Lany poniedziałek okazał się mało szczęśliwy dla właścicieli jednego z gospodarstw w Widnej Górze. W przylegającej do budynku mieszkalnego stodole pojawił się ogień. Niezbędna była pomoc strażaków, którzy opanowali żywioł nim ten zajął dom. Przyczyny pożaru, jak i wysokość spowodowanych przez niego strat nie są jeszcze znane.
Do zdarzenia doszło kilka chwil przed godziną 14. Gdy na miejsce dotarły pierwsze zastępy straży pożarnej, paliła się już konstrukcja dachu. Akcja przebiegła na szczęście błyskawicznie.
Wewnątrz budynku znajdowały się zwierzęta - bydło i trzoda chlewna, zaś na górnej kondygnacji murowanego obiektu składowano siano. Inwentarz żywy udało się uratować w całości. Wyniesiono też ratując przed płomieniami i zalaniem sporo wyposażenie, dzięki czemu straty będą znacznie niższe niż mogłyby być.
Póki co za wcześnie jeszcze by mówić o przyczynach pożaru, ale istnieje podejrzenie, że ogień zaprószyć mogły dzieci szukające w sianie koszyków od wielkanocnego zająca.
W akcji gaśniczej brało w sumie udział aż osiem zastępów straży pożarnej z Kartuz, Sierakowic, Sulęczyna, Tuchlina i Gowidlina.
Bartek Gruba
Współpraca: Natalia Bobrowska, Justyna Marszk
O jakiej winie ty mówisz. Poczekaj aż poznamy przyczynę pożaru co.
Znając życie to zaraz wszyscy zwalą wine na szkołe że zamknieta była zamiast opiekować się dziećmi