Poniedziałkowy mroźny poranek dał się we znaki mieszkańcom powiatu i to nie tylko przez niskie temperatury. Zła jakość powietrza i kłęby unoszącego się z kominów dymu to problem, z którym wciąż boryka się większość gmin.
Sezon grzewczy w pełni, a co za tym idzie, wciąż niektórzy do swoich pieców wrzucają co popadnie, nie przejmując się stanem środowiska. Tym samym zmuszają innych do wdychania zanieczyszczonego, niebezpiecznego dla zdrowia, powietrza.
Noc z niedzieli na poniedziałek była jedną z najmroźniejszym. Na Kaszubach temperatury wahały się w okolicach - 18 stopni Celsjusza. W całym kraju odnotowano też wysokie wskaźniki zanieczyszczeń powietrza. Nie inaczej było w powiecie kartuskim.
W poniedziałek w godzinach porannych ilość pyłu zawieszonego w powietrzu nad Kartuzami przekracza ponad trzykrotnie dopuszczalną normę. Zgodnie z normami Unii Europejskiej poziom PM 2,5 w powietrzu nie powinien przekraczać 25 µg/m3 (średnio-roczny). Tymczasem w Stolicy Kaszub odnotowano jego stan na poziomie 84 µg/m3.
Znaczne przekroczenia norm odnotowuje się także w Sierakowicach i Gowidlinie.
Według Światowej Organizacji Zdrowia PM 2,5, a więc pył zawieszony, jest najbardziej szkodliwym dla zdrowia człowieka zanieczyszczeniem atmosferycznych. Narażenie na działanie pyłu zawieszonego może powodować choroby układu oddechowego i krążeniowego.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Proszę zapytać burmistrza czemu stawia na węgiel to jego autorstwa jest najbardziej dymiący komin w Kartuzach
SKANSEN pali tylko węglem - jak za króla Ćwieczka. Z dużym dodatkiem trujących, śmiercionośnych ŚMIECI.
A dlaczego w kartuzach nie ma czujnika jakości powietrza? Mieszkańcy nie chcą?
A czujnik jakoś zmieni sytuację? Mamy zanieczyszczone powietrze i póki co nie zapowiada się abyśmy to mogli diametralnie zmienić. Krzyczą dym z komina, dym, trujący dym, tylko chyba nie wiedzą, że wszelakie spaliny przyczyniają się do zanieczyszczenia środowiska niezaleznie od tego czy pala węglem, słomą, czy gazem. Bo większość uważa, że jak coś śmierdzi to jest trujące i w większości przypadków maja rację, ale to że nie widać dymu nie oznacza, że jest ok. Problemem są spaliny jako takie, krzyczenie, że jak nie bedzie ciemnego dymu będzie dobrze jest złudzeniem, bo sądzicie że jak Wasz nos nie czuje dymu to jest ok, czad jest bezbarwny, bezwonny a zabija. Problemem jest to , że mamy bardzo dużo gospodarstw, które wytwarzają spaliny, a brakuje nam filtra, który byłby w stanie to oczyścić, a naszym filtrem są drzewa, które wycinamy na potegę. Środowisko nie jest w stanie wchłonąć i przetworzyć wyprodukowanych spalin.
Na jakiej wysokości są czujniki? 1-2m czy wysokości komina?
prosze wieczorem przejsc ul chmielenska/nieda sie oddychac /zco drugiego komina buchaja kleby dymu,dlaczego nikt tego nie kontroloje????
od chmielenskej sie odp...l
podobnie jak na Jeziornej i Zamkowej, wieczorny spacer na "świeżym" powietrzu grozi zatruciem
@Wandzia To idź sobie na spacer dookoła ciepłowni zasilającą os. wybickiego, a tak tam nie poczujesz.. bo komin jest dość wysoki, ale popatrz sobie co masz pod nogami, zwłaszcza po takiej mroźniejszej nocy, jakoś to mieszkańcom nie przeszkadza, ten ich komin nie truje... Zamknijcie "swoj piec" na wegiel, i wspólnie przejdziemy na gaz.. zobaczymy jaka będzie śpiewka, wielu faja zmieknie i założe się że nawet dym z komina na jeziornej, zamkowej czy chmieleńskiej nie będzie taki dokuczliwy
Łąkowa ta dopiero dymi
Do Stefan Duży, to pewnie ty tak dymisz cwaniaku.
Największe zadymienie,, jak zwykle na Nowym Osiedlu. Były zapewnienia burmistrza, że już w minionym roku skończy się tam kopcenie, że ciepło i ciepłą wodę dostarczy tam SPEC-PEC. I co ? NIC. Burmistrz obiecuje, ale nic nie robi. Najwyższa pora zmienić burmistrza i zlikwidować kominy na Nowym Osiedlu.
Jako mieszkańcy tego osiedla musimy pokryć koszty podłączenia do ciepłowni.
Na Nowym Osiedlu jeden blok ma już ogrzewanie gazowe , a drugi blok też niedługo będzie miał a może już ma
Zapraszam do zadymionego Goręczyna. ul. Kasztelańska aż miło, dwa wdechy i najarany. Gdzie te kontrole ? Pytam gdzie.
W Mezowie zadyma. Czarne kominy odpalane koło 15stej jak tylko straż miejska kończy pracę. To samo w Kartuzach. Kościuszki to ulica zatruta. Proszę zacząć coś z tym robić
Może zamiast oczyszczania jezior, należało zadbać o czystość powietrza.
Dopóki nie będzie normalnej infrastruktury będą takie właśnie odczyty. W Kartuzach sieć gazowa jest znikoma, zamiast rozwijać infrastrukturę dla mieszkańców, robione są linie autobusowe którymi wożone jest powietrze, czyszczone jeziora itd. A ustawa antysmogowa dla województwa już weszła i wkrótce zacznie obowiązywać i co wtedy? Nie będzie możliwości używania paliw stałych, a gaz skąd wziąć? Na grzanie prądem nie stać nikogo, fotowoltaika nawet z dotacjami jest droga i wymaga miejsca (nie każdy ma). To samo jest w ościennych gminach, np Somonino, wieczorem zadyma że nie idzie oddychać, PSGAZ ignoruje wnioski i przyłączenie, a wójtowie/burmistrz udają że nie widzą problemu. Może w końcu redakcja zajmie się tym w końcu powiat kartuski potrzebuje czystego powietrza.
I tak nic się nie stanie maseczki na pysk i nic nie czuć
zaczyna sie sasiedzkie zaszczuwanie i donoszenie Smog to jest od samochodow i papierosow Kominy sa wysoko i nie truja przechodzacych
proszę spojrzeć na budynki na ul. Zamkowej, visa vi skrętu do Złotej Jesieni.
a w miechucinie przed torami na przeciw sklepu u majki/tam wieczorem jak rozpala to cale miechucino zadymione/dlaczego nikt nie reagoje????
A gdzie to zgłosiłeś? ;>
każdy powinien zacząć od siebie na tyle ile może: OZE: fotowoltaika, pompy ciepła, gas, ogrzewanie elektryczne. wtedy nie byłoby tematów "zła jakość powietrza" i żylibyśmy z czystym powietrzem jak na zachodzie.
Zapraszamy do Mirachowa na kontrole.
Proszę zobaczyć o 11 jak na Sedzickiego Piłsudskiego co leci z komina mieszkańcy bloków Sedzickiego I Wybickiego nie mogą otwierać okien taki czad dym smród leci z jednorodzinnych domów/ oczywiście straż miejska goni panie z pietruszka a nie właścicieli posesji trujących dzieci
Proszę zapytać burmistrza czemu stawia na węgiel to jego autorstwa jest najbardziej dymiący komin w Kartuzach
SKANSEN pali tylko węglem - jak za króla Ćwieczka. Z dużym dodatkiem trujących, śmiercionośnych ŚMIECI.
A dlaczego w kartuzach nie ma czujnika jakości powietrza? Mieszkańcy nie chcą?