Reklama

Woda droższa bo...

W ubiegłym tygodniu podaliśmy informację o przyjętej przez kartuską Radę Miejską podwyżce cen zaopatrzenia w wodę i odprowadzenie ścieków. Na jej podstawie opłaty wzrosną od 1 kwietnia aż o 18 procent. Skąd tak wyraźny skok cen?

Pytanie, które nurtuje z pewnością wielu mieszkańców miasta i gminy zadaliśmy Mieczysławowi Grundkiewiczowi, szefowi Kartuskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Jak się okazuje, przyczyn jest kilka, począwszy od kosztów utrzymywania sieci wodno-kanalizacyjnej, poprzez inflację, a na wzroście cen energii elektrycznej, amortyzacji sieci i niemalejących potrzebach remontowych kończąc.

- Znacznie wzrosły też koszty utylizacji osadów, a ścieki z Kiełpina, Leszna i Brodnicy Dolnej trafiają do oczyszczalni w Sławkach i obciążone są dodatkową opłatą w wysokości 5 zł - wylicza Mieczysław Grundkiewicz.

Poważnym obciążeniem dla budżetu spółki jest również potrzeba remontów i modernizacji starzejącej się cały czas infrastruktury. Tylko na ten rok zaplanowano prace przy sieci wodociągowej i kanalizacyjnej na łączną sumę blisko 250 tysięcy złotych. Do tego doliczyć należy plany wymiany dyfuzorów, naprawy pomp oraz zakupu wartej nawet pół miliona złotych wirówki dylatacyjnej.

Nie brak jednak przy tym głosów, że tak wysokie opłaty są też efektem przynoszącej wciąż straty pływalni "Neczk", a najprostszym sposobem na ich pokrycie jest obarczenie tym mieszkańców. Podejrzenia te zdecydowanie dementuje jednak kierownik KPWiK-u, powołując się na tzw. zasadę zakazu subsydiowania skrośnego, a więc w tym konkretnym przypadku uwzględniania w cenie wody i ścieków, zysków lub strat wynikających z innych rodzajów działalności, np. basenu.

- Ten element naszej działalności nie przynosi przedsiębiorstwu absolutnie żadnych dochodów. Cena dla indywidualnych odbiorców pokrywa jedynie rzeczywiste koszty wydobycia i dostarczenia wody oraz odprowadzenia i oczyszczenia ścieków - zapewnia prezes Grundkiewicz.

Przypomnijmy, że w czasie ostatniej sesji kartuscy radny przyjęli nową taryfę dla zbiorowego zaopatrzenia w wodę i odprowadzanie ścieków na terenie gminy. Nowe ceny będą aż o 18 procent wyższe niż do tej pory. Za każdy metr sześcienny dostarczonej wody i odprowadzonych ścieków w miejsce dotychczasowych 7,46 zł zapłacić będzie trzeba 8,82 zł. Dla przeciętnej czteroosobowej rodziny (średnie zużycie wody na poziomie 2060 litrów/osobę) wiązać będzie się to więc z wzrostem opłat o ok. 10,80 zł w skali miesiąca.

Bartek Gruba
Współpraca: Bartosz Kitowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    meff - niezalogowany 2011-03-04 09:45:37

    nie tylko po czajnikach widać, mam przepływowy ogrzewacz wody i w październiku 2010 po chwilowym braku wody (awaria jak zwykle) przypłynął taki syf że zatkało mi go na fest i się zepsuł, oczywiście wodociągi nie poczuwały się do winy bo przecież od nich woda jest idealna a to u mnie w rurach co mam w domu zalega taki kamień ponoć... tylko dziwne że instalacja jakoś tak nowa jest.... nawet jak puszczam zimną wodę co omija ogrzewacz to gdy odkręce perlator na kranie to sypie kamieniem czasami...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    dj - niezalogowany 2011-03-03 20:25:45

    No i jeszcze musimy w końcu dopłacać za ten kamień w wodzie. Pan prezes wypowiadał się w Teletroniku, że mieścimy się mniej więcej w połowie normy zawartości wapnia w wodzie jaką dopuszczają przepisy, ale po czajnikach np.bezprzewodowych widać coś zupełnie innego.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    grenadier - niezalogowany 2011-03-03 14:14:06

    Nowy prezes KPWiKu to i nowem stawki podatków :D Burmistrz kocha takie nowinki :D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości