Życie Władysława Kostucha, kaszubskiego patrioty, nauczyciela i żołnierza, jest pełne niezwykłych zwrotów akcji. Jego historia stanowi jedynie jeden rozdział w nieznanym dotąd rozdziale kaszubskiej konspiracji, która zakotwiczyła się w historii kaszubskiej krainy. Historię Władysława Kostucha i tajemnice konspiracji na Kaszubach odkrywa najnowsza publikacja Andrzeja Borzestowskiego - historyka i radnego Rady Miejskiej w Kartuzach.
W życiorysie Władysława Kostucha, kaszubskiego patrioty i bohatera konspiracji, ukryte są niuanse historii, które dla wielu dopiero teraz wychodzą na jaw dzięki książce Andrzeja Borzestowskiego - historyka i radnego Rady Miejskiej w Kartuzach. Władysław, urodzony 10 września 1909 roku, stał się nie tylko świadkiem, ale aktywnym uczestnikiem dramatycznych wydarzeń II wojny światowej. Jego życie, przedstawione w książce Borzestowskiego, staje się symboliczną bramą do zrozumienia kaszubskiej konspiracji.
Historia Władysława Kostucha zaczyna się w Wejherowie, gdzie uczęszczał do Seminarium Nauczycielskiego. Lata spędzone w tym miejscu kształtują jego późniejszą rolę jako nauczyciela i lidera w ruchu oporu. Praca pedagoga w latach 1933-1939 jawi się jako okres, który wyrobił w nim postawę gotowości do walki o wolność.
Przywołując wydarzenia 1 września 1939 roku, kiedy to Władysław został powołany do wojska, Borzestowski ukazuje jak jego los potoczył się inaczej niż się spodziewano. Aresztowanie przez Niemców w okolicach Lwowa, to jedynie preludium do dramatycznych wydarzeń, jakie miały nadejść. Oflag w Arnsalde, Choszcznie, oraz późniejszy pobyt w oflagu II C Woldenberg to okres, który zdefiniował Kostucha jako żołnierza i jednocześnie człowieka, który nigdy nie stracił wiary w ideały niepodległościowe.
Oswobodzenie Woldenbergu przez Armię Czerwoną stanowi punkt zwrotny w historii Władysława. Borzestowski rzuca światło na dni po wyzwoleniu, gdy Kostuch wraca do Polski i staje się nauczycielem-kierownikiem w Sianowie.
Jednak to nie koniec historii Kostucha. Andrzej Borzestowski w swojej publikacji odkrywa kulisy tajnych działań na terenie Pomorza po wojnie. Struktury Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, zwanej "Semper Fidelis V", stają się miejscem działalności Władysława Kostucha. Decyzja o wstąpieniu do SF-V w połowie listopada 1945 roku po rozmowach z Mieczysławą Szymaniak ukazuje siłę zjednoczenia w imię wspólnego celu.
Jako komendant Obwodu B NZW obejmującego cały powiat kartuski, Władysław Kostuch wpisuje się w historię konspiracji na Kaszubach. Borzestowski uwydatnia tę fazę, zwracając uwagę na masowe aresztowania członków SF-V w 1946 roku. Noc z 13 na 14 maja 1946 roku, opisana przez żonę Władysława, Gertrudę, staje się centralnym punktem książki. Borzestowski oddaje hołd odwadze Kostucha, a także jego żonie, która nieustannie szukała męża w trudnych czasach.
- W nocy z 13 na 14 maja 1946 roku o godzinie 3:00 nad ranem w naszym mieszkaniu w Sianowie zjawiło się czterech funkcjonariuszy UB i MO z nakazem przeszukania i oskarżenia o działalności antykomunistycznej w organizacji SF – V - wspomina Gertruda Kostuch.
Władysławowi Kostuchowi również zarzucono rozklejanie 1 maja 1946 roku ulotek w Kolonii, Sianowie i Staniszewie z napisem "Precz z Komuną".
Śledztwo, areszt, przesłuchania w areszcie śledczym w Gdańsku - to elementy dramaturgii, które Borzestowski układa w historię odwagi i determinacji jednego człowieka w obliczu represji. Po splądrowaniu i dokładnym przeszukaniu mieszkania przez UB z bagnetami na broni niczego nie znaleziono. Następnie zatrzymanego Władysława Kostucha przewieziono do Kartuz, a potem do Gdańska, do aresztu śledczego na ulicy Kurkowej, gdzie przeszedł ciężkie śledztwo.
Na powitanie w areszcie przeprowadzono i pokazano zmasakrowanych więźniów, w tym łączniczkę panią Szymaniakową, która dała znak Władysławowi Kostuchowi wysuwając nogę do przodu i cofając, co zostało odebrane, że ma zeznawać, że był w organizacji, ale się wycofał. Z zachowanych relacji wynika, że w trakcie przesłuchań Władysławowi Kostuchowi niewiele udowodniono, a przyznał się tylko do tego, co było już znane funkcjonariuszom UB. W kolejnym fragmencie wywiadu przedstawiono kolejne etapy poszukiwań męża Gertrudy.
- Przez ponad miesiąc nie wiedziałam nic o losach męża. Szukałam wszędzie. W dalszych poszukiwaniach pomógł znajomy pan Kalinowski, który znał naczelnika więzienia w Gdańsku. Za jego radą zaniosłam paczkę do więzienia, którego naczelnikiem był Jerzy Jachowicz . W dalszych staraniach o zwolnieniu mężą dotarłam do żony naczelnika więzienia, u której jako krawcowa szyłam ubranka dla jej dzieci - wspomina Gertruda, żona Władysława Kostucha.
Reklama
4 marca 1947 roku śledztwo przeciwko Władysławowi Kostuchowi z powodu braku dostarczonych dowodów winy zostało umorzone. Powyższy dokument podpisał mjr. Suchocki. Wcześniej był obecny przy rozstrzelaniu Danuty Siedzikówny ps." Inka". 7 marca 1947 roku Władysław Kostuch został zwolniony z aresztu w Gdańsku.
Po uwolnieniu Władysław kontynuuje swoje życie. Andrzej Borzestowski w swojej publikacji przybliża czytelnikowi lata pracy Kostucha jako kierownika Publicznej Szkoły Podstawowej w Puzdrowie. Przejście na emeryturę i przeprowadzka do Kartuz to kolejny jego etap życia, który został opisany w książce. Punktem kulminacyjnym jest śmierć Władysława Kostucha w grudniu 1988 roku. Jego ciało spoczęło na cmentarzu w Kartuzach.
W grudniu 2023 roku, z inicjatywy Kazimierza Sochy-Borzestowskiej odbył się III Turniej Szachowy im. ppor. Władysława Kostucha jako hołd dla bohatera. W tym też miesiącu miała miejsce promocja książki Andrzeja Borzestowskiego "Konspiracja na Kaszubach. Problematyka podziemia niepodległościowego na przykładzie Władysława Kostucha", która stała się świetlnym punktem odkrywającym zakamarki tajemniczej historii kaszubskiego bohatera.
Andrzej Borzestowski, jako wieloletni nauczyciel i pasjonata historii pokazuje, że historia Władysława Kostucha jest zarazem jednostkowym dramatem, jak i symbolem ducha oporu na Kaszubach. Jego książka to nie tylko opowieść o jednym człowieku, ale również przypomnienie o tym, jak małe jednostki potrafią wpływać na bieg historii.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze