Podczas środowej sesji Rada Miejska w Kartuzach ma wyrazić zgodę na sprzedaż dwóch mieszkań komunalnych. W jednym z nich zamieszkuje radna Klaudia Kałużna. Co istotne, to ona w marcu br. zawnioskowała o podwyższenie bonifikaty dla wykupujących mieszkania komunalne, choć dwa lata wcześniej była orędowniczką jej obniżenia. Sprawę podnoszono podczas poniedziałkowej komisji gospodarczej. Zdaniem jej przewodniczącego Ryszarda Duszyńskiego, jest to nieprzyzwoite.
Przed rokiem dokonano zmian w regulaminie sprzedaży mieszkań komunalnych. Wbrew wnioskom władzom gminy, radni większością głosów zdecydowali o tym, że najemca chcąc wykupić lokal z 20 proc. dla płatności ratalnej lub 40 proc. bonifikatą w przypadku płatności jednorazowej, ale musi udokumentować to, że zamieszkuje go przez 20 lat. W marcu br. na wniosek radnej Klaudii Kałużnej powrócono do „starego” regulaminu. Tym samym bonifikata wynosi odpowiednio 40 proc. i 60 proc.
Nie wszyscy jednak radni popierali ten pomysł. Jak akcentował wówczas radny Tyberiusz Kriger, powrót do tego, co było wcześniej, nie jest dobrym rozwiązaniem. Co więcej, jak zaznaczył, zmiany, jakie dokonano w regulaminie były popierane przez radną. Padło nawet stwierdzenie, że radna Kałużna proponuje takie zmiany, bo mogłaby skorzystać na zmianie regulaminu, gdyż zamieszkuje lokal komunalny. W odpowiedzi radna Kałużna odparła, że najemcą mieszkania jest jej mąż i posiada z nim rozdzielność majątkową.
I właśnie podczas środowej sesji radni mają wyrazić zgodę na sprzedaż mieszkania komunalnego, w którym zamieszkuje radna. Podczas poniedziałkowej komisji gospodarczej i rewizyjnej radny Ryszard Duszyński zapytał, czy sprawa dotyczy osoby publicznej i radnej. Wiceburmistrz Sylwia Biankowska, odpowiedziała, że tak.
- Według mnie jest to nieprzyzwoite. Reprezentuję nie siebie, ale mieszkańców tej gminy. Miałem co najmniej naście telefonów z zapytaniem, czy jest to mieszkanie radnej - skomentował radny Ryszard Duszyński.Reklama
Radnego od razu zaatakował burmistrz Mieczysław Gołuński.
- Nieprzyzwoite jest teraz to, co pan mówi. Ta uchwała obowiązywała od wielu lat. Przez państwa została zmieniona. Trzeba być uczciwym w obie strony. Jeżeli się kogoś nie lubi, to trzeba było kogoś uwalić. Tak właśnie zablokowaliście jednego mieszkańca - pana F.. Teraz naprawiliśmy błąd i zaczęliśmy sprzedawać mieszkania. Każdy kto mieszka w takim mieszkaniu ma prawo go kupić - grzmiał burmistrz Mieczysław Gołuński.
Głos zabrał także radny Jacek Richert.
- W przypadku osoby, o której wspomniał pan burmistrz - pana F., to proszę sobie przypomnieć, kto był najbardziej przeciwny i kto najbardziej blokował (radna K. Kałużna - przyp. red.) sprzedaż mieszkania temu panu - podkreślał radny Richert.
Przypomnijmy, że w październiku 2020 roku grupa radnych wyszła z inicjatywą obniżenia bonifikaty dla sprzedaży mieszkań komunalnych. Zdaniem radnych obowiązujący wówczas regulamin sprzedaży mieszkań komunalnych z 40 proc. bonifikatą dla wynajmującego lokal był niesprawiedliwy.
Uchwała ma ograniczyć handel mieszkaniami po ich nabyciu. Ponadto aktualnie mieszkania gminne są wyprzedawane za 40 proc. ich wartości. O tych, które planuje się sprzedać decyduje burmistrz, który też te mieszkania przydziela. Dochodzi do sytuacji, w której burmistrz może dzisiaj przydzielić komuś mieszkanie, następnie je wycenić i złożyć projekt uchwały aby je sprzedać temuż najemcy za 40 procent jego wartości, lub 60 proc. wartości przy płatności ratalnej. Po pierwsze zaproponowana bonifikata ma wynosić 20 proc. i tylko i wyłącznie przy jednorazowej zapłacie. Ponadto nabywca musi udokumentować 20-letni nieprzerwany okresem najmu lokalu mieszkalnego będącego przedmiotem sprzedaży, a także nie może posiadać innego lokalu mieszkalnego aby nabyć go z bonifikatą – wyjaśniał wówczas przewodniczący Rady Miejskiej w Kartuzach Mariusz Treder.
Z propozycją tą nie zgadzał się burmistrz Kartuz, który twierdził, że samorząd już wykonał wyceny i podpisał porozumienia z kilkunastoma najemcami mieszkań.
- Ci mieszkańcy, którzy mieszkają w blokach i mieszkaniach komunalnych zgodnie z wcześniejszą uchwałą mają możliwość ubiegać się o wykupienie tego lokalu. Gminie zależało na tym, aby dać prywatnym osobom szansę wykupu tych mieszkań, by koszt gminy w tym zakresie się zmniejszał. Chcielibyśmy, aby wszyscy mieszkańcy czuli się odpowiedzialni za to, w jakim mieszkaniu, jakim budynku mieszkają. W zaproponowanych przez radnych projekcie bonifikata przy wykupie mieszkania miałaby zostać zmniejszona z 40 proc. do 20 proc. A chciałbym podkreślić, że jesteśmy już po wycenach i porozumieniach z kilkunastoma najemcami mieszkań - zaznaczał burmistrz Mieczysław Grzegorz Gołuński.
Ostatecznie jednak większością głosów radni przegłosowali obniżenie bonifikaty z 40 proc. do 20 proc. Za takim rozwiązaniem głosowała też radna Klaudia Kałużna.
W tym roku powrócono do tematu. I to na wniosek właśnie radnej Klaudii Kałużnej.
- Na komisję skarg, której przewodniczę, wpłynął wniosek mieszkańców, którzy uważają, że udokumentowanie 20-letniego okresu najmu mieszkania, jest zbyt długi. Dlatego zawnioskowałam do urzędy o przygotowanie projektu uchwały, w której powrócimy do dawnego regulaminu sprzedaży mieszkań komunalnych, który nie tak dawno zmieniliśmy – podkreślała w marcu br. radna Klaudia Kałużna.
Niemniej większością głosów powrócono do „starego regulaminu” z 2016 roku.
Przypadek?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze