Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jakon - Pożyjemy zobaczymy (mam nadzieję). Póki co nasz portal informacyjny nie nadąża nawet za portalem miejskim, gdzie to zamieszczono nowe (dokładniejsze) sprytnie preparowane mapki (szczególnie jeżeli chodzi o pokazanie spornego odcinka) sytuacyjne preferowanego przez Panią Burmistrz wariantu. Czyżby inne (-Y) nie był (-y) już brane w ogóle pod uwagę?! Tzw. sporny odcinek jak podano w opisie zamieszczonego pliku (na marginesie nazwy są z małej litery), że kończy się w Łapalicach, ale tak naprawdę kończy się (tak sądzę) zaraz za granicą obszaru zabudowanego miasta Kartuzy a nie w Łapalicach. Czy ktoś chce przy okazji uśpić kogoś czujność? Miejsce ponownego włączenia się nowej drogi do trasy 211 nie można odczytać jednoznacznie z przedstawionej mapy. Tym bardziej, że podczas spotkania przedstawiano już tylko kolejne warianty tego wariantu (co widać doskonale na zamieszczonych zdjęciach na kartuzy.pl). Po raz kolejny zadaję pytanie: czy stać na na "tanie" budowanie tej drogi?! Jeżeli już ona powstanie to nikt szybko nie zabierze się za jej poprawianie, tym bardziej że nie pozwalają na to przepisy UE. Co więcej przy realizacji programów wspieranych ze środków z UE należy już teraz uwzględnić powstanie dodatkowych zjazdów etc (chodzi o tzw. rozwój ew. obszarów przedsiębiorczości przy powstającej drodze - patrz nowa linia tramwajowa na Chełm i kłopoty z powstającym obok Carrefourem). Po co konsultacje społeczne, skoro z góry preferuje się jakieś rozwiązanie (wariant) nie informując rzetelnie mieszkańców (np. Łapalic) jakie konsekwencje będzie miał taki przebieg drogi, a nie inny.
Ja tyle robie prywatnie... :mrgreen: średnio 6000/mies Jeśli jeździ się tyle... to chyba samemu poprzez doświadczenie nasuwa się wniosek że warto jechać 4- czy nawet 6 km obwodnica miasta niż 2 przez miasto... kolego domniemam, że czas pokonania obydwu odcinków będzie zbliżony... A dużo osób które dużo jezdza woli nie krecic sie po miescie tylko wygodnie śmignąć bokiem....
Nie wiem co ma ilosc pokonywanych rocznie kilometrow wspolnego z rozumieniem tematu. (Ja robie ok 20 tys km rocznie)
ADI - niby w km taka sama różnica, ale żeby zrozumieć temat trzeba (dotyczy to także Ciebie) rocznie przejeżdżać samochodem min. 40-50 tys km (czyli mieć zawód związany z przemieszczaniem się np. przedstawiciel handlowy/reprezentant firmy/ kierowca ect) [ Dodano: Sro 16 Sty, 2008 09:28 ] Może warto by przeprowadzić króciutkie wywiady z każdym z radnych naszego miasta co sądzą na temat proponowanych wariantów przebiegu przyszłej drogi obwodowej naszego miasta. Myślę, że mieszkańcy byliby zainteresowani co sądzą o nich ich przedstawiciele.
Wystarczy zeby transport kolowy zostal skierowany na ta droge, a juz miasto sporo zyska. Przy obu wariantach trzeba bedzie pokonac droge o 4 km dluzsza, wiec jak dla mnie zero roznicy.
Czy stać nas na tanie budowanie?! Jeszcze jedna uwaga, co do wariantu niebieskiego: Przypuśćmy, że ktoś jedzie z Sierakowic do Gdańska. Korzystając z tego wariantu drogi obwodnicowej (bo to tylko takie coś powstanie a wielu tego nie rozumie) musi na omawianym odcinku pokonać ca. 6 km a podczas jazdy jak do tej pory tylko ca. 2 km. Proszę się zastanowić ilu będzie chętnych na korzystanie z takiej obwodowej?! Przy wariancie czerwonym te proporcje kilometrowe są znacznie dogodniejsze (ca. 8 do 4 km), a sam wariant zdecydowanie bardziej rozwojowy dla miasta i okolicznych wsi! I tu w tym przypadku faktycznie uzyskamy efekt obwodowej, o który nam chodziło. Czy krótszy tj. tańszy wariant nam się opłaca? Czy faktycznie jest to najlepsze rozwiązanie dla miasta? Na marginesie. Przez weekend miałem okazję porozmawiać z osobami uczestniczącymi w spotkaniu. Ich komentarze były krótkie: Co chce osiągnąć portal zamieszczając tak krótką informację z tak ważnego dla wszystkich tematu. Dlaczego nie przedstawia się większej ilości przedstawionych propozycji (wypowiedzi) co więcej a zamieszcza tylko (albo głównie) te przychylne jednej koncepcji?
moze jestem slepy ale widze ze wariant pomaranczowy przebiega miedzy innymi przez ulice sedzickiego ktora i tak jest waskim gardlem tego miasta zastanawia mnie jaka to miala by byc obdownica jesli nie mozna poszerzyc tej ulicy (szkola/krus/masa domostw) a stan tej ulicy (skrzyzowanie przy gimnazjum) i tak pozostawia wiele do zyczenia.... (sorry za brak polskich liter - moj komp nie PL znaczkow)
Obydwa warianty przebiegaja z tego co widze po torach wiec o rewitalizacji polaczenia kolejowego chyba nie ma mowy. Wariant czerwony bylby napewno korzystniejszy jezeli chodzi o pozyskanie terenow, bo latwiej jest sie dogadac z jednym wlascicielem (koleja) niz z wieloma osobami prywatnymi. Wystarczy ze jedn osoba nie bedzie chciala sprzedac ziemi i cala procedura bedzie sie przedluzac. Ja moge, poprostu nie chodzi o droge 211 tylko 224 (z Gdyni) Swoja droga ciekawe czy lasy sie na to zgodza.
Czy mógłby ktoś odpowiedzieć na zamieszczone stwierdzenie w art., Z jakiego powodu czerwony wariant spowoduje zmianę przebiegu drogi wojewódzkiej 211?! a niebieski nie? Skąd nagle taka różnica w koszcie budowy między wariantami CZ i N?! Czy ktoś nie chce czegoś tu ugrać?! Na pierwszym spotkaniu z mieszkańcami mowa była o podobnym ich koszcie mimo tego, iż jeden z nich jest nieco dłuższy. Tym bardziej, że obecnie niby tańszy wariant przebiega przez tereny bagniste, (co wymaga specjalnego utwardzenia - wymiany gruntu). Wariant dłuższy przebiega w dużej/przeważającej części po "byłych torach" lub/a teren należy do PKP (obecnie łatwo i stosunkowo jest tani do pozyskania od jeszcze Skarbu Państwa). O jego dużo lepszej jakości nie wspomnę! I tu jest cały klucz do tematu. Być może obecnie władze chciałyby rewitalizować kolej (chciałoby się i to i tamto - tylko wszystkiego się nie da i trzeba wybierać). Tylko, po co? Spójrzmy realnie. Ile powstałoby kolizyjnych skrzyżowań, z koleją, na bardzo ruchliwej 211tce. Sądzę, że właściwym wariantem (z ew. poprawkami) jest wariant czerwony tj. dłuższy. Przy okazji: Ciekawe, kto wymyślił w Garczu skrzyżowanie ze sygnalizacja świetlną zamiast bezobsługowego ronda? Czy faktycznie tak bardzo zwiększy się natężenie ruchu na tej trasie?
Jakon - Pożyjemy zobaczymy (mam nadzieję). Póki co nasz portal informacyjny nie nadąża nawet za portalem miejskim, gdzie to zamieszczono nowe (dokładniejsze) sprytnie preparowane mapki (szczególnie jeżeli chodzi o pokazanie spornego odcinka) sytuacyjne preferowanego przez Panią Burmistrz wariantu. Czyżby inne (-Y) nie był (-y) już brane w ogóle pod uwagę?! Tzw. sporny odcinek jak podano w opisie zamieszczonego pliku (na marginesie nazwy są z małej litery), że kończy się w Łapalicach, ale tak naprawdę kończy się (tak sądzę) zaraz za granicą obszaru zabudowanego miasta Kartuzy a nie w Łapalicach. Czy ktoś chce przy okazji uśpić kogoś czujność? Miejsce ponownego włączenia się nowej drogi do trasy 211 nie można odczytać jednoznacznie z przedstawionej mapy. Tym bardziej, że podczas spotkania przedstawiano już tylko kolejne warianty tego wariantu (co widać doskonale na zamieszczonych zdjęciach na kartuzy.pl). Po raz kolejny zadaję pytanie: czy stać na na "tanie" budowanie tej drogi?! Jeżeli już ona powstanie to nikt szybko nie zabierze się za jej poprawianie, tym bardziej że nie pozwalają na to przepisy UE. Co więcej przy realizacji programów wspieranych ze środków z UE należy już teraz uwzględnić powstanie dodatkowych zjazdów etc (chodzi o tzw. rozwój ew. obszarów przedsiębiorczości przy powstającej drodze - patrz nowa linia tramwajowa na Chełm i kłopoty z powstającym obok Carrefourem). Po co konsultacje społeczne, skoro z góry preferuje się jakieś rozwiązanie (wariant) nie informując rzetelnie mieszkańców (np. Łapalic) jakie konsekwencje będzie miał taki przebieg drogi, a nie inny.
Ja tyle robie prywatnie... :mrgreen: średnio 6000/mies Jeśli jeździ się tyle... to chyba samemu poprzez doświadczenie nasuwa się wniosek że warto jechać 4- czy nawet 6 km obwodnica miasta niż 2 przez miasto... kolego domniemam, że czas pokonania obydwu odcinków będzie zbliżony... A dużo osób które dużo jezdza woli nie krecic sie po miescie tylko wygodnie śmignąć bokiem....
Nie wiem co ma ilosc pokonywanych rocznie kilometrow wspolnego z rozumieniem tematu. (Ja robie ok 20 tys km rocznie)