Powiat kartuski zabiega o budowę tzw. obwodnicy Żukowa, a więc krótkiego odcinka drogi pomiędzy drogą krajową nr 20 i drogą wojewódzką 211 na wysokości Borkowa, który wraz z powstającą Obwodnicą Metropolii Trójmiejskiej rozwiązałby problem komunikacyjny tej części regionu. Podczas spotkania z wiceministrem infrastruktury wicestarosta Piotr Fikus poruszył także inne ważne dla mieszkańców inwestycje drogowe.
Nie ustają starania o poprawę infrastruktury drogowej i układu komunikacyjnego na terenie powiatu kartuskiego. W poniedziałek, 26 kwietnia wicestarosta Piotr Fikus spotkał się z wiceministrem infrastruktury Marcinem Horołą, by przedstawić mu ważne dla mieszkańców naszego regionu zadania.
- Na spotkaniu poruszyłem zagadnienia dotyczące naszego powiatu zwracając się z prośbą o pomoc i wsparcie przy ich realizacji - przyznaje wicestarosta kartuski Piotr Fikus.
Wśród poruszanych tematów nie zabrakło tego dotyczącego realizacji budowy Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej w zakresie wybudowania krótkiego odcinka drogi pomiędzy drogą krajową nr 20 i drogą wojewódzką nr 211 na wysokości Borkowa, który stanowiłby tzw. obwodnicę Żukowa. Wicestarosta zwrócił się także z prośbą o wsparcie budowy nowego wiaduktu w Niestępowie czy przyspieszenie budowy dwóch chodników przy drodze krajowej nr 20 w miejscowościach Tuchom i Babi Dół. W tym zakresie burmistrz Żukowa przekazał już Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad dokumentację projektową.
- Ministerstwo Infrastruktury jest tym ministerstwem, które bezpośrednio nadzoruje oraz decyduje we wspomnianych zagadnieniach. Mam nadzieję i wierzę, że tak jak wcześniej otrzymaliśmy wsparcie i dofinansowanie, również i w tym przypadku będzie podobnie - podkreśla wicestarosta Piotr Fikus.
Przypomnijmy, że z apelem do ministerstwa infrastruktury w sprawie budowy tzw. obwodnicy Żukowa w ostatnim czasie zwrócił się także Kaszubski Związek Pracodawców.
- Potrzebne jest wybudowanie nowego odcinka obwodnicy Żukowa od węzła Glincz (droga nr 20) do Borkowa na trasie 211 (mapka poniżej). Jest to odcinek długości około jednego kilometra, ale bardzo trudny technicznie. Biegną tam dwa tory kolejowe, płynie rzeka Radunia, teren jest zróżnicowany. Władze regionalne nie są w stanie podołać finansowo takiemu przedsięwzięciu - podkreślał w apelu Kaszubski Związek Pracodawców.
- Zadanie to można zrealizować ze środków Funduszu Dróg Samorządowych. Starania o uwzględnienie w planach inwestycyjnych tego odcinka trwają od wielu lat. Bez wykonania tej trasy, w dalszym ciągu będziemy musieli przejeżdżać przez dwa ronda w Żukowie, które generują „korki" i spowolnienie ruchu. Zwiększa to też koszty transportu i zanieczyszczenie środowiska. Dynamiczny rozwój gminy Żukowo (przez 30 lat wzrost ilości mieszkańców z 17 tys. do 40 tys.), oraz terenów ościennych, powoduje zwiększenie ruchu samochodowego na zapleczu Trójmiasta. W imieniu przedsiębiorców i mieszkańców, prosimy o podjęcie inicjatywy przez pana ministra i spowodowanie ujęcia tego zadania ty najbliższych planach inwestycyjnych - apelowali kaszubscy przedsiębiorcy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten odcinek to absolutna konieczność, jeśli obwodnica Żukowa powstanie. W innym przypadku cały transport z Kartuz i do Kartuz będzie się pchał przez centrum Żukowa. A brakuje ledwie kilometrowego kawałka. Na to pieniądze po prostu MUSZĄ się znaleźć.
Oczywiście jeżeli tak bardzo przedsiębiorcy chcą tego odcinka drogi to należy wspomóc tę inwestycję i partycypować w kosztach 50% rząd 50 przedsiębiorcy.
jakie 50% rząd jakie 50% przedsiębiorcy, 100% to nasze z podatków pieniądze, a rząd jako złodziej i bandyta nimi re dysponuje okradając obywateli poprzez stołki i zarządy
Nie wiem, co te mózgi w urzędach robią ale była taka koncepcja drogi która oplatała Żukowo po zachodniej stronie rozwiązujące wszystkie problemy i łączące drogi z Gdyni, Kartuz, Kościerzyny i Gdańska A oni i tak wybrali rozwiązanie które nic Nie da. Ciekawi mnie tylko kto wiedział i z10 lat temu wykópywał ziemie od rolników na tej trasie tym też powinno się zająć CBA dlaczego włodaże popierali akurat ten wariant.
Przedsiebiorcy wystarczajaco zostali przez piskomune okradzeni. Niech nieroby z 500 plus płacą za ten odcinek drogi.
A gmina kartuzy stara się o NIC.Brawo burmistrz GMINY Kartuzy.
A kiedy polaczenie 1,5km odcinka łączącego nowatorów z Słowackiego ??? Oczywiście tym też nikt nie ma jak się zająć bo w wsi Rębiechowo, Czaple i Banino brakuje kompetentnych ludzi...
Ten odcinek to absolutna konieczność, jeśli obwodnica Żukowa powstanie. W innym przypadku cały transport z Kartuz i do Kartuz będzie się pchał przez centrum Żukowa. A brakuje ledwie kilometrowego kawałka. Na to pieniądze po prostu MUSZĄ się znaleźć.
Oczywiście jeżeli tak bardzo przedsiębiorcy chcą tego odcinka drogi to należy wspomóc tę inwestycję i partycypować w kosztach 50% rząd 50 przedsiębiorcy.
jakie 50% rząd jakie 50% przedsiębiorcy, 100% to nasze z podatków pieniądze, a rząd jako złodziej i bandyta nimi re dysponuje okradając obywateli poprzez stołki i zarządy