Reklama

Waveplane - remedium na brudne Jezioro Klasztorne?

28/11/2007 21:09
Dzisiaj do siedziby zarządu Kaszubskiego Parku Krajobrazowego przyjechał Erik Skaarup, prezes firmy Waveplane, a zarazem wynalazca urządzeń, które mają oczyścić kartuskie jeziora. Zadeklarował, że przekaże pięć takich egzemplarzy gminie Kartuzy, która będzie mogła przetestować ich działanie.

Erik Skaarup przyjechał do Polski, aby zaprezentować działanie urządzeń o nazwie Wiatrak Natleniający oraz FaloStrug Natleniający (skrzydło fali).

Wiatrak Natleniający wykorzystując wiatr, powoduje powstawanie w wodzie wirów przypominających tornado, które kieruje natlenioną wodę z powierzchni jeziora w kierunku jego dna. Jedno takie urządzenie jest w stanie oczyścić fragment jeziora w promieniu 10 metrów i na głębokości 8 metrów. Koszt jednego takiego wiatraka to około 4 tys. złotych.

FaloStrug Natleniający działa podobnie, tylko że wykorzystuje on falowanie wody. To urządzenie jest w stanie oczyścić fragment jeziora w promieniu do 60 metrów oraz do głębokości 50 metrów, w zależności od wielkości urządzenia. Jest ono kilkakrotnie droższe od wiatraka natleniającego.

- Moje urządzenia wykorzystują naturalną energię falowania i wiatru. Nie potrzebują dodatkowej obsługi - powiedział Erik Skaarup. - Wymuszają one procesy, które zachodzą w sposób naturalny w jeziorze. Pomagają dotlenić dno jeziora i przywrócić w nim życie.

- Te urządzenia są niesamowite - stwierdził Bogusław Nedoszytko, członek Stowarzyszenia Kaszubsko - Skandynawskiego. - Dzięki Waveplanom można oświetlać np. jezioro czy wyspę, ponieważ wykorzystując siłę falowania, mogą również produkować energię elektryczną.

Problemem Jeziora Klasztornego jest jego zanieczyszczenie, które zostało spowodowane działaniem człowieka. Traktowano je bowiem jak toaletę publiczną, wpuszczając do niego ścieki.

- Do tej pory nie opracowano planu przywrócenia życia w tym jeziorze, które pełni ważną rolę w rozwoju turystycznym tego regionu - stwierdził prezes Waveplanu. - Myślę, że to urządzenie pomoże w przywróceniu dawnej świetności tego akwenu. Chciałbym podarować gminie Kartuzy pięć takich urządzeń.

Planuje się przetestowanie ich na fragmencie Jeziora Klasztornego Małego - od mostu do Wyspy Łabędziej.

- To będzie tylko eksperyment - powiedział Bogusław Nedoszytko. - I nie oszukujmy się, w ciągu roku nie da się oczyścić całego jeziora, ponieważ na jego zanieczyszczenie "pracowano" przez 30 lat.

pio
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Drab - niezalogowany 2007-11-28 23:29:32

    Na Draba rozum, co będzie z dopływami , ściekami przecież to od nich trzeba zacząć :?:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stefan - niezalogowany 2007-11-28 21:23:35

    skoro pan Nedoszytko widzi pozytywy, coś w tym musi być ;) gdyby działanie tego urządzenia nie pozwoliło oczyścić jezior to zawsze bedziemy mieli tańszą energie eletryczną :razz: aby tylko dobrze wiało :lol:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości