12 pomorskich samorządów, w tym gminy Sulęczyno i Kartuzy. pozostało jedynie z planszami informującymi o pozyskanych dotacjach na realizację dróg. W grudniu wojewoda pomorski Dariusz Drelich podpisał z nimi umowy o dofinansowanie. Teraz okazuje się, że pieniędzy, najprawdopodobniej nie ma.
11 grudnia wojewoda pomorski Dariusz Drelich podpisał umowy przedstawicielami 12 samorządów na dofinansowanie remontów dróg (18,6 mln zł) z Funduszu Dróg Samorządowych. Dzięki tym środkom modernizacji poddane miało być 27 km dróg, w tym 8,25 dróg gminnych (dofinansowanie 9,9 mln zł) oraz 18,75 km dróg powiatowych (dofinansowanie 8,7 mln zł).
Teraz okazuje się, że samorządy najpewniej pieniędzy nie otrzymają.
- Okazuje się, że nie otrzymamy dofinansowania. Niektóre samorządy otrzymały już pisemne decyzje, do nas, najprawdopodobniej. też już jest w drodze. Mimo że została zawarta już umowa, to nie dostaniemy dotacji. Jesteśmy o tyle w dobrej sytuacji, że dopóki nie miałem przysłowiowego ptaszka w garści, nie ogłosiłem przetargu. Jestem przygotowany do przetargu, ale z uwagi na to, że nie otrzymaliśmy tych środków, nie ruszyliśmy z procedurą przetargową. Nie wyskakiwaliśmy przed szereg i to okazało się słuszne. Niektóre gminy, te które ogłosiły już przetarg, teraz mają kłopot - podkreśla wójt gminy Sulęczyno Bernard Grucza.
Sulęczyński samorząd miał otrzymać środki w wysokości 248.328 zł na przebudowę drogi w Borku. Jak przyznaje wójt, w budżecie na realizację tego zadania, zabezpieczono w budżecie ponad 250.000 zł. Samorząd zamierza poszukać środków zewnętrznych z innych źródeł, w tym Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, by móc wykonać planowany projekt.
Środki z tego dofinansowania w wysokości 327.566 zł miały też trafić do gminy Kartuzy na przebudowę drogi w Starej Hucie. Kartuski samorząd jest z kolei w przededniu rozstrzygnięcia przetargu.
- Nie otrzymaliśmy jeszcze oficjalnej informacji o tym, że pieniędzy nie będzie. Jestem po rozmowach z wojewodą. Pan wojewoda rozmawia jeszcze z ministerstwem. Szuka rozwiązań. Nie ma jeszcze żadnej oficjalnej decyzji. Czekamy na rozstrzygnięcia. Jesteśmy dobrej myśli. Jesteśmy w przededniu rozstrzygnięcia. Ceny są dobre, wiec mamy nadzieję, że znajdzie się jakieś rozwiązanie - mówi burmistrz Kartuz Mieczysław Gołuński.
- Jeśli okaże się, że nie będzie dofinansowania, to będziemy chcieli przesunąć środki z innej inwestycji. Szkoda byłoby zmarnować to, że koszt przebudowy drogi nie jest wysoki. Suma, którą musielibyśmy dołożyć, gdybyśmy nie otrzymali dotacji, nie jest aż tak drastyczną różnicą dla nas, jak pewnie dla innych samorządów - przyznaje włodarz Kartuz.
Oczekujemy na stanowisko Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I bardzo dobrze że Burmistrz w Żukowie nic nie dostał ani złotówki i tak nic nie robi.
W ten sposób ekipa rządząca krajem podkopuje samorządy w Pomorskim. Kto wie co jeszcze wymyślą. Mszczą się za słabe poparcie tutaj.
Ty gość sprawdź wiadomości z Żukowa, tu dostali kaskę na drogę i już rozstrzygnięty przetarg na ul św. Faustyny i Wierzbową w Żukowie.
PiS na emerytury plus zbiera haha
W Gminie Karrtuzy i tak burmistrz nic nie robi ( solectwa) pozostawione same sobie.
Ale na 500+ bedzie . Po raz kolejny pisiary oszukali samorzady.
I bardzo dobrze że Burmistrz w Żukowie nic nie dostał ani złotówki i tak nic nie robi.
W ten sposób ekipa rządząca krajem podkopuje samorządy w Pomorskim. Kto wie co jeszcze wymyślą. Mszczą się za słabe poparcie tutaj.
Ty gość sprawdź wiadomości z Żukowa, tu dostali kaskę na drogę i już rozstrzygnięty przetarg na ul św. Faustyny i Wierzbową w Żukowie.