniowych, a więc porach dogodnych przede wszystkim dla uczniów - podnosił z kolei radny Andrzej Pryczkowski.
- Jeśli będą możliwości, to w dalszej kolejności chcemy właśnie kontynuować komunikację w kierunku Łapalic, Prokowa, a być może i Pomieczyńskiej Huty. Dziś nie rozdrabniajmy się na szczegółowy. Chcemy to przygotować na listopad, ale najpierw czekamy na analizę powiatu odnośnie transportu zbiorowego na terenie całego powiatu. Bardzo dobrze rozumiemy naszych mieszkańców i właśnie dla nich ta komunikacja ma funkcjonować - zaznaczał po raz kolejny włodarz Kartuz.
Pomysł powstania komunikacji miejskiej pochwalił radny Andrzej Borzestowski, zwrócił jednak uwagę na, nienajlepszy, jego zdaniem, czas jej uruchomienia.
- Mam dylemat czy komunikacja jest potrzebna na dziś, a więc w czasie pandemii koronawirusa. Życzę sobie i mieszkańcom, aby ta komunikacja powstała, ale nie jestem pewny, czy obecny czas jest na to idealny - mówił radny Andrzej Borzestowski.
- Odczucie mieszkańców będzie takie, że powstają kolejne linie na terenie miasta, a znów nie dla miejscowości wiejskich. Mam tu na myśli chociażby Brodnicę Górną czy Starą Hutę. Żałuję, że właśnie w tym czasie uruchamiamy linię. Obraz zainteresowania mieszkańców nie będzie jednak pełny z tego względu, że nie utworzono kursów do dalszych miejscowości. Wówczas wiedzielibyśmy, jakie jest zainteresowanie mieszkańców. Poza tym cieszę, że ustawa o zbiorowym transporcie publicznym powoli zadomawia się na naszym podwórku - akcentował z kolei wiceprzewodniczący Tomasz Belgrau.
- Chyba jest odwrotnie, bo na terenie miejskim nie jeżdżą autobusy, a do terenów wiejskich dociera komunikacja. Być może jest ona czasem niedogodna. Chciałbym jednak przypomnieć, że w ramach dowozu dzieci do szkoły na terenach wiejskich, przewozy są otwarte dla innych mieszkańców - tłumaczył burmistrz Mieczysław Gołuński.
Szczegóły powstanie linii, jak i rozmieszczenie przystanków przedstawili zastępcy burmistrza. Ostatecznie radni wyrazili zgodę na powstanie komunikacji miejskiej w Kartuzach.
- Rada Miejska podjęła decyzję o uruchomieniu komunikacji miejskiej w Kartuzach. Należy nadmienić, że jest to program pilotażowy - zobaczymy, czy się sprawdzi i jakie będzie generował koszty. Osobiście uważam, że należy zwiększyć możliwość dostępu do Kartuz dla mieszkańców sołectw szczególnie okręgu prokowsko-mirachowskiego oraz Kiełpina, największej miejscowości w naszej gminie, zapewniając tym samym komunikację szczególnie osobom starszym. To może być kluczowa sprawa. Osobną kwestią jest wybór firmy transportowej. Osobiście uważam, że zapytanie ofertowe powinno trafić do wszystkich firm transportowych z terenu naszej gminy i gmin ościennych, aby wybrać najkorzystniejszą ofertę cenową oraz najwyższą jakość świadczonych usług. Burmistrz jednak jako osoba decyzyjna w tej kwestii już zapowiedział, że zwróci się o przedstawienie oferty tylko do firmy autobusowej Gryf, w moim odczuciu zamykając poniekąd możliwość uzyskania niższej ceny i zaoszczędzenia środków finansowych, które możnaby przeznaczyć chociażby na remonty dróg w sołectwach - komentuje Mariusz Treder, Przewodniczący Rady Miejskiej w Kartuzach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Burmistrz zwróci się tylko do firmy Gryf. To się nadaje do CBA. A co z innymi firmami. Gołuński jako były dyrektor w firmie Gryf nie powinien tak załatwiać spraw. To śmierdzi na kilometr korupcją. Gdzie etyka u burmistrza i poszanowanie innych firm chcących przystąpić do wożenia ludzi w mieście.
100% prawda! Gryf to ubóstwo i syf, albatros się nadaje
Tylko w Kartuzach tak może być, że wyłączność ma jedna firma i to w dodatku Gryf. Oj Panie Gołuński bardzo nieładnie i korupcjogennie?
p GOLUNSKI jest cos winny GRYFOWI jest okazja to chce z niej skorzystac GRYF ratowal kiedys p GOLUNSKIEGO PRYWATA PRYWATA PRYWATA Dziwne ze sie wogole z tym nie kryje chyba czuje ze GRYF znowu bedzie ratowal tylek po kolejnych wyborach
Burmistrz zapowiedział, że tylko zgłosi się z ofertą tylko do firmy Gryf! To nie jest tam gdzie kiedyś P. Gołuński pracował? Zaraz zaraz Gmina dworzec wybudowała również dla Gryfu ? Jakaś masakra. Ludzie Gminy Kartuz czas chyba przejrzeć na oczy co tu się lokalnie dzieje.
Weź złóż ofertę i woź ludzi po mieście swoja nyską albo dygaj z buta
Na próbę czyli na 2,5 miesiąca Gryf może być. Ale jeśli będzie pobyt i że ludzie będą chcieli jeździć, to w tedy jestem przeciwny Gryf bo w tedy nie będzie KOMUNIKACJA MIEJSKA tylko prywatna. Druga sprawa jeśli Gmina otworzy na stałą KMUNIKACJĘ M. i będzie miała swoje BUSy to powinny być innego Koloru (np. niebiesko-zielone) i z herbem Kartuz (podobnie jak ma Gdańsk), niż kolory co ma Gryf. (KMK. KOMUNIKACJA MIEJSKA KARTUZY)
Kiedyś już była taka mała komunikacja , ale nie było chętnych więc szybko się skończyło
Ponieważ woził ich GRYF
Weź ty się w łeb jeb.nij może znadrzejesz.
Tramwaje in tan wybudujcie... Wielkie miasto hehehe. Przecież to nie jest większe od Sierakowic...
Sierakowice - 7000 mieszkańców, Kartuzy - 15.000
większość tras pokrywa się z kursami gryf powinni zrobić więcej kursów przez kaliska dzierżążno szpital i dzielnice kartuz gdzie autobus nie dojeżdża
Ten burmistrz to wstydu nie ma. Ludzie zgłoście to do CBA co on z wami robi
Sam zgłoś a nie zawracaj dupy
No i jakie będzie to rozmieszczenie przystankow? To jest kluczowa informacja!!!
Burmistrz ma pomysł, nie jest złym człowiekiem, ale trzeba go mieć na oku. Prywata i samorządność. W jaki sposób dostał absolutorium ? Nie będziemy wnikać ! Boje się tego co się stanie ? Czytając wiadomości z Kartuzy info widze ze to dziwnie wyglada.
może metro?
A może jednak nie?
Już kiedyś był ten pomysł ale nie wyszło to po co to robią proste dotacje ale polskie prawo na to pozwala i tyle kur.... I złodziej
Biedni ci radcy prawni w urzędzie, oj biedni. Nie wiedzą co im szykuje burmistrz i rada. No ale oni tylko rekomendują :) 2,5mc w okresie epidemii i zimą - brawo !!! To jakby ktoś chciał tą kasę przehulać, ale się nie narobić. Ktoś dobrze to wymyślił - drugie brawo !!!
tylko dlaczego nazywać to komunikacją miejską? wszystkie trasy prowadzą po wioskach. przydałby się chociaż mały busik jeżdżący po Kartuzach
Akurat linia 1 to linia miejska
No pięknie, tylko do Gryfa jakby innych firm nie było... Masakra
Brawo Pane K.! Dobrze mieć swojego pracownika na urzędzie! ale mu tak bez zusu płacić w kopercie?, oj nie ładnie
Utworzyć ZTM KASZËBE :) Bilety całodniowe całodobowe i łączone z PKM i Chętni się znajdą może i dobrze ze gryf wyszedł i zamknął kursowanie było drogo i nieopłacalnie w cenie przejazdu autobusu można było taniej jechać autem gdzie kosztowało to 20 zł a gryfem 40 zł autem bylo taniej i wygodniej
a burmistrz znowu tylko dla o swój teren, znowu pomija Borowo dzieci by mogły do szkoły jeździć ale nie Gryfem, Borowo nie ma PKM , jest zdane tylko na Gryf. Może p. sołtys Borowa zacznie walczyć trochę o naszą wieś tak samo jak o inkaso.
Burmistrz zwróci się tylko do firmy Gryf. To się nadaje do CBA. A co z innymi firmami. Gołuński jako były dyrektor w firmie Gryf nie powinien tak załatwiać spraw. To śmierdzi na kilometr korupcją. Gdzie etyka u burmistrza i poszanowanie innych firm chcących przystąpić do wożenia ludzi w mieście.
100% prawda! Gryf to ubóstwo i syf, albatros się nadaje
Tylko w Kartuzach tak może być, że wyłączność ma jedna firma i to w dodatku Gryf. Oj Panie Gołuński bardzo nieładnie i korupcjogennie?