Reklama

Wojewoda ws. niewygaszania mandatów kartuskim radnym: "Trzeba mieć mocne argumenty, by zmienić wolę wyborców"

- Dla mnie osoba, która uzyskała mandat z wyboru mieszkańców, ma szczególne umocowanie do tej funkcji i muszą być oczywiste, jasne przesłanki do tego, że nie może pełnić funkcji radnego. Nie jestem od tego, aby zmieniać wolę wyborców - podkreśla wojewoda pomorski Dariusz Drelich, którego dział prawny zadecydował, że nie ma podstaw do tego, by wygasić mandat dwóm kartuskim radnym.

Jak już informowaliśmy, do Urzędu Miejskiego w Kartuzach wpłynęła odpowiedź dotycząca złożenie wniosku o wygaśnięcie mandatu dwóch kartuskich radnych. Według biura prawnego wojewody, radne Klaudia Kałużna i Mirosława Bobkowska nadal mogą pełnić funkcję radnych. Burmistrz Kartuz skomentował tę decyzję jako co najmniej wątpliwą. Jak podnosił wojewoda przychylił się do wyjaśnień radnych, nie biorąc pod uwagę dokumentów, które przedstawił urząd.

O uargumentowanie decyzji działu prawnego Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego zapytaliśmy wojewodę pomorskiego Dariusza Drelicha.

- Wygaszenie mandatu radnego jest poważną decyzją. Wniosków o wygaszenie mandatu radnego wpływa do nas wiele, ale niewiele z nich znajduje podstawę, która umożliwia nam wygaszenie mandatu. Mandat radnego, tak jak i wójta, burmistrza, jest mandatem społeczeństwa, z wyboru mieszkańców. Aby zmienić decyzję wyborców, trzeba mieć ku temu mocne argumenty - podkreśla wojewoda pomorski Dariusz Drelich.

- Trzeba wziąć również pod uwagę to, że ta decyzja podlega również ocenie sądu, więc wydając ją trzeba mieć pełne przekonanie, co do jej słuszności. Możemy poruszać się tylko w granicach prawa. Nie wydajemy takich decyzji, co do których mamy wątpliwość, że sąd ją unieważni. Ta sprawa z pewnością trafiłaby do sądu. Ta skuteczność byłaby zweryfikowana przez sąd. To też trwa wiele miesięcy i wywołuje wiele emocji zarówno wśród radnych, jak i wyborców. Utrudnia prace radzie - kontynuuje.

Jak dodaje, zarzuty, że radne prowadzą działalność gospodarczą z wykorzystaniem mienia gminy i czerpią z tego zyski, nie były oczywiste.

- Nie było to takie jasne. Nie były to tak oczywiste zarzuty, co do których nie można mieć wątpliwości. Zostały złożone wyjaśnienia, które spowodowały to, że nie znaleźliśmy podstaw ku temu, by wygasić mandat. W stosunku do mnie podnoszone są zarzuty, że te wyjaśnienia są wątpliwe. My te wyjaśnienia traktujemy jako prawdziwe, ponieważ też nie mamy możliwości przeprowadzenia śledztwa. Ocena tej sytuacji była taka, że nie mamy podstawy niebudzącej wątpliwości do tego, żeby wydać decyzję o wygaszenie mandat - przyznaje wojewoda.

- Często zdarza się tak, że dana osoba, która wie, że jest oczywista sprzeczność z prawem, sama składa mandat. I uważam, że takie jest najlepsze rozwiązanie. Jeśli ktoś wie, że złamał przepisy, to lepiej, że sam zrzeknie się mandatu. Uważam, że takie sprawy należy rozwiązywać na poziomie racjonalnym. Ważne jest, by na tym tle w radzie nie powstały konflikty. Jeżeli jest oczywista sprzeczność z prawem, to nie mam wątpliwości, ale jeśli jedna strona uważa inaczej, druga składa wyjaśnienia, które musimy wziąć pod uwagę, to sprawa nie jest tak oczywista - argumentuje.

Jak zaznacza wojewoda, decyzja została oparta na analizie działu prawnego, który dość często rozpatruje takie sprawy.

- To nie jest moja indywidualna ocena. Jest to to decyzja oparta na opinii działu prawnego, który z takimi przypadkami ma do czynienia często. Nieczęsto rekomenduje jednak, by wygasić mandat. To się zdarza sporadycznie. Przede wszystkim powinniśmy dbać o to, żeby już kandydaci na radnych, posiadali wiedzę z jakich powodów nie mogą sprawować mandatów. aby później nie dochodziło do takich sytuacji. Potrzebujemy radnych, którzy pracują nad potrzebami mieszkańców, a nie zajmują się swoimi sprawami. To jest niepotrzebne - akcentuje wojewoda.

- Dla mnie osoba, która uzyskała mandat z wyboru mieszkańców, ma szczególne umocowanie do tej funkcji i muszą być oczywiste, jasne przesłanki do tego, że nie może pełnić funkcji radnego. Nie jestem od tego, aby zmieniać wolę wyborców - podsumowuje wojewoda pomorski Dariusz Drelich.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ja - niezalogowany 2019-09-04 14:23:56

    Kolejny sukces MGG :-)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    info - niezalogowany 2019-09-01 20:22:01

    @~Ja - skoro tak twierdzisz to musisz mieć twarde dowody, nie rozumiem czemu nie pobiegłeś/aś do prokuratury @Kaszuba - jedyna partia, która potrafi swoich wywalić... wymień mi 3.. pf 1 osobę wyrzuconą z PO Najpierw Adamowicz zafundował nam smród w Gdańsku, teraz z Wisły wypływają MARTWE SZCZURY! i ponownie nikt nie poniesie odpowiedzialności...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ja - niezalogowany 2019-09-01 10:49:13

    To jest chore !!!!! Złamały obowiązujące prawo i nic się na stało !!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości