Dopiero za 105 lat zobaczyć będziemy mogli coś podobnego. W środę od wschodu słońca do godziny 6.55 tysiące fanów astronomii przez czarny kawałek szyby, ciemne okulary bądź bardziej specjalistyczny sprzęt obserwowało jedyne w swoim rodzaju zjawisko - tak zwany tranzyt Wenus.
Następnym razem planeta Wenus znajdzie się pomiędzy Ziemią a Słońcem i do tego będzie widoczna na tle tarczy słonecznej dopiero w 2117 roku. To był wystarczający powód, żeby wstać nad ranem również dla Antoniego i Marka Wantoch Rekowskich, którzy to niesamowite wydarzenie obserwowali z Góry Siemierzyckiej koło Bytowa i przesłali do naszej redakcji wykonane przez siebie zdjęcia.
Mieszkańcy Kaszub mogą mówić o sporym szczęściu, bo pomimo bardzo kapryśnej w ostatnim czasie pogody, akurat w momencie przejścia Wenus na tle tarczy Słońca nasze niebo było bezchmurne.
Tranzyt Wenus jest rodzajem mini zaćmienia Słońca. Podczas gdy średnica Wenus jest trzykrotnie większa niż Księżyca, Wenus wydaje się mniejsza i przechodzi wolniej przez tarczę Słońca, ponieważ jest znacznie bardziej oddalona od Ziemi. Zjawisko to w XVII wieku pozwoliło na określenie odległości ziemskiego globu od słońca.
:cool::cool::cool:
Nie kumam w srode pisza co bylo w nadchodzacy czwartek.:/:/:/
O, tu tez pisza w srode co było w nadchodzacym czwartku:/:/:/