Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
szkoda skody
Nie zawsze w każdym pojeździe wszystkie obwody mają zabezpieczenie w postaci bezpiecznika, ale nawet i to nie uchroni bez przetarciem przewodu, zwieraniem go z innym, a jak jeszcze gdzies jakis olej sobie na to kapie, do tego sprzyjająca wysoka temperatura z pracującego silnika i moment, samochód składa się z samych łatwopalnych elementów. Mi sie kiedyś zaczeło fajczyć z kratek wewnątrz pojazdu, stopiło instalację oświetlenia drzwi, silniczków szyb pasażera- złamał się główny przewód zasilający do silnika okna, dotykał do tych od centralnego zamka, głosników. Szybko wyskoczyłem z auta i odłączyłem akumulator. miałem szczęscie bo oprócz przewodów i radia, nie zdążyło się zapalić wnętrze pojazdu. Bo w takich przypadkach, nie ma szans na uratowanie auta, nawet gdyby straż przyjechała po kilku minutach i tak by się nadawało na złom
tak szybko działali że bagażnik skody ocalili haha
Zawsze przy tego typu wypadkach, dziwi mnie, że przy zwarciu instalacji bezpieczniki nie zadziałały.
A skąd wiesz że po wszystkim nie przelewali tylko ssmochodu w razie tzw."w" chyba jak już się nie pali i nie ma wydobywających się kłębów dymu to aparata odo już chyba nie jest konieczny? A poza tym to strażacy naprawdę szybko zadziałali.
Kolejny popis OSP Suleczyno, strazak trzymajacy linie gasniczą bez rekawic oraz bez aparatu ochrony ukladu oddechowego :/
Rzeczywiście udało się strażakom opanować płomienie . Za nim dojechali to już było po skodzie . Najważniejsza to jest propaganda . No i ten pies , on był najważniejszy.
szkoda skody
Nie zawsze w każdym pojeździe wszystkie obwody mają zabezpieczenie w postaci bezpiecznika, ale nawet i to nie uchroni bez przetarciem przewodu, zwieraniem go z innym, a jak jeszcze gdzies jakis olej sobie na to kapie, do tego sprzyjająca wysoka temperatura z pracującego silnika i moment, samochód składa się z samych łatwopalnych elementów. Mi sie kiedyś zaczeło fajczyć z kratek wewnątrz pojazdu, stopiło instalację oświetlenia drzwi, silniczków szyb pasażera- złamał się główny przewód zasilający do silnika okna, dotykał do tych od centralnego zamka, głosników. Szybko wyskoczyłem z auta i odłączyłem akumulator. miałem szczęscie bo oprócz przewodów i radia, nie zdążyło się zapalić wnętrze pojazdu. Bo w takich przypadkach, nie ma szans na uratowanie auta, nawet gdyby straż przyjechała po kilku minutach i tak by się nadawało na złom
tak szybko działali że bagażnik skody ocalili haha